Odkryj zawartość luksusowego GoldenBox no. 6. Topowe i niszowe marki w jednym pudełku

Kosmetyki wegańskie, ekologiczne, albo też prosto z USA. Taki mix topowych marek znajdziemy w najnowszym magicznym pudełku GOLDENBOX No.6. W eleganckim boxie zostało schowanych sześć produktów, które profesjonalnie zadbają o twoją skórę i makijaż.

Każda z nas słyszała już z pewnością o Beauty boxie BeGlossy. Właśnie pojawiła się jego ekskluzywna wersja GOLDENBOX No.6, w której znajdziemy  produkty niszowych, a jednocześnie i topowych marek premium. Jeśli jesteś osobą, która stawia przede wszystkim na kosmetyki najwyższej jakości, to magiczne pudełko jest dla ciebie. W GOLDENBOX No.6 znalazło się w sumie sześć kosmetycznych niespodzianek, w tym cztery pełnowymiarowe. Z pewnością każdy z nich jest na tyle interesujący, że już teraz chcesz go mieć.

Odkryj zawartość luksusowego GoldenBox no. 6. Topowe i niszowe marki w jednym pudełku

Poznaj kosmetyki z wyjątkowego GoldenBox no. 6:

lakier NCLA i paletka do korektorowania Bella Pierre

Lakier marki NCLA to produkt prosto z Los Angeles. W Polsce natomiast gościł na największych pokazach mody, m.in. na pokazie Bizuu jesień-zima 2018. Co więcej, jest on w 100-procentach wegański, a jego formuła 7 free pozbawiona jest toksyn. I jak na najlepszy tego typu produkt przystało: łatwo się nakłada i szybko wysycha. W boxie znalazł się jeden z czterech lakierów z kolekcji Marzena Kanclerska x NCLA.

Kolejnym zachwycającym kosmetykiem prosto  z USA jest paletka do korektorowania Bella Pierre. To ekskluzywna amerykańska marka makijażowa, która w swoich produktach stawia przede wszystkim na jakość i życie zgodnie z naturą.  Na paletce, która trafiła do boxa najdziemy aż trzy odcienie korektorów. To oznacza, że idealnie sprawdzi się dla każdego odcienia skóry. W stworzeniu idealnego makijażu pomoże natomiast dołączone lusterko. 

 

Zestaw d’Alba z linii Peptide No-Sebum i Naturativ- Sugarscrub lub Body butter

Zestaw d’Alba z linii Peptide No-Sebum łączy w sobie dokładnie trzy produkty. A są to krem, toner oraz żel oczyszczający, które zamknięte zostały w eleganckim pudełeczku. Te kosmetyki wspólnie są wręcz nieocenione, bowiem redukują wydzielanie sebum, działają przeciwtrądzikowo i utrzymują właściwe pH skóry. Nic dziwnego, w  składzie znalazł się bowiem między innymi ekstrakt z białej trufli oraz wyciąg z białej perły.

W boxie znajduje się także produkt od Naturativ- Sugarscrub lub Body butter, które zgodnie z filozofią marki posiadają dokumentacją eko. Do wyboru mamy więc albo scrub cukrowy, który sprawdzi się jako zbawienny peeling nie podrażniający skóry oraz  masło do ciała zapobiegające jej wysuszaniu. 

 

L’oreal: Revitalift Filleri i Revitalift Laser X3

Revitalift Filler od L’oreal to nic innego jak serum wypełniające zmarszczki, które sprawia, że skóra odzyskuje sprężystość. Nic dziwnego, w końcu zawiera wysoką koncentrację kwasu hialuronowego, bo aż 100 mg! Produkt idealnie sprawdzi się na skórze twarzy, szyi i dekoltu.

Revitalift Laser X3 to natomiast przeciwzmarszczkowy peeling glikolowy w płatkach. Inspiracją do jego stworzenia były dermatologiczne zabiegi złuszczające. Wspomaga usuwanie martwych komórek i wchłanianie produktów do pielęgnacji. Wspiera redukcję zmarszczek i ujednolica koloryt skóry. 

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (45 głosów, średnia: 4,64 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Tara  1 listopada 2018 10:29

    Revitalift L`oreal, to jedna wielka ściema.. :/
    Reklamowałam ich krem pod oczy z tej serii, bo na resztę nie miałam paragonów.
    A nie działa nic, łącznie z serum. A „obietnice złożone przez producenta w reklamie, działają jak gwarancja” . Jest taki zapis w prawach konsumenckich 😉
    Zażądałam zwrotu pieniędzy i taki zwrot otrzymałam 🙂
    Do tego kremy z tej serii strasznie zapchały mi skórę…
    Mam nadzieję, że ten komentarz nie zostanie usunięty tak jak poprzedni o tych kremach 😉

    Odpowiedz
    • Magdalena  1 listopada 2018 17:53

      Tak właśnie przypuszczałam. Te wszystkie przereklamowane kosmetyki dają mniej pożytku niż to warte. Sama chemia. Niestety na powrót producentów do natury chyba nie ma co liczyć..Może nieliczni są fai. A szkoda.

      Odpowiedz
      • Tara  1 listopada 2018 19:07

        Dojrzała skóra już nie da się oszukać…
        Powiem więcej… Mam prawie 50 lat i przez ponad 20 stosowałam kremy PRZECIWZMARSZCZKOWE w tym L`oreal… No i mam zmarszczki 😉
        Do tego kremy współczesne są tak napakowane chemią, że zapychają skórę strasznie…
        Teraz tylko olej konopny stosuję…
        A zwrot pieniędzy otrzymałam też od JANDY za ich serię, która miała działać z siłą nici kosmetycznych…
        Upierdliwa jestem i nie daje sobie ściemy wciskać…

        Odpowiedz
  2. malgosia  6 listopada 2018 09:41

    Nie zgadzam się z opiniami, ja miałam przyjemność testowania tej serii przez pół roku, miałam krem na rano i wieczór. Moim zdaniem rewelacyjny. Skóra staje się bardziej napięta i zmniejsza się widoczność drobnych zmarszczek.Wiadomo że po kilku użyciach nie będzie wielkich efektów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany