Nie masz czasu na chwilę z książką? Czytaj… uszami!

Coraz więcej z nas w pogoni za pędzącym do przodu światem niestety nie jest w stanie wydzielić sobie choćby kilkudziesięciu minut dziennie na to, by przeczytać choćby rozdział lub dwa – a stosik książek czekających naszą uwagę rośnie w zastraszającym tempie i jedynie obrasta kurzem. Na szczęście jest rozwiązanie tego coraz powszechniejszego problemu – książki do słuchania! Audiobooki jawią się dziś jako koło ratunkowe rzucone każdemu, kto lubi czytać książki, chciałby to robić częściej, ale musi z żalem z tego zrezygnować z jakże prozaicznego powodu, jakim jest chroniczny i nieuleczalny brak wolnego czasu.

Coraz więcej z nas w pogoni za pędzącym do przodu światem niestety nie jest w stanie wydzielić sobie choćby kilkudziesięciu minut dziennie na to, by przeczytać choćby rozdział lub dwa – a stosik książek czekających naszą uwagę rośnie w zastraszającym tempie i jedynie obrasta kurzem. Na szczęście jest rozwiązanie tego coraz powszechniejszego problemu – książki do słuchania! Audiobooki jawią się dziś jako koło ratunkowe rzucone każdemu, kto lubi czytać książki, chciałby to robić częściej, ale musi z żalem z tego zrezygnować z jakże prozaicznego powodu, jakim jest chroniczny i nieuleczalny brak wolnego czasu.

Audiobooki. Niektórzy – a konkretnie przedstawiciele skrajnie radykalnej frakcji w świecie miłośników literatury – uważają je w najlepszym wypadku za delikatne oszustwo, a w najgorszym – za formę, której pod żadnym pozorem nie można określać mianem książek. Nie ma wątpliwości, że przez wieki czytanie kojarzyło się wyłącznie z czynnością angażującą zmysł wzroku i oczywiście prawdopodobnie to się nigdy nie zmieni. Ale rozwój nowych technologii pozwala nam dzisiaj poszerzyć znaczenie czasownika „czytać” – bo dzięki audiobookom można poznawać książki – stare i nowe, klasyki i współczesne bestsellery – za pomocą zmysłu słuchu.

Jeszcze niedawno korzystanie z audiobooków przypisywano wyłącznie osobom, które nie mogą czytać tradycyjnych książek z powodów zdrowotnych – to znaczy niewidomym albo tym z dużą wadą wzroku. Dziś nawet zupełnie zdrowi ludzie przestawiają się na audiobooki i czynią to nie z konieczności, a z wyboru – bo bywa nierzadko, że jest to opcja znacznie wygodniejsza, a także pozwalająca na wciśnięcie chwili spędzonej z literaturą do wypchanego do granic możliwości kalendarza.

A to z kolei oznacza, że nawet najbardziej zabiegani ludzie nie mogą się dziś zasłaniać brakiem czasu na czytanie. Audiobooki skutecznie zabijają taki argument, bo przecież można je zabrać ze sobą absolutnie wszędzie. Dzięki książkom nagrywanym przez najlepszych aktorów i lektorów możesz zgłębiać literackie nowości i bestsellerowe publikacje – zarówno z zakresu literatury pięknej, jak i literatury faktu – gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz. Czy jedziesz samochodem, czy siedzisz w poczekalni, czy uprawiasz sport, albo może po prostu zamykasz oczy i relaksujesz się po ciężkim dniu w domowym zaciszu – książkę w formie audiobooka możesz zgłębiać w każdej sytuacji! Audiobook  może być zresztą nie tylko rozrywką czy sposobem na nudę – dzisiaj wydawcy zapewniają także bardzo szeroki wybór książek do słuchania, które pomogą Ci się rozwijać – wszelkiej maści poradników, na przykład dotyczących relacji międzyludzkich, samorozwoju, biznesu czy budowania własnej firmy.

Z drugiej strony, audiobooki mogą także częściowo wyręczyć Cię z Twoich obowiązków! Kiedy po kilku godzinach pracy nie masz już w ogóle czasu ani siły na to, by poczytać ulubioną książeczkę swojemu dziecku, audiobook może okazać się doskonałym rozwiązaniem. Wystarczy włączyć odpowiednie nagranie – dziecko dostanie swoją bajeczkę, a Ty nie będziesz mieć wyrzutów sumienia, że nie dostarczasz swojej latorośli codziennej dawki wartościowej literatury! Oczywiście rozwiązanie to nie powinno całkowicie zastępować chwil spędzonych z maluchem na wspólnym czytaniu, ale jako doraźna pomoc sprawdzi się idealnie.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (143 głosów, średnia: 4,13 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martucha180  28 września 2018 19:14

    Od wiosny słucham audiobooki. Wymagało to początkowo ode mnie dużego skupienia, dużo zależało też od tematyki. Są lektorzy, którzy swoim czytaniem niszczą powieść, są i tacy, którzy porywają słuchacza do świata wyobraźni.

    Odpowiedz
  2. Amaretta  1 października 2018 22:31

    Uwilebiam audiobooka w wersji ang Las Vegas Parano, i Malego Ksiecia (tutaj czyta Fronczewski) 🙂 wiem, ze nietypowe zestawienie 😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany