Media społecznościowe i depresja, czyli cienie i blaski social mediów 

Media społecznościowe to bardzo żyzne “poletko”, by uprawiać na nim depresję. Lata badań już dobitnie to pokazały i naukowcy w tej dziedzinie są zgodni. Depresja może dopaść każdego, ale osoby nierozważnie korzystający z mediów społecznościowych są na to jeszcze bardziej podatni. Dotyczy to nie tylko biernych obserwatorów, ale też twórców, o czym mówi się jeszcze rzadziej.

Badacze z Uniwersytetu w Arkansas potwierdzili, że media społecznościowe to czynnik, który może mieć duże znaczenie przy procesach tworzących depresje. Zespół zebrany wokół Programu Polityki Publicznej przebadał ponad 1000 osób w wieku 18 do 30 lat, czyli tych, którzy w mediach społecznościowych spędzają najwięcej czasu.   

Filtry na Instagramie

Fot. Mateus Campos Felipe on Unsplash

Jak media społecznościowe wpływają na naszą psychikę?

Spore znaczenie ma w tej kwestii nasz typ osobowości. Ludzie, którzy ocenili wysoko ugodowość, byli o 49 procent mniej podatni na depresję niż ludzie z niską ugodowością.  Ludzie z neurotycznym typem osobowości (nadmiernie przeżywający negatywne emocje, cierpiący na stany lękowe lub nieradzący sobie ze stresem) są dwa razy bardziej narażeni na rozwój depresji niż pozostali. Według badaczy z Arkansas wystarczy do tego ledwie pięć godzin przebywania w mediach społecznościowych. To dużo? Według najnowszego raportu o Social Media, stworzonego przez analityków z Inmar Intelligence, aż 80% użytkowników internetu przebywa w mediach społecznościowych co najmniej 4 godziny.

Nic nie zapowiada, żeby ten czas diametralnie się skracał. Social Media wchodzą w niemal każdą dziedzinę życia i będą używane, żeby pobudzić nas jako konsumentów – mówi Michał Jeska, prezes zarządu platformy społecznościowej oyou.me, pasjonat nowych technologii oraz specjalista w budowaniu zaangażowania w internecie. – Zmienia się bowiem sposób naszego wykorzystywania kanałów w social media. To nadal dla części będzie forma pamiętnika, ale ze wspomnianego raportu wynika też, że już 70% konsumentów podjęło choć jedną decyzję zakupową na podstawie tego co zobaczyło w social media. Marki będą jeszcze mocniej wykorzystywały ten kanał promocji i będą znajdowały coraz to bardziej wymyślne sposoby, żeby przykuć naszą uwagę. Jako odbiorcy musimy zatem wyposażyć się w odpowiednie narzędzia, aby obecność w social media nie narażała naszej psychiki.

Jednym z powodów powiązania depresji z częstym korzystaniem z mediów społecznościowych jest to, że bardziej prawdopodobne jest porównywanie się z innymi, którzy wydają się żyć i wyglądać lepiej od przeciętnego użytkownika internetu. Porównanie się często rodzi zawiść i niską samoocenę. Innym wyjaśnieniem i prawdopodobnie jedną z największych ironii jest to, że media społecznościowe połączyły więcej osób niż cokolwiek kiedykolwiek wcześniej. Jednak więź wytworzona w sieci odbiega od znajomości tradycyjnych i na pewnym etapie może doprowadzić do izolacji i samotności. Zamiast spotkać się z kim, to tylko przewijamy kolejne zdjęcia. 

Internet: nie tylko cyberprzestępcy są tu zagrożeniem!

Internet: nie tylko cyberprzestępcy są tu zagrożeniem!

Kilka dni temu na swoim Instagramie Martyna Wojciechowska przypomniała nam wszystkim czym są filtry na Instagramie i jakie niosą zagrożenie. Po raz kolejny wywołała dyskusję i po raz kolejny wiele z nas zdało sobie sprawę, że nie chce takiego świata dla swoich córek i młodszego pokolenia.

Tworzenie relacji internetowych zwiększa też ryzyko nieporozumień poprzez błędne postrzeganie niektórych gestów czy słów. W ostateczności może to doprowadzić do sporych trudności w realnych związkach. Natomiast samo obserwowanie kontaktów społecznych innych osób może prowadzić do FOMO, czyli lęku przed utratą. Tylko patrzenie na radosne relacje innych osób sprawia, że poczucie samotności wzmacniane jest przez zazdrość. Pominięcie pogłębia poczucie wyobcowania, czujemy się gorsi, a ostatecznie, gdy nadarza się okazja do spotkania wstydzimy się, bo myślimy, że nie będziemy na tyle ”fajni” jak ludzie, którzy opublikowali swój filmik z innego spotkania.

Jak nie dać się złemu wpływowi mediów społecznościowych?

Specjaliści nie pozostawiają złudzeń. Nie zrezygnujemy z social mediów, dlatego, że mogą być przyczynkiem do depresji. Podstawową radą, której przestrzeganie pozwoli zminimalizować negatywne skutki korzystania z mediów społecznościowych dla zdrowia psychicznego, to ustalenie limitów czasowych i ścisłe ich przestrzeganie.  Specjaliści zalecają też selektywne dobieranie zarówno kanałów społecznościowych jak i skupienie się tylko na kilku silnych relacjach, bo tylko tak jesteśmy przynajmniej czasami umówić się z tymi ludźmi w realnym świecie.  Należy pamiętać też o tym, aby angażować się w pozytywne interakcje i wybierać te platformy, które ułatwiają takie spędzanie czasu.  Inne rady? Należy spróbować wyciszyć powiadomienia dla wszystkich aplikacji — w tym e-maili i SMS-ów czy komunikatorów. Bez ciągłych przypomnień można łatwiej ograniczyć czas spędzany w mediach społecznościowych.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (21 głosów, średnia: 4,81 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. janka1312  27 października 2022 20:33

    uwielbiam zdjęcia szczęśliwych, uśmiechniętych rodzinek na fb a w rzeczywistości awantura każdego dnia 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany