Mięczak zakaźny – wysypka u dzieci

Mięczak zakaźny to kłopotliwa dolegliwość pojawiająca się częściej po wakacjach. Przyjmuje formę wysypki. Często do zakażeń dochodzi w miejscach takich jak baseny, kluby fitness, przedszkola. Zwykle odczuwane jest swędzenie i pieczenie skóry, na skórze pojawiają się grudki lub guzki z wgłębieniem w środku. Ich obecność może choremu przeszkadzać, rozdrapuje je, co często prowadzi do rozsiewania wirusów i wtórnych nadkażeń bakteryjnych.

dzieci chłopcy

Zmiany mogą wzbudzać zainteresowanie – dzieci dotykają je i przenoszą wirusy. Mięczaki, podobnie jak inne zakażenia wirusowe i bakteryjne, szczególnie często współistnieją też z atopowym zapaleniem skóry, charakteryzującym się nieco niższą odpornością miejscową. Na basenie, w jacuzzi czy nad jeziorem infekcji może sprzyjać rozmiękczona skóra, a więc mająca osłabioną naturalną barierę ochronną. Mięczak zakaźny to również choroba przenoszona drogą płciową – bliski kontakt skóry ze skórą partnerów powoduje, że zmiany pojawiają się w okolicach narządów płciowych.

Bezbolesna eliminacja

Solphadermol OpakowanieSolphaDermol wskazany jest do usuwania guzków mięczaka zakaźnego u dzieci, kobiet w ciąży i w okresie karmienia. Można go stosować również na zmiany zlokalizowane na twarzy, jest bezpieczny również dla osób z atopowym zapaleniem skóry. Jego skuteczność potwierdzono w badaniach klinicznych. W gabinecie lekarskim wykonuje się łyżeczkowanie zmian, krioterapię albo elektrokoagulację, SolphaDermol to bezbolesna alternatywa dla tych metod. Trzeba jednak pamiętać, że w przeciwieństwie do łyżeczkowania nie następuje natychmiastowe usunięcie zmiany, ale jej spłaszczenie, obumarcie, a następnie utworzenie się strupa, który odpada.

Cena w aptece około 38 zł

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (104 głosów, średnia: 4,76 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  9 września 2015 06:19

    Pierwszy raz słyszę o takiej chorobie.

    Odpowiedz
    • bbo  9 września 2015 12:04

      Ja też pierwszy raz się zatknęłam.

      Odpowiedz
  2. Żanett  9 września 2015 06:21

    Paskudna choroba, nie miałam z nią styczności i mam nadzieję, że nie będę miała.

    Odpowiedz
  3. Patriszia  10 września 2015 07:05

    Nigdy nie słyszałam o tej chorobie.

    Odpowiedz
  4. Marlena  13 września 2015 19:27

    Ja też pierwszy raz słyszę o takim czymś .

    Odpowiedz
  5. Jaworka  13 września 2015 20:19

    Pierwszy raz słyszę o tej chorobie ale jest paskudna

    Odpowiedz
  6. Anita  29 września 2015 20:11

    ojej, pierwszy raz słyszę..

    Odpowiedz
  7. klementyna  12 października 2015 12:31

    Jest taka choroba i to bardzo uciążliwa dla dzieci, strasznie to swędzi i dzieci się drapią przez co tych krostek robi się coraz więcej. Moje dziecko złapało w żłobku i z początku nie wiedzieliśmy co to jest, dopiero pediatra nam oznajmił właśnie, że to mięczak-coś okropnego. Pomogło smarowanie właśnie solphadermolem tylko tym udało nam się to wyleczyć, mały się nie drapał, a krostki powoli znikały.

    Odpowiedz
  8. Basia  24 sierpnia 2018 20:55

    W ubiegłym roku moja 7 letnia córka zaraziła się mięczakiem. Na początku nie wiedziałam co to takiego, trochę się przestraszyłam. Krostki swędziały, nie było ich dużo ale były dość duże. Poszliśmy do lekarza który rozpoznał wirusa i zaproponował żeby je wypalić. Zapytałam się o inne metody, wtedy zaproponował smarowanie SolphaDermolem ale uprzedził, że leczenie może trwać kilka tygodni. Postanowiłam spróbować, a w zasadzie moja córka tak postanowiła bo trochę przestraszyła się tego wypalania. Rzeczywiście trwało to kilka tygodni ale krostki zaczęły przysychać, zrobiły się strupki, które w końcu odpadły. Polecam.

    Odpowiedz
  9. Passa  19 października 2018 20:39

    Dość dobrze poradził sobie z mięczakiem Solphadermol. Preparat z początku spowodował, że skóra wokół krostek lekko się zaczerwieniała i jednocześnie zaczęły robić się strupki. W sumie po około miesiącu prawie nie zostały żadne ślady. Pewnie pozbylibyśmy się problemu szybciej, wypalając krostki ciekłym azotem ale synek bał się tego. Został mu uraz po pobycie w szpitalu i bardzo niechętnie poddaje się jakimkolwiek zabiegom lekarskim.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany