Kosmetyki z Biedronki vs kosmetyki z Rossmanna: ciemne metaliczne pomadki na wiosnę

Tegoroczny kwiecień okazał się dla wszystkich wielbicielek kosmetyków do makijażu czasem wielkich zakupowych pokus. Drogeria Rossmann zaproponowała swoim klientkom 55% rabatu na kosmetyki kolorowe, a Biedronka wprowadziła do swojej oferty podążającą za najnowszymi trendami, limitowaną kolekcję kosmetyków marki Bell w bardzo korzystnych cenach. Na fali tych promocji postanowiłyśmy porównać ciemne metaliczne pomadki – hit tegorocznej wiosny, wybierając propozycje z obu sklepów!

Metaliczne pomadki to zdecydowanie nasz makijażowy faworyt wśród tegorocznych wiosenno-letnich trendów. Optycznie powiększają usta, odbijając światło dzięki zawartym w ich formule pigmentom, a jednocześnie pozwalają uniknąć efektu mokrych, sklejających się warg. Makijaż wykonany taką szminką jest więc niezwykle szykowny i stanowi idealne uzupełnienie eleganckiej stylizacji, szczególnie na wieczorne wyjście! Sprawdzamy, która z niedrogich ciemnych pomadek lepiej poradzi sobie w naszym redakcyjnym teście! W szranki stają dwie wybrane szminki z Rossmanna i jedna z Biedronki. Która z nich stworzy perfekcyjny makijaż ust?

metaliczne pomadki

Kosmetyki z Biedronki vs kosmetyki z Rossmanna: ciemne metaliczne pomadki na wiosnę

 

Kosmetyki z Rossmanna

Metaliczna matowa pomadka do ust – Wibo, nr 02

Cena: 15,99 zł

W pierwszej kolejności przetestowałyśmy Metaliczną pomadkę do ust marki Wibo o numerze 02. Do wyboru tej szminki podczas zakupów zachęcił nas jej odcień, przywodzący na myśl kwiat róży o ciemnych, mocno nasyconych kolorem płatkach oraz nowoczesne, designerskie opakowanie w postaci przezroczystego pojemniczka zakończonego srebrną, lustrzaną nakrętką. Aplikator o twardej, gąbczastej i spłaszczonej końcówce już na pierwszy rzut oka sprawiał przy tym wrażenie pędzelka umożliwiającego precyzyjne nakładanie kosmetyku na usta, co rzeczywiście sprawdziło się podczas aplikacji.

Jaki efekt uzyskałyśmy?

Nałożona na usta pomadka Wibo stworzyła ładną, metaliczną taflę, jednolicie pokrywając całą ich powierzchnię. Kolor prezentował się ładnie i w niemal hipnotyzujący sposób odbijał światło, a pomadka szybko zastygła na ustach. Niestety odczucie towarzyszące długotrwałemu noszeniu jej na ustach okazało się wyjątkowo nieprzyjemne. Kosmetyk wysuszył i ściągnął usta, wnikając w nie na tyle mocno, że jego dokładne usunięcie kosztowało nas dużo wysiłku. 

Wydaje się, że ze względu na swoją konsystencję i wysuszający efekt szminka marki Wibo prezentowałaby się lepiej w połączeniu z inną pomadką, np. w kolorze nude, nałożoną pod spód w charakterze bazy. Nadałaby wówczas bazowej pomadce świetlisty, wakacyjny efekt, a przy okazji przedłużyła jej trwałość.

 

Pomadka COLORSENSATIONAL The Matte – Maybelline, nr 25 Copper Rose

Cena: 24,99 zł

Druga szminka, którą testowałyśmy to Metaliczna Pomadka Maybelline z serii COLORSENSATIONAL, w odcieniu Copper Rose. Do zakupu zachęcił nas przede wszystkim piękny, burgundowo-różowy kolor wzbogacony o ciemniejsze drobinki, które nadają mu wyjątkową głębię. Nie bez znaczenia był również wygląd opakowania – górną część stanowi wprawdzie przydymiona, plastikowa pokrywka, ale sama szminka jest osadzona w eleganckim, lustrzanym trzonie i wysuwa się gładko, bez najmniejszego oporu. Znacznie przyspiesza to proces aplikacji kosmetyku i ułatwia jego precyzyjne nakładanie.

Jaki efekt uzyskałyśmy?

Pomadka Maybelline zaaplikowana na usta stworzyła przepiękny efekt delikatnej poświaty w odcieniu burgundowego różu, wzbogaconej o mikroskopijne, skrzące się drobinki. Pomimo subtelnego, metalicznego połysku wykończenie pozostało matowe, a pomadka dokładnie pokryła całe usta, pomimo iż jej aplikacja nie wymagała szczególnych starań i została przeprowadzona szybko. Obietnice producenta zostały więc spełnione w stu procentach. Noszeniu pomadki na ustach towarzyszyło dodatkowo przyjemne uczucie lekkiego nawilżenia. Po kilku godzinach szminka nadal pozostawała zaś na ustach i wymagała drobnych poprawek jedynie po jedzeniu czy piciu. 

Po całym dniu testowania tej pomadki stwierdziłyśmy, że byłaby idealnym atrybutem do wieczorowej kopertówki i że sięgnęłybyśmy po nią bez zastanowienia, robiąc makijaż na wielkie wyjście.

 

Kosmetyk z Biedronki

Metaliczna pomadka w płynie – Bell, nr 03 Just Because

 

Cena: 9,99 zł

Najnowszą odpowiedzią Biedronki na modne ciemne metaliczne pomadki z Rossmanna jest linia pomadek w płynie z limitowanej serii kosmetyków Bell Let’s Talk About Trend, o której pisaliśmy już przy okazji testowania produktów do paznokci. Do kosmetycznej bitwy z produktami z popularnej drogerii wybrałyśmy Metaliczną pomadkę Bell, w odcieniu 03 Just Because. W tym przypadku do zakupu skłoniły nas 3 czynniki: piękny kolor ciemnego różu, złamanego subtelną miedzianą nutą, owocowy zapach inspirowany soczystym mango i zabawny, młodzieżowy design w stylu pop art. Dodatkowymi atutami okazały się: owalny kształt opakowania, wygodnie układający się w dłoni i miękki, gąbczasty aplikator o spłaszczonej końcówce, ułatwiającej równomierną aplikację pomadki.

 

Jaki efekt uzyskałyśmy?

Metaliczna pomadka w płynie od marki Bell nałożona na usta pozostawiła na nich bardzo wyraźne, metaliczne wykończenie o ładnym, mocno napigmentowanym odcieniu pełnym ultradrobnych, skrzących się iskierek (nieporównywalnie bardziej eleganckich i dyskretnych niż brokat). Doskonale poradziła sobie z równomiernym wypełnieniem mikroskopijnych przestrzeni w zagięciach ust, nie podkreślając przy tym skórek i nie rozmazując się przez kilka kolejnych godzin. Co więcej, pomadka pokryła wargi delikatnym, subtelnie natłuszczającym filmem, dzięki czemu przyjemnie nosiło się ją na ustach. Nieco gorzej wypadła przy spożywaniu posiłków – dla utrzymania dobrego efektu trzeba było ją poprawiać. Na szczęście, dzięki komfortowemu w użyciu opakowaniu, drobne poprawki przeprowadza się bardzo sprawnie.

 

Podsumowanie

W naszym teście zdecydowanie najlepiej wypadły metaliczne pomadki od Maybelline i Bell. Pierwsza pozwala na wykonanie szykownego, a jednocześnie dyskretnego, wieczorowego makijażu na specjalne okazje, zaś uczucie, jakie towarzyszy jej noszeniu jest przyjemne i bardzo naturalne. Druga pomadka dzięki intensywnej pigmentacji i drobinkom mocno odbijającym światło, tworzy efektowny, przyciągający wzrok makijaż ust o eleganckim odcieniu, optycznie powiększając wargi i pozostawiając je delikatnie natłuszczonymi.

Przy tej różnicy cenowej (24,99 zł i 9,99 zł) zdecydowałybyśmy się na metaliczną pomadkę od Bell.

 

A czy Wy macie swoje ulubione metaliczne pomadki? Które zdążyłyście już wypróbować? Zostawcie nam opinię w komentarzu!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (190 głosów, średnia: 4,64 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. J  20 kwietnia 2018 08:56

    zachęcacie do kolejnych zakupów 😉

    Odpowiedz
  2. Ewcia  20 kwietnia 2018 09:33

    Skoro pomadki metaliczne Maybelline i Bell wypadły w teście najlepiej, czyli są porównywalne jakością. Po co przepłacać, lepiej wybrać tańszą wersję z Biedronki.

    Odpowiedz
  3. ewalub  20 kwietnia 2018 14:40

    Ogólnie te kosmetyki z biedronki mają bardzo dobre opinie.

    Odpowiedz
  4. Neon  20 kwietnia 2018 14:45

    Ostatnio skusiłam się na metaliczny błyszczyk z Golden Rose, również polecam 😀

    Odpowiedz
  5. Hidari11  20 kwietnia 2018 20:26

    Informatywne są porównania kosmetyków z różnych sklepów. Trafiłam ostatnio na film na youtubie. Autor porównał te same produkty z Rosmana, Hebe i Super-Pharmu.
    https://www.youtube.com/watch?v=vqdpX1h4Fng

    Odpowiedz
  6. Agata  29 kwietnia 2018 23:44

    Bell kusi 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany