Jak obniżyć spożycie soli?

Już po raz dziesiąty koalicja WASH – World Action on Salt & Health, skupiająca ekspertów z całego świata: naukowców, lekarzy, instytucje oraz specjalistów ds. zdrowia publicznego organizuje w dniach od 29 lutego do 6 marca globalną akcję edukacyjną, która ma przypomnieć o potrzebie kontroli ilości soli w naszej diecie i skłaniać do refleksji nad jej nadmiernym spożyciem. Na co zwracać uwagę, aby ograniczyć spożycie soli podpowiada Anna Sanicka, dietetyk LightBox.

Hasło tegorocznej, tygodniowej akcji brzmi –„Look out for hidden salt”, co znaczy „Zwróć uwagę na ukrytą sól” i zachęca w sposób ironiczny do bardziej wnikliwej oceny zawartość soli w kupowanych przez nas przetworzonych, gotowych do spożycia produktach żywnościowych.

sól

Czym grozi nadmiar sodu w diecie?

Zbyt duże spożycie soli jest niebezpieczne dla zdrowia i życia człowieka. Choroby układu krążenia, w tym najczęściej nadciśnienie tętnicze, ale także zawały serca, udary mózgu, jak również nowotwór żołądka, to często wskazywane przez lekarzy i udokumentowane przez badania groźne dla zdrowia konsekwencje nieprawidłowego spożycia soli. Warto wiedzieć, że nadmiar sodu zwiększa wydalanie wapnia przez nerki i każdy 1 g sodu (czyli 2,5 g soli) wiąże się ze stratą 20 mg wapnia. Zwiększa się zatem ryzyko wystąpienia osteoporozy, co jest szczególnie niebezpieczne np. przy diecie ubogiej w nabiał będący źródłem wapnia. Zwiększone wydalanie wapnia z moczem, spowodowane nadmiarem soli, sprzyja także powstawaniu kamieni nerkowych. Najnowsze badania wskazują, że wysokie spożycie sodu może prowadzić również do otyłości.

Ile soli możemy zjeść?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby dzienne spożycie soli nie przekraczało 5 g (2000 mg sodu), co w praktyce odpowiada jednej płaskiej łyżeczce do herbaty. Dzieci mają jeszcze mniejszą dopuszczalną normę, bo jedynie 3 g dziennie. Powyższa rekomendacja obejmuje całkowite spożycie soli, czyli zawartą w zakupionych artykułach żywnościowych oraz dodaną do potraw w trakcie obróbki kulinarnej oraz z dosalania. Niestety, przyzwyczajenie do słonego smaku i skłonność do nadmiernego przyprawiania potraw powoduje, że Polacy spożywają ok. 11 g soli dziennie, czyli ponad 2 krotnie więcej niż przewidują zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.

Czym jest sól?sole-zdjecie-lifestylowe

Sól kuchenna w postaci chlorku sodu (NaCl) jako przyprawa i konserwant to ważny składnik żywności, a zarazem główne źródło sodu – makroelementu podlegającego ciągłej wymianie w naszym organizmie. Sód to główny składnik płynu pozakomórkowego, w tym także osocza krwi, a wraz z jonami chloru reguluje ciśnienie osmotyczne w płynach ustrojowych oraz równowagę kwasowo-zasadową ustroju, jak również wpływa na aktywny transport składników odżywczych: cukrów, aminokwasów i witamin do komórek ustrojowych. Niedobory sodu powodują szybkie odwodnienie organizmu, ale u osób zdrowych występuje to tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. przy silnym poceniu się. Zdecydowanie częściej występuje jego nadmiar w organizmie z uwagi na niekontrolowane pobieranie z pożywieniem.

Gdzie się znajduje?

Sód występuje w żywności nieprzetworzonej jako naturalny jej składnik, stanowi dodatek do kulinarnej obróbki potraw przyrządzanych w domu oraz jest wykorzystywany na skalę przemysłową do produkcji żywności popularnie zwanej wysoko przetworzoną.

Szacuje się że maksymalnie 10 proc. sodu w naszej diecie pochodzi z naturalnej, nieprzetworzonej żywności (np. jego ilość w 100 g białej kapusty odpowiada 0,05 g soli, w brokułach i pomidorach 0,02 g soli, a w świeżym łososiu 0,13 g soli). Należy podkreślić, że dość duże ilości spożywanej przez nas soli pochodzą z przyprawiania potraw w trakcie ich przyrządzania. Jednak największe zagrożenie stanowi niekontrolowana konsumpcja przetworzonych produktów spożywczych. Za główne jej źródła w codziennej diecie uważa się spożywane w dużych ilościach pieczywo (3 kromki to ponad 1 g soli) oraz wędliny i sery „żółte”. Wciąż bardzo popularne z uwagi na cenę i łatwość przyrządzenia są  dania gotowe: koncentraty zup i sosów w proszku, dania instant typu „gorący kubek” oraz sosy i gotowe dania mrożone typu pizza, wchodzące w skład tradycyjnych posiłków obiadowych lub je zastępujące. Listę zamykają słone przekąski zjadane w nadmiernych ilościach głównie przez dzieci i młodzież.

Nowe przepisy unijne dotyczące znakowania produktów żywnościowych wprowadzają od 13 grudnia 2016 r. obowiązek podawania przez producenta między innymi ilości soli w jednostkach wagowych lub w przeliczeniu na tzw. porcję Wskazanego Dziennego Spożycia (ang. Guideline Daily Amount, GDA).

Na wielu artykułach taką informację możemy znaleźć już teraz, jednak zdarza się, że producenci zamiast wskazania ilości soli podają zawartość sodu. Warto więc wiedzieć, że 1 g sodu (Na) odpowiada 2,5 g soli (NaCl). Może warto również zainteresować się zawartością soli w codziennie zjadanej porcji ulubionych, „dietetycznych” płatków zbożowych i spróbować samodzielnie skomponować prawdziwie cenne źródło witamin i minerałów bez zbędnych dodatków.

sól 2

Jak obniżyć spożycie soli? 

Wystarczy trochę wiedzy, chęci i zaangażowania, a poprawa samopoczucia gwarantowana. Pierwszą czynnością jest zastąpienie soli świeżymi lub suszonymi ziołami: bazylią, oregano, tymiankiem, majerankiem – w zależności od naszych upodobań. Kolejnym krokiem powinna być rezygnacja z codziennego spożywania wędlin, na rzecz past twarogowych z ziołami, warzywami, orzechami lub nasionami (sezamu, czarnuszki, słonecznika). Równie ważne jest wyeliminowanie z naszej diety gotowych dań, np. mrożonej pizzy, zup i sosów w proszku lub ze słoików oraz posiłków typu instant.  Zachęcajmy się wzajemnie w gronie rodziny lub znajomych do wspólnego gotowania lub przygotowywania zdrowych potraw, a przede wszystkim bądźmy świadomymi konsumentami na rynku produktów żywnościowych.

***

Anna Sanicka, dietetyk LightBox. Absolwentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego – Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji, kierunek Technologia Żywności i Żywienie Człowieka. Ukończyła studia podyplomowe w Instytucie Żywności i Żywienia na kierunku Poradnictwo dietetyczne postępy w żywieniu człowieka. Współpracuje z Ogólnopolskim Centrum Dietetycznym Instytutu Żywności i Żywienia. Posiada doświadczenie w leczeniu żywieniowym osób z chorobami układu pokarmowego (tj. choroby trzustki, wątroby, zespół jelita nadwrażliwego, nieswoiste choroby zapalne jelit, nietolerancje pokarmowe), chorobami żywieniowo-zależnymi (otyłość, cukrzyca typu II, zaburzenia lipidowe, nadciśnienie) i osób z zaburzeniami odżywiania.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (252 głosów, średnia: 4,76 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martus2833  25 lutego 2016 08:24

    Podobno dzienne spożycie soli to tyle, ile występuje jej w produktach już gotowych – sporo jest jej w wędlinach, serach i kiszonkach.
    Od dość dawna staram się ograniczać jej zużycie – polubiłam smak niesolonych ziemniaków, ryżu, kaszy i gotowanych warzyw. W zasadzie dosalam tylko dania mięsne ale i tak robię to bardzo oszczędnie.

    Odpowiedz
    • Agata Ciecka  25 lutego 2016 09:02

      Zgadzam się, producenci wciskają sól gdzie tylko mogą 😐

      Odpowiedz
      • martus2833  25 lutego 2016 09:52

        Sól i cukier 🙂

        Odpowiedz
    • luna341  25 lutego 2016 19:11

      Zalezy ile zjadamy tych gotowych produktów.Jeśli pol plasterka szynki i poł sera dziennie to nie jest tak zle .Gorzej jak ktoś pakuje na kanapki po kilka plastrów .

      Odpowiedz
  2. Melrose  25 lutego 2016 09:38

    Niestety, producenci próbują poprawić smak produktów dodając wszędzie sól, co odbija się na naszym zdrowiu. Osobiście w kuchni stosuję sól tylko wtedy, kiedy jest to konieczne. 😉

    Odpowiedz
  3. Żanett  25 lutego 2016 10:07

    Ja przyznam, że dla mnie sól może nie istnieć. O ile bez cukru (a raczej słodyczy, bo nie słodzę kawy czy herbaty) nie mogłabym żyć, o tyle sól jest dla mnie zbędna.

    Odpowiedz
    • scrabble  27 lutego 2016 14:23

      U mnie jest podobnie. W produktach przetworzonych znajdują się już takie jej duże ilości, że nie ma sensu jej nadużywać. Pieprz to co innego, bez niego bym się nie obeszła, sól jest niezbędna chyba jedynie do przygotowywania mięs.

      Odpowiedz
  4. martucha180  25 lutego 2016 11:40

    Staram się używać soli himalajskiej, tej zdrowszej. Ale jest jeden wyjątek – gdy robię placki ziemniaczane, o muszą być one porządnie posolone (nie uznaję cebuli w plackach). Zupy wolę łagodne, prawie bez soli.

    Odpowiedz
    • luna341  25 lutego 2016 19:15

      Najgorzej jak ktoś doprawia zupy vegetą czy kostkami rosołowymi -toz to sama sol i chemia.Jak może byc zdrowa zupa skoro jest doprawiana Glutamianem sodu

      Odpowiedz
  5. Aneta  25 lutego 2016 16:46

    Myślę, że nie spożywam zbyt dużej ilości soli. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest zbyt zdrowa.

    Odpowiedz
  6. as_sa  25 lutego 2016 18:51

    Myślę, że samemu bardzo ciężko jest określić ile soli zjada się na co dzień ponieważ tak naprawdę nie wiemy ile dokładnie jest jej w konkretnych produktach

    Odpowiedz
  7. luna341  25 lutego 2016 19:13

    Kiedyś używałam duzo soli.Gdy zachorowałam na nerki zaczęłam doceniać smak ziół Teraz praktycznie nie używamy soli ,większość potraw dopieszczam mieszankami ziół,ktore sama komponuję

    Odpowiedz
  8. lilkawodna  25 lutego 2016 20:14

    Teraz to w każdym produkcie pełni soli i cukru. Aż strach cokolwiek wziąć do ust. Zjesz warzywo to musisz nie solic bo zaduzo soli szkodzi.

    Odpowiedz
  9. gusia.  26 lutego 2016 18:26

    Wszystko tą solą konserwują.Ostatnio właśnie trochę ograniczam sól.

    Odpowiedz
  10. magda6915  26 lutego 2016 18:55

    Staram się bardzo mało solić na co dzień ale wiadomo nie wszystkiego da się uniknąć

    Odpowiedz
  11. Kaśka  28 lutego 2016 07:52

    Najprościej byłoby nie dodawać dodatkowo soli do potraw. Tylko jakby tutaj zrobić zupę bez dodatku soli? Rozumiem że kanapkę z pomidorem mogę zjeść bez soli ale rosół? pomidorowa? No nie da się 😀

    Odpowiedz
  12. efffciaa  3 marca 2016 10:28

    Ja praktycznie nie używam soli w ogóle w mojej kuchni i zastępuję ją ziołami , potrawy mają bardzo fajny smak , świetnie sprawdza się na przykład lubczyk .

    Odpowiedz
  13. Patriszia  31 marca 2016 23:01

    Niestety muszę przyznać, że ciężko obejść mi się bez soli. Staram się jak mogę ją ograniczać ale z marnym skutkiem niestety. Myślę, że czas to zmienić.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany