Mężczyzna lumberseksualny – jak o siebie dba?

Mężczyzna lumberseksualny niekoniecznie wygląda jakby używał czegoś więcej niż mydła, a jednak używa. Aby dbać o swoją fryzurę, a przede wszystkim o swoją brodę, czyli o swój znak rozpoznawczy, potrzebuje szeregu kosmetyków. Zarost bowiem, nawet jeśli stylizuje mężczyznę na takiego, jakby dopiero wyszedł z buszu, to nie przetrwa na dłuższą metę bez właściwej pielęgnacji.

Metroseksualizm przemienia się w lumberseksualizm

Pod koniec dwudziestego stulecia narodziła się tendencja na styl metroseksualny u mężczyzn. Polegał on na przywiązywaniu wielkiej uwagi do dbania o siebie. Mężczyźni stali się eleganccy, ale jednocześnie stracili pierwiastek męskości. Tendencja ta nie mogła utrzymywać się zbyt długo, ale trendy zamiast zawrócić do tyłu, poszły do przodu ewoluując. Na początku dwudziestego pierwszego stulecia narodziła się tendencja na styl lumberseksualny u mężczyzn. Polegał on na tym, że mężczyzna o siebie dbał, ale kreował się na amerykańskiego drwala kipiącego testosteronem. Drwala, bo tak określa się mężczyznę lumberseksualnego, jedni uważają za ripostę na metrosekualizm, a drudzy uważają za metamorfozę i swoistą odmianę metroseksualizmu.

Między menelem a elegantem

Drwal z wyglądu jest mężczyzną dzikim. Jego cechy charakterystyczne to dżinsy, rozpięta koszula w szeroką kratę i z koszulką pod spodem. Drwal ma jednak jeszcze jeden znak rozpoznawczy, właściwie czołowy – brodę. Broda ta fenomenalnie komponuje się zarówno z bujną fryzurą, jak też z łysiną. Obie wersje brodatego drwala spotyka się na ulicach, a co najważniejsze jedna i druga wyglądają korzystnie dla mężczyzny. Mężczyzna lumberseksualny uchodzi z pozoru za menela, ale w rzeczywistości to elegant, który postawił na określony styl i o siebie dba. Właśnie tacy mężczyźni występują w dzisiejszych czasach stanowiąc wzór męskości.

Nie tylko mydło, czyli kosmetyki dla drwala

Na szczęście hasła głoszące, że prawdziwy mężczyzna potrzebuje do dbania o siebie tylko mydła, to echa dawnych lat. Teraz dominuje przekonanie, że prawdziwy mężczyzna potrzebuje do dbania o siebie czegoś więcej niż samo mydło, i słusznie. Skoro drwal o siebie dba, to potrzebuje kosmetyków. Nie chodzi już o perfumy, dezodoranty, żele pod prysznic, czy balsamy i kremy do ciała i do twarzy, ale przede wszystkim o kosmetyki do włosów. Włosy, zarówno te na głowie, jak też te na twarzy, to atrybut witalności mężczyzny. Należy więc je pielęgnować i stylizować. Podstawowe kosmetyki w tej materii stanowią oczyszczające szampony i odżywiające odżywki. Nie objedzie się jednak bez niezastąpionych olejków do brody, które nawilżają oraz poprawiają wygląd i kondycję włosów nadając im przy tym obłędnego zapachu. Do układania włosów sprawdzają się na przykład pomady. Należy przy tym pamiętać, że pomady bardziej przypłaszczają włosy niż je rozburzają i nadają im połysku, jeśli więc mężczyzna wolałby inny typ ułożenia włosów, może skorzystać z żeli, past, wosków i lakierów.

GS
Świadomie dbasz o siebie? Sprawdź pomady do włosów na beardman.pl.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (99 głosów, średnia: 4,27 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Aneta  25 maja 2017 10:31

    Nie jestem fanką „drwali”, no ale co się komu podoba 😉

    Odpowiedz
  2. nilkaa3  25 maja 2017 10:38

    Uważam, że każdy mężczyzna powinien o siebie dbać i dobrze wyglądać. Sport, siłownia, a nie tony kosmetyków.. do BRODY! Nie wyobrażam sobie, że mój facet ma pełną szafkę kosmetyków i spędza godziny w łazience przed każdym wyjściem. Może nie ma w tym bezpośrednio nic złego, ale doprowadza to do tego, że zacierają się granice między cechami charakterystycznymi dla poszczególnych płci. Mężczyźni tracą pierwiastek męskości z tym stwierdzeniem się zgadzam, to tak samo jak kobiety stracą pierwiastek kobiecości, gdy całkowicie przestają nosić szpilki, zamiast spódnic i sukienek ubierają workowate spodnie i męskie koszulki. Równowaga powinna być 😉

    Odpowiedz
    • ewalub  25 maja 2017 14:10

      Jak się komuś podoba broda, to niech ją nosi 🙂 Ale faktycznie dobrze jest zachować umiar. Dotyczy to również kobiet, niektóre noszą na sobie zdecydowanie za dużo makijażu.
      Ostatnio mój kolega zapuścił brodę i teraz umawia się regularnie do stylisty i nosi w kieszeni specjalny grzebień do brody 🙂

      Odpowiedz
  3. Aldona81  25 maja 2017 19:56

    Mnie jakoś te męskie brody nie pociągają. Nie podoba mi się to i tyle. I chociaż broda byłaby niewiadomo jak zadbana i wypielęgnowana,a „drwal” ją noszący niesamowicie przystojny to i tak nie skłoniłoby mnie to do zmiany zdania.

    Odpowiedz
  4. Anett13  27 maja 2017 12:26

    Brody mnie nie zachwycają, ale jakis czas temu czytałam o modzie na disneyowskiego księcia ;-). Z dwojga złego to ja już chyba jednak wolałabym drwala 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany