Nowość: „Jeden Bóg” Katarzyny Mlek – polska powieść o GMO

Gdzieś pod Łodzią powstaje megalopolis, w którym spełniają się wszystkie czarne wizje przeciwników klonowania i GMO. Liczba ofiar – tych, które stają na drodze postępu czy też muszą się poświęcić w imię nauki – sięga tysięcy. Tak w skrócie przedstawia się fabuła nowej powieści Katarzyny Mlek „Jeden Bóg”, która właśnie trafia do księgarń.

jeden-bog-ksiazka

Za Genesis, bo tak nazywa się korporacja, wokół której powstaje imperium, stoi jeden człowiek: zdolny genetyk Miran Zieliński. Sfrustrowany brakiem rozwoju w dotychczasowej pracy w Austrii, wraca do Polski. Korzystając z pomocy finansowej zamożnego kochanka tworzy firmę, której celem jest przedłużanie w nieskończoność ludzkiego życia. Bezwzględny, zdeterminowany, cechujący się nieprzeciętną inteligencją i wiarą we własne możliwości, nie cofnie się przed żadnym drastycznym eksperymentem. Zadziwiające jest jednak to, że nikt mu w tym nie przeszkadza. Ludzie zachowują się biernie, wierzą, że jest ich wybawcą. Szalony genetyk zmienia świat, który znamy. A rzecz dzieje się w Polsce, która staje się światową potęgą w przemyśle biotechnologicznym, dzięki czemu bogacą się wszyscy mieszkańcy.

Zaskakujące zwroty akcji i liczne odniesienia do odkryć naukowych prowadzą czytelnika w stronę kuszącej, przerażającej, a jednocześnie bardzo prawdopodobnej wizji przyszłości, w której jednej korporacji udaje się zdobyć niemal nieograniczoną władzę nad światem.

JedenBogwLiczbach

To już czwarta książka Katarzyny Mlek. Autorka debiutowała w 2012 roku humorystyczną powieścią „Za firewallem”, będącą formą pożegnania ze środowiskiem informatyków. W 2013 roku ukazała się jej druga powieść „Zapomnij patrząc na słońce”, niejednokrotnie wymieniana jako jedna z najlepszych książek tego roku, a nawet ostatnich lat. Określana jako „wymagająca, ale niezwykle potrzebna, bo budząca w nas resztki człowieczeństwa”, wywołała ogromne poruszenie i lawinę komentarzy. Zaraz po niej do księgarń trafił zbiór opowiadań „Na wietrze diabeł przyjechał”.

Autorka prowadzi także stronę na Facebooku oraz blog (katarzynamlek.pl). W wolnych chwilach maluje, biega, gotuje.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (124 głosów, średnia: 4,31 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  2 grudnia 2014 11:10

    Zapowiada się świetnie.

    Odpowiedz
  2. martucha180  2 grudnia 2014 14:02

    Może być ciekawa.

    Odpowiedz
  3. bbo  2 grudnia 2014 20:46

    Zabawnie może być 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany