Nieudane zabiegi medycyny estetycznej – Winny lekarz, czy pacjent?

Zdarza się, że kiedy rozważamy poddanie się po raz pierwszy zabiegowi medycyny estetycznej – na przykład poprawa owalu twarzy czy likwidacja zmarszczek pod oczami . Przed oczami stają nam wtedy przykłady nieudanych metamorfoz. Napompowane usta, karykaturalne rysy twarzy, sztuczny wygląd… Dużo takich twarzy widzimy w mediach. Jak uniknąć tak niekorzystnych efektów? Nieudane zabiegi medycyny estetycznej są winą lekarza, czy może nieroztropnego pacjenta? 

fot. Olga-Guryanova-unsplash.com

 

 

Nieudane zabiegi medycyny estetycznej – Jak ich uniknąć?

Prof. dr hab. n. med. Paweł Surowiak, lekarz medycyny estetycznej, Członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging:

 

W mediach można łatwo zauważyć nienaturalne, przesadne rezultaty zabiegów medycyny estetycznej. Takie przykłady chętnie pokazuje się w programach rozrywkowych lub wśród gwiazd na czerwonym dywanie. Jednak wszystkich pacjentów, którzy boją się ,,efektu maski” czy zbyt wydatnych ust – uspokajam. Nowoczesne metody zabiegowe w rękach doświadczonych lekarzy medycyny estetycznej potrafią zdziałać cuda. Co więcej, pacjentom sprzyjają aktualne trendy – większość lekarzy z branży estetycznej dąży do uzyskiwania naturalnych efektów. Kluczowy jest tutaj wybór dobrego specjalisty i renomowanego ośrodka leczniczego.

Dobry lekarz to praktyk, który wykonał wiele zabiegów, a przy tym ma wyostrzony zmysł estetyczny – potrafi ocenić proporcje i zaproponować dobre rozwiązane, zgodne z zasadą: „efekty powinny szeptać, a nie krzyczeć”. Kluczowym uzupełnieniem umiejętności specjalisty jest sprzęt, którym się posługuje. Dlatego niezwykle ważną decyzją pacjenta jest wybór ośrodka leczniczego. Nigdy nie jest tak, że jednym aparatem można rozwiązać wszystkie problemy, od cellulitu po zmarszczki, dlatego dobra placówka posiada kilka typów wysokiej jakości urządzeń.

Podkreślę jeszcze, że lekarz powinien opracować dla pacjenta spersonalizowany program postępowania i zaproponować mu indywidualnie dobraną metodę leczenia. Warto pamiętać, że nie ma jednego, najskuteczniejszego zabiegu. Większe znaczenie ma wiedza i doświadczenie osoby, która go wykonuje. Dobry specjalista rozmawia z pacjentem, poznaje jego potrzeby, wyjaśnia przebieg zabiegu, tłumaczy niejasne pojęcia, uczciwie omawia możliwe do osiągnięcia efekty. Na przykład, jeśli podczas pierwszej wizyty ktoś proponuje zastosowanie 1 lub 2 ampułek kwasu hialuronowego, to znaczy, że do zabiegu zostanie użyte 1-2 ml wypełniacza. Pacjent zazwyczaj nie wie czy to dużo i czy taką ilością można uzyskać przesadny efekt. W większości przypadków nie można – to objętość, która nie jest nawet równa połowie objętości łyżeczki do herbaty.

 

Nieudane zabiegi medycyny estetycznej – Kto jest winien?

Dr Andrzej Ignaciuk, lekarz medycyny estetycznej, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, dyrektor PSME PTL:

 

Medycyna estetyczna postrzegana jest przez część mediów jako ta, którą można wykonać „na życzenie” oraz niosąca ryzyko niechcianej „transformacji” pacjenta. Inna sprawa, że wspomina się o tym głównie w odniesieniu do celebrytów. Jaka jest prawda? Czy jest się czego bać przekraczając próg gabinetu medycyny estetycznej?

Nieestetyczny wygląd po zabiegu może być czasami efektem błędu lekarza, niewłaściwego zachowania pacjenta, bądź też powikłaniem, które niestety może się zdarzyć.

Prawdą jest, że na karykaturalny wygląd muszą w większości przypadków zapracować dwie osoby – pacjent i lekarz. Ten pierwszy może mieć takie, a nie inne poczucie piękna, i ma do tego prawo. Niestety, inna sprawa, że może być ono dalekie od powszechnie przyjętych kanonów i granic zdrowego rozsądku. Natomiast lekarz zajmujący się medycyną estetyczną powinien mieć poczucie estetyki, symetrii i harmonii. Znać dobrze pacjenta, wiedzieć co można zrobić, aby jego wygląd poprawić, co będzie dla niego dobre i jak daleko może się posunąć. Lekarz ma prawo, a nawet obowiązek, odmówić wykonania zabiegu w sytuacji, gdy ten okaże się „szkodliwy” dla pacjenta. Gorzej, jeśli w końcu znajdzie się ktoś, kto spełni nawet najbardziej absurdalne życzenie…

Lekarz z pacjentem powinni przeanalizować to, co planują zrobić, określić możliwości osiągnięcia wyznaczonego celu, rozważyć ryzyko i koszty zabiegu. W pełni można to zrobić tylko wtedy, gdy wytwarza się nić porozumienia między specjalistą a pacjentem, gdy lekarz jest odpowiednio przygotowany i ma wystarczające doświadczenie w wykonywaniu trudniejszych procedur. Jak to sprawdzić? Pytać, pytać i jeszcze raz pytać. I mieć czas na zastanowienie. Nie wierzyć ślepo w popularność medialną. Bardzo często nie idzie za nią prawdziwy talent – ten lubi bowiem ciszę i dyskrecję. I na koniec rada dla pacjentów – uważajcie na nowości. Te bowiem potrzebują czasu, aby potwierdzić swoją wartość.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (111 głosów, średnia: 4,72 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Jaworka  19 maja 2016 06:52

    Fajnie że jest taka alternatywa że można sobie coś poprawić ale trzeba pamiętać o tym aby wybrać sprawdzoną klinikę i lekarza aby potem do końca życia nie żałować podjętej decyzji, a teraz co raz więcej kobiet decyduje się na powiększenie piersi czy ust.

    Odpowiedz
  2. luna341  19 maja 2016 08:11

    Jesli zabieg jest sknocony to ewidentnie winę ponosi lekarz. No sorry ale same sobie nie wstrzykujemy wypelniaczy czy tez nie powiekszamy biustów.Natomiast za przesadę w tych zabiegach odpowiada pacjent

    Odpowiedz
    • Ulka45  19 maja 2016 09:19

      Lekarz powinien odwiezc pacjenta od zamiaru wykonania gdy nie widzi jej potrzeby.

      Odpowiedz
  3. Ulka45  19 maja 2016 09:20

    Kobiety przesadzają z operacjami.Pompują sobie usta do gigantycznych rozmiarów. Tak samo przedstawia sie sprawa operacji biustów..Lekarz jest tylko wykonawcą

    Odpowiedz
  4. Anett13  19 maja 2016 09:43

    Tak, i jak ktoś przesadzi, to czasem robi się z tego medycyna nieestetyczna ;-). Ja tam nie zamierzam sobie nic wstrzykiwać, ale jak ktoś chce, to proszę. Tylko niech sie później nie dziwi patrząc w lusterko ;-).

    Odpowiedz
  5. Aneta  19 maja 2016 10:18

    Wydaje mi się, że kobiety stają się coraz bardziej czułe na punkcie swojego wyglądu i chcą wyglądać idealnie – wg wzorców promowanych przez media. Nie zawsze idzie to w parze z rozsądkiem.

    Odpowiedz
  6. AnnStyl  19 maja 2016 10:28

    Mądry artykuł. Na szczęście jeśli chodzi o kwas hialuronowy, to zanika on z czasem i efekt zbytniego naładowania sobie jego w skórze znika. Co do tego kto jest winien takim karykaturalnym zabiegom estetycznym, to można polemizować. Bo zasadniczo lekarz wykonuje zabieg i on odpowiada za to jak będzie wyglądał potem pacjent. Pacjent może chcieć co mu do głowy przyjdzie, ale sam sobie zabiegu nie wykona. Lekarz powinien uświadomić pacjenta, że taki, a taki zabieg będzie dla niego odpowiedni, że tyle i tyle trzeba podać preparatu lub taki, a taki zabieg chirurgiczny najlepiej się u niego sprawdzi. A w ostateczności odmówić wykonania zabiegu, który ewidentnie oszpeci pacjenta. Jest gro osób, które mają spore pieniądze, ale zero gustu. To jest też widoczne w ubiorach tych osób. Co z tego, że są drogie ale wyglądają w nich koszmarnie, bo nie mają gustu i nie potrafią dobrać tych strojów do własnej figury czy okoliczności. Potrzebują więc stylisty. To samo dotyczy zabiegów medycyny estetycznej. I tu z pomocą powinien wkroczyć lekarz, który zabieg będzie wykonywał. Podejrzewam, że wiedzą, że pacjent będzie wyglądał komicznie, wręcz karykaturalnie po wykonaniu niektórych zabiegów, ale boją się stracić klienta, bo ma sporą kasę. A jak mu odmówią to już do nich nie wróci. I tu chyba tkwi problem. Albo są takie gabinety, które nie mają, aż takiego zarobku, więc robią wszystko co chce klient (pacjent), aby wyjść na swoje.

    Odpowiedz
  7. kasia87g  23 maja 2016 20:25

    w zasadzie lekarz moim zdaniem od początku do końca jest odpowiedzialny za pacjenta, i to on ponosi odpowiedzialność za wszsyko

    Odpowiedz
  8. Ewelina  23 maja 2016 21:56

    Lekarz niekiedy, ale pacjenci tez częściowo ponoszą winę. Wykonywanie takich zabiegów potrafi uzależnić, a wtedy za oszpecenie swojego ciała winny jest tylko pacjent.

    Odpowiedz
  9. garczynskamilena  28 października 2019 23:40

    Często jest to wina małych umiejętności, złych produktów (tanich) i też braku higieny podczas zabiegu. Żeby maksymalizować bezpieczeństwo zabiegów Restylane wypuściło na rynek specjalne zestawy higieniczne Custom Pack. Profesjonalne gabinety med. estetycznej już je mają.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany