“Na Wojtusia z popielnika” i inne dawne kołysanki. Czy ich śpiewanie w XXI wieku ma jeszcze sens?

“Na Wojtusia z popielnika Iskiereczka mruga: – Chodź, opowiem Ci bajeczkę, bajka będzie długa”. Kto z nas nie zna słów tej kołysanki? Powstała na przełomie XIX/XX wieku, a wciąż jest jedną z najpopularniejszych polskich kołysanek śpiewanych przez Mamy dla swoich dzieci. Wokół utworu jednak w ostatnim czasie narasta pewna dyskusja. Jak się okazuje część dorosłych już osób nie wspomina jej najlepiej. Czy śpiewanie kołysanek sprzed stuleci ma jeszcze sens? A może lepiej postawić na coś nowocześniejszego?

Kołysanka “Na Wojtusia z popielnika” oryginalnie ma tytuł “Iskiereczka”. Z powodu pierwszy linijek jest bardziej znana pod tytułem “Na Wojtusia z popielnika” lub “Z popielnika na Wojtusia”. Autorką jest Joanna Porazińska, polska poetka, twórczyni utworów dla dzieci. Po raz pierwszy kołysanka została opublikowana w 1924 roku w zbiorze “W Wojtusiowej izbie”. Utwór jest inspirowany polskim folklorem. Porazińska jest autorką także drugiej, niezwykle popularnej kołysanki pt. “Był sobie król”. Oba utwory wbrew pozorom nie są do końca obojętne – wprost przeciwnie, wzbudzają skrajne emocje.

Na Wojtusia z popielnika - najpopularniejsza kołysanka

“Na Wojtusia z popielnika” – kołysanka dla dzieci

Do tego, że zasypianie przy kołysance jest dla dzieci o wiele przyjemniejsze nie musimy Was na pewno przekonywać. Głos mamy to dla dziecka poczucie bezpieczeństwa i błogiego spokoju. O wiele lepiej, gdy to mamy śpiewają swoim pociechom, aniżeli puszczają nagrane piosenki. “Na Wojtusia z popielnika” to kultowa kołysanka śpiewana przez pokolenia. Sama, gdy czytam jej tekst, słyszę spokojny śpiew mamy i swojej babci. Kołysanka ma bardzo delikatną linię melodyczną i wydawać by się mogło, że nieszczególnie kontrowersyjne słowa. Jak się jednak okazuje, u niektórych wzbudza poczucie… lęku.

Co zrobić, aby nasze dzieci czytały książki?

Co zrobić, aby nasze dzieci czytały książki?

Wielu rodziców zastanawia się, co zrobić aby dzieci zaczęły czytać książki. Z pewnością należy o tym myśleć od najwcześniejszych lat  malucha, kiedy kształtują się wzorce zachowania. Jeżeli przyzwyczaimy syna lub córkę, że na dobranoc  jest czytana bajka - z pewnością

O czym opowiada kołysanka “Iskiereczka”?

Tekst kołysanki “Na Wojtusia z popielnika” opowiada o dwójce bohaterów – małym Wojtusiu i iskiereczce. W utworze Iskierka jest uosobiona, przemawia do małego chłopca opowiadając mu bajeczki. Iskierka namawia go, by posłuchał jej bajek, które mają być długie. W rzeczywistości są bardzo krótkie i szybko się kończą. W ostatniej zwrotce kołysanki widzimy rozżalonego chłopca, który zapowiada, że już więcej nie uwierzy w słowa Iskierki, bo wie, że ta szybko zniknie, nie rozwijając opowieści.

Kołysanka na Wojtusia z popielnika

Na Wojtusia z popielnika – cały tekst

Piosenka dla dzieci “Na Wojtusia z popielnika” jest bardzo znanym utworem, jednak nie każdy zna ją w całości. Zazwyczaj znane są 2-3 pierwsze zwrotki. Cała kołysanka ma 4 zwrotki i ma zamkniętą formę. Zdarza się też, że niektórzy dopisują swoje zwrotki (także te w wersji dla dorosłych!).

 

Oto cały tekst kołysanki “Na Wojtusia z popielnika”:

Na Wojtusia z popielnika

iskiereczka mruga.

Chodź opowiem ci bajeczke

Bajka będzie długa.

 

Była sobie raz królewna,

pokochała grajka,

król wyprawił im wesele

i skończona bajka.

 

Była sobie Baba Jaga,

miała chatkę z ciasta,

a w tej chatce same dziwy,

cyt! iskierka zgasła.

 

Patrzy Wojtuś, patrzy, duma,

łzą zaszły oczęta,

czemu żeś mnie oszukała?

Wojtuś zapamięta.

 

Już ci nigdy nie uwierzę

iskiereczko mała.

Najpierw błyśniesz, potem zgaśniesz,

ot i bajka cała.

Autor: J. Porazińska

Emocje

Jak się okazuje, sporo osób, które aktualnie już są dorosłe, doskonale pamiętają moment śpiewania im kołysanki “Na Wojtusia z popielnika” i… nie wspominają go dobrze. Cytaty z sekcji komentarzy pod słowami utworu na stronie dzidziusiowo.pl (pisownia oryginalna):

“Przyznam szczerze ze jak byłam mała myślałam że kołysanka jest o czymś złym i bardzo smutnym…”

 

“W dzieciństwie bałam się tej kolysanki. Dziś zaśpiewałam ją córeczce 5letniej i celem eksperymentu zapytałam ja czy ta kołysanka ja cieszy: odpowiedź: ta bajka o księżniczce i babie jadze jest smutna bo ona wiedziała że Wojtusia oszukuje. Myślę że długo jej nie zaśpiewam.”

 

“Jejku a myślałam ze tylko ja bałam się tej kołysanki. Mama bardzo często mi ja śpiewała ale nigdy jej nie powiedziałam ze się jej boje”

Być może jako małe dzieci już rozumiemy, czym jest zło. Niewątpliwie, Iskiereczka z premedytacją oszukuje małego chłopca. Być może jednak chodzi wyłącznie o występowanie w utworze postaci Baby Jagi, która wzbudza w dzieciach nieprzyjemne skojarzenia lub sama melodia kołysanki. Niemniej, może warto współcześnie śpiewać maluchom coś radośniejszego?

Na Wojtusia z popielnika kołysanka dla dzieci

Na Wojtusia z popielnika – “Wiedźmin”

Interesującą ciekawostką związaną z kołysanką “Na Wojtusia z popielnika” jest to, że utwór pojawił się w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon. Utwór został nazwany jako cykle piosenek Janka i… w tej wersji faktycznie może zwiastować niepokój.

 

Piosenka Jana “Wiedźmin” – cały tekst:

Słońce zaszło, słowik umilkł,

Światło już się mroczy,

Księżyc wpełza zza okiennic,

Sypie piaskiem w oczy.

 

Wszystkie dzieci już posnęły,

Blada noc sny warzy,

Księżyc chowa się za chmurą,

Wie, że coś się zdarzy.

 

Słońce zaszło, słowik umilkł,

Światło już się mroczy,

Czas pożegnać się i zasnąć,

Zmrużcie, zmrużcie oczy.

 

“Był sobie król, był sobie paź i była też królewna…”

Kolejną znaną kołysanką tej samej autorki jest piosenka “Był sobie król”. Bardzo melodyjna, spokojna kołysanka, w której bohaterem jest król, paź, królewna. Wiedli szczęśliwe życie, “kochali się we troje”. Na końcu piosenki jednak stała się “rzecz straszna niesłychanie”:

„(…)króla zjadł pies, pazia zjadł kot,

królewnę myszka zjadła.

Króla zjadł pies, pazia zjadł kot,

królewnę myszka zjadła.”

Na pocieszenie ostatnia zwrotka wyjaśnia:

“Lecz żeby ci nie było żal,

dziecino ukochana,

z cukru był król, z piernika paź,

królewna z marcepana,

z cukru był król, z piernika paź,

królewna z marcepana.”

Tekst utworu oczywiście również wzbudza skrajne opinie. Maluch, jeżeli już co nieco rozumie (a raczej tak, bo większość z nas przecież pamięta te kołysanki), może bardziej zapamiętać “rzecz straszną niesłychanie”, niż samo pocieszenie. Zanim zdecydujemy się śpiewać dzieciakom kołysanki, poznajmy bardziej współczesne utwory. Oczywiście te są kultowe, wywodzą się z polskiego folkloru, niosą ze sobą ogromną wartość i tradycję. Warto je jednak chociaż przeplatać czymś współcześniejszym.

 

A Wam, jak kojarzą się te kołysanki? Znacie je? Też śpiewacie je swoim dzieciom?

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (15 głosów, średnia: 4,93 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Ania  17 listopada 2021 13:17

    Bardzo wyraźnie pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem nie znosiłam „był sobie król”. To chyba jedno z najmocniejszych moich wspomnień z dzieciństwa. Nie miała dla mnie sensu ta opowieść, myślę że bardziej byłam zła że nie ma dobrego zakończenia i że mnie oszukuje :p niż się jej bałam. Najlepsze jest to że teraz po tylu latach śpiewam ją własnemu dziecku :p Myślę że jest głębszy sens w tym „oszukiwaniu” dzieci w kołysankach i w bajkach 😉 Zastanawiam się jak moje dziecko będzie te kołysankę wspominać.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany