Polecamy: „No pasa nada!” – porywające reportaże Beaty Kowalik o Meksykankach uwięzionych w patriarchalnym schemacie trójcy: Szalonej, Zdrajczyni i Świętej

Reportaże z Meksyku zwykle skupiają się na przedstawianiu jego kulturowego i topograficznego kolorytu. Ukazują folklor poszczególnych regionów, opowiadają o rytuałach, tradycjach i zwyczajach (takich jak huczne i barwne obchody Święta Zmarłych albo podniebny taniec Valadores) czy gastronomii pełnej ostrych przysmaków, takich jak quesadille albo rollos de queso. Książka Beaty Kowalik przedstawia ten barwny kraj z zupełnie innej perspektywy – oczami kobiet, zmagających się z utrwalonymi przez wieki patriarchalnymi schematami w zdominowanej przez mężczyzn rzeczywistości.

Llorona, Malinche i Guadalupe (Szalona, Zdrajczyni i Święta) to trzy postacie, na których opiera się mitologia meksykańskiej duszy. Zgodnie z jej wskazaniami prawdziwy macho ufać może tylko tej ostatniej – Matce Boskiej z Guadalupe. Pozostałe kobiety (zwłaszcza te silne, które pragną mówić własnym głosem) traktuje zaś jak zdrajczynie albo osoby pogrążone w szaleństwie. W jaki sposób przekłada się to na życie współczesnych Meksykanek? Dowiecie się z najnowszej książki Beaty Kowalik „No pasa nada! Nic się nie dzieje” wydanej nakładem Wydawnictwa Kobiecego, dzięki której poznacie obce Wam dotąd oblicze Meksyku!

no pasa nada

kolaż własny redakcji, źródło: mat. pras. Wydawnictwo Kobiece i www.pixabay.com (chatino-1063324_640)

Polecamy: „No pasa nada!” – porywające reportaże Beaty Kowalik o Meksykankach uwięzionych w patriarchalnym schemacie trójcy: Szalonej, Zdrajczyni i Świętej

„No pasa nada! Nic się nie dzieje” to książka, która odsłoni przed Wami prawdę o smutnym świecie, w którym kobiety są poniżane, uprzedmiotawiane i pozbawiane jakichkolwiek praw. Niektóre z opowiedzianych przez autorkę historii szokują – jak ta o czternastolatce zmuszonej do małżeństwa z lokalnym bossem narkotykowym. Inne zahaczają o magię, przenikając codzienność szamanek i uzdrowicielek. Jeszcze inne zabierają czytelników w podróż po miastach i wsiach, gdzie mogą oni poznać kobiety służące i wykształcone. Lesbijki i prostytutki, aktywistki i miłosne niewolnice. 

Autorce udało się dotrzeć bezpośrednio do jej rozmówczyń, dzięki temu, że sama mieszkała w Meksyku. Nawet mimo tego faktu, musiała ona jednak pokonać barierę utkaną z ich strachu, niechęci i poczucia bezsilności wobec własnego losu. Ostatecznie udało jej się stworzyć niezwykle ciekawy, bo pełen kontrastów obraz Meksyku. W reportażach Kowalik raz jawi się on jako barwny, żywiołowy, wypełniony dźwiękami muzyki i energetyczną salsą, a raz jako bezwzględnie okrutny. Jednocześnie wyłania się z nich nieustępliwa i bardzo prawdziwa sylwetka meksykańskiej kobiety, która potrafi przetrwać nawet w skrajnie trudnych warunkach.

 

O autorce

Beata Kowalik to filolożka, dziennikarka i reporterka. Swoje teksty publikowała między innymi na łamach „Tygodnika Powszechnego”. Od ponad dziesięciu lat podróżuje wraz z rodziną po świecie. Kilka ostatnich lat spędziła w Meksyku.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (86 głosów, średnia: 3,86 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. macierzanka  11 stycznia 2020 16:07

    Z chęcią przeczytam te reportaże.

    Odpowiedz
  2. agasam9  12 stycznia 2020 16:22

    bardzo lubię tą Panią 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany