Nowy trend: kobiety kochają swoje zmarszczki

Coraz więcej kobiet, w tym gwiazd z dużego ekranu, jest przeciwnych „prasowaniu” zmarszczek. Mówią, że to naturalny zapis ich doświadczeń i emocji, który noszą z dumą. Ekspert medycyny estetycznej, Agnieszka Bliżanowska potwierdza, że wypielęgnowane zmarszczki mogą być do twarzowe. Dobrze zadbane układają się miękko i łagodnie, nie dodają wieku, wręcz przeciwnie dodają uroku. A ty… wyglądasz na młodszą!

Nie-trzeba-bac-sie-zmarszczek

Nawilżenie = łagodne zmarszczki

Co się dzieje z jabłkiem, pozostawionym na parapecie okna? Woda odparowuje, owoc kurczy się, a jego skórka jest coraz bardziej pomarszczona. To samo dzieje się naszą skórą, kiedy nie ma odpowiedniego rezerwuaru wody. – Nawet młoda skóra, niewystarczająco nawilżona, wygląda niekorzystnie. Z kolei odwodniona, dojrzała cera staje się matowa, jest mniej elastyczna, a zmarszczki znacznie się pogłębiają i wyostrzają. Wyglądamy na starsze i zmęczone – mówi dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Medycyny Estetycznej i Dermatologii WellDerm. Wpływ na taki stan rzeczy ma brak wody w skórze, który spowodowany jest coraz mniejszą z wiekiem ilością wiążącego wodę kwasu hialuronowego. Na szczęście można go uzupełnić! – Najskuteczniej za pomocą mezoterapii z preparatem zawierającym kwas hialuronowy. Jeśli mamy cerę dojrzałą to najlepiej, żeby był to preparat z dodatkiem aminokwasów, witamin i mikroelementów, np. Teosyal Redensity I – mówi dr Blizanowska i tłumaczy, że taki zabieg nie tylko nawilża, ale „przy okazji” mobilizuje skórę do produkcji elastyny i kolagenu, dzięki temu skóra odzyskuje utraconą gęstość. Efekty są rewelacyjne i bardzo naturalne, skóra nabiera blasku, jest bardziej elastyczna, zmarszczki są płytsze, jakby wypełnione, a dzięki temu, że rozświetlona skóra lepiej odbija światło, wydają się zagniatać miękko i delikatnie.

Złuszczanie to podstawa

Mowa o peelingach medycznych, które może zalecić lekarz, po konsultacji cery. To ważne, bo dobrze dobrane peelingi to podstawa atrakcyjnego wyglądu skóry. Po pierwsze, złuszczają martwy naskórek, który nadaje skórze szarego, zmęczonego wyglądu, po drugie, głęboko oczyszczają pory, po trzecie mobilizują skórę do odnowy, po czwarte rozjaśniają i poprawiają jej koloryt, po piąte wreszcie pomagają walczyć z niedoskonałościami takimi jak rumień, trądzik dorosłych. – Prawda jest taka, że bardziej niż zmarszczki, postarza nas zaniedbana skóra. Zmarszczki na tle zdrowej, pełnej blasku, elastycznej, o równym kolorycie skóry, nie rzucają się w oczy, są dyskretniejsze, płytsze – mówi ekspert. Nasuwa się pytanie, jaki peeling wybrać? – Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi, do dyspozycji jest kilka, a nawet kilkanaście czynników aktywnych m.in.: kwas TCA, kwas migdałowy, mlekowy, ferulowy, retinol… Peelingi dobieram do typu skóry, jej potrzeb i problemów, indywidualnie też ustalam stężenie czynnika aktywnego, w ten sposób uzyskuję oczekiwany efekt – mówi dr Bliżanowska. Żeby odpowiednio i skutecznie zadbać o skórę, wystarczy poddać się serii peelingów raz na pół roku. – Żeby utrzymać skórę w doskonałej kondycji, warto raz w miesiącu poddać się hydroabrazji Jet Peel. Jest to bezdotykowa metoda oczyszczania skóry strumieniem soli fizjologicznej, zabieg bardzo przyjemny relaksujący, a jednocześnie bardzo skuteczny, który nie tylko oczyszcza, ale także nawilża i pobudza skórę – radzi ekspert.

Zagęszczamy!

Z wiekiem zmniejsza się w skórze ilość kwasu hialuronowego, włókna elastyny i kolagenu są coraz gorszej jakości, a nowe powstają coraz rzadziej. Cera traci swoją gęstość, jest coraz cieńsza, mniej elastyczna i jędrna, powstają zmarszczki, bruzdy, owal traci kształt. Czas na lifting? To zależy od ciebie.  Możesz wykorzystać naturalną zdolność skóry do autoodnowy. Kluczem do sukcesu jest wywołanie w skórze mikrourazów, które pobudzą ją do regeneracji. W ten sposób organizm sam wyprodukuje nową, młodą tkankę. – Tak właśnie działa laserowy resurfacing, zabieg wykonywany laserem frakcyjnym Palomar Lux 1540, który za pomocą wiązki światła, w sposób kontrolowany, tworzy w skórze tysiące mikrouszkodzeń i tak mobilizuje skórę do totalnej przebudowy – mówi dr Bliżanowska. Do tego zabiegu coraz częściej przyznają się gwiazdy np. Jennifer Lopez. To świetna rekomendacja, biorąc pod uwagę, że piosenkarka wygląda rewelacyjnie, młodo, a przy tym bardzo naturalnie. Podobny efekt można uzyskać poddając się zabiegowi mikronakłuwania Dermapenem. Mirkonakłucia wykonane pulsującymi igłami powodują mikrourazy, a te mobilizują skórę do regeneracji. – Dochodzi do wydzielania czynników wzrostu i tworzenia nowych komórek, skóra jest przebudowywana, poprawia się jej unaczynienie – opisuje ekspert. Jak to działa na zmarszczki? Przede wszystkim spłycają się i są bardziej subtelne, a ty, choć wyglądasz na młodszą, jesteś bardzo naturalna.

Pora relaksu dla zmarszczek mimicznych

Mięśnie twojej twarzy w każdej minucie wykonują wytężoną pracę. Jej efekt to emocje i… pierwsze zmarszczki mimiczne, na czole, pomiędzy brwiami (lwia zmarszczka), wokół oczu (kurze łapki). Lubisz je? Ok. Ale od czasu do czasu daj się im trochę zrelaksować, żeby zbyt szybko nie zamieniły się w głębokie bruzdy. – Idealnym sposobem na relaksację zmarszczek mimicznych jest mezobotoks – mówi dr Blizanowska i zapewnia, że nie namawia do prasowania zmarszczek na blachę! – Czasowe zminimalizowanie przekazywania impulsów między zakończeniami komórek nerwowych, a mięśniami, bo tak właśnie działa toksyna botulinowa, relaksuje wybrane partie twarzy, mięśnie odzwyczajają się od nadmiernej mimiki, skóra odpoczywa, zmarszczki się nie pogłębiają – tłumaczy ekspert. Działanie botoksu utrzymuje się od 4 do 6 miesięcy i nieprawdą jest, że koniecznie trzeba robić kolejny zabieg, możesz na tym pozostać, skóra odpoczęła, a ty jesteś młodsza o kilka miesięcy. Dla wszystkich, którzy obawiają się botoksu mamy ważną informację: toksyna botulinowa, to gruntownie przebadany preparat, stosowany w medycynie od ponad 20 lat i nie tylko w celach estetycznych!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (164 głosów, średnia: 4,48 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  1 sierpnia 2015 06:43

    I bardzo dobrze. Zmarszczki są nieuchronne. dodają uroku i trzeba się pogodzić z ich pojawieniem. I starzec się z godnością a nie robić z siebie
    Tz hollywoodzkiego klona.

    Odpowiedz
  2. Żanett  1 sierpnia 2015 08:01

    Mniejsza gęstość – to mnie przeraża najbardziej 🙂 Od jakiegoś czasu 2 razy w tygodniu robię sobie masaż twarzy – taki dłuższy. Delikatne ugniatanie, szczypanie, uciskanie etc. Nie są to może takie mikrourazy jak przy nakłuwaniu, ale zawsze pobudzają nieco skórę 🙂

    Odpowiedz
  3. Gocha  1 sierpnia 2015 08:35

    Tylko nie botoks! Nie dajmy sobie wstrzykiwać czegoś, co kiedyś było używane jako broń. Naturalne składniki i tak jak Żanett napisała masaż, to jest łagodne godzenie się ze starzeniem się skóry

    Odpowiedz
    • Tara  1 sierpnia 2015 18:40

      Dziwne, że nie straszy się botoksem, gdy jest on stosowany w leczeniu np. dzieci z porażeniem mózgowym… a maja one wstrzykiwane naprawdę duże dawki… 😉

      Odpowiedz
  4. Tara  1 sierpnia 2015 18:38

    taaa… tak samo Jane Fonda przed laty promowała aerobic, a póżniej przyznała, że figurę zawdzięcza chirurgii plastycznej 😉
    gwiazdy lubią te zmarszczki, których nie pozbyły się za pomocą botoksu i kwasów 😉
    a młode dziewczyny wierzą w starzenie się z godnością dopóki nie dopadną ich pierwsze jego objawy :p
    wszystko jest dla ludzi 😉

    Odpowiedz
  5. martucha180  1 sierpnia 2015 19:12

    Starzeję się z godnością, a botoksowi mówię NIE.

    Odpowiedz
  6. martus2833  1 sierpnia 2015 20:12

    A ja myślę, że mogłabym się w przyszłości zdecydować na zabieg medycyny estetycznej.

    Odpowiedz
  7. Patriszia  3 sierpnia 2015 18:25

    Nie lubię moich zmarszczek, ale nie aż tak żeby decydować się na zabiegi medycyny estetycznej.

    Odpowiedz
  8. Anita  25 sierpnia 2015 23:06

    czego to ludzie już nie wymyślą!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany