Lil Miquela – instagramerka i It Girl, która… nie istnieje

Działania popularnych instagramerek i blogerek sprawiają, że coraz trudniej jest nam odróżnić rzeczywistość od świata wirtualnego. Poprawki w Photoshopie, filtry, konturowanie twarzy kosmetykami, profesjonalne oświetlenie w studio i coraz powszechniejsze operacje plastyczne sprawiają, że to co sztuczne i podkolorowane bardzo skutecznie nakłada się na to, co prawdziwe, a stąd już tylko krok do tego, co nie istnieje – zmyślonych wydarzeń i osób, takich jak Lil Miquela.

Ma 1,3 miliona followersów, lubi koszulki z kolorowymi nadrukami, bluzy z dużymi napisami i nowe projekty z największych domów mody. Chętnie układa włosy w space buns i zdążyła się już pojawić na reklamowym zdjęciu opublikowanym w jednym z naszych artykułów. Uwielbia kocie kreski w kącikach oczu, wizyty w restauracjach reprezentujących różne regiony świata i kwitnące kwiaty, a jednocześnie walczy o ochronę indiańskich rezerwatów i prawa dyskryminowanych kobiet. Tylko… czy rzeczywiście istnieje? Oto wirtualna gwiazda sieci – Lil Miquela!

lil miquela

kolaż własny redakcji, źródło zdjęć: www.pinterest.com; odnośniki do konkretnych profili są osadzone w tekście

Lil Miquela – instagramerka i It Girl, która… nie istnieje

O Miqueli świat dowiedział się mniej więcej dwa lata temu, gdy na jej instagramowym koncie zaczęły pojawiać się zdjęcia zgodne z najnowszymi trendami i dążeniami fashionistek i fit girls, a jednak dość mocno odrealnione. Twarz Lil od początku wydawała się internautom jakby wycięta z nowoczesnych gier komputerowych typu RPG, tym bardziej, że zdawała się stanowić połączenie cech fizycznych kilku ras i bardzo trudno było jej przypisać konkretne emocje. 

Z drugiej strony, jak na androida Lil okazała się mieć naprawdę wielu przyjaciół, z którymi często podróżuje i imprezuje. Do tego czyta książki, ogląda seriale (m.in. Stranger Things) i chętnie zabiera głos w sprawach społecznych, przedstawiając się między innymi jako aktywna feministka. 

 

Lil Miquela teorie

Kim zatem jest słynna Lil Miquela? Na ten temat powstało do tej pory kilka różnych teorii. Wiele osób uważa, że to cyfrowe alter ego dwudziestolatki z Kalifornii, Miqueli Sousy, stworzone dzięki specjalnej, graficznej nakładce na twarz. Inni wierzą, że instaawatarka w całości (tj. łącznie z modnymi ubraniami od Prady, Chanel, Diesela czy Vatemens) jest dziełem nieznanego zdolnego grafika , korzystającego z zaawansowanych programów do produkcji gier. Jeszcze inni są zdania, że Lil stworzyli społeczni działacze i ekolodzy, by w kolorowych zdjęciach modnego życia ukryć dużo głębszy przekaz, zachęcający do podpisywania petycji oraz bezpośredniego działania (jej profil oficjalnie wspiera organizacje feministyczne i ekologiczne, takie jak: Plenned Parenhood, Black Lives matter czy Black Girls Code). Niektórzy twierdzą natomiast, że piękna Lil jest wytworem jednej z potężnych firm, starającej się w ten sposób wypromować swoje produkty. Najciekawszy w tym wszystkim wydaje nam się jednak fakt, iż choć internauci zdają sobie już sprawę, że Lil nie istnieje, chętnie odwiedzają jej profil, nieustannie powiększając liczbę lajków. W dodatku postać Lil zdaje się coraz bardziej wymykać z jakichkolwiek ram – w zeszłym roku na Spotify pojawił się bowiem jej singiel „Not Mine”…

Czy kiedykolwiek dowiemy się, kto stoi za tym „projektem”? I na co wirtualna Lil Miquela wydaje zarobione przez siebie pieniądze? 

 

Zobaczcie kilka słynnych zdjęć Lil Miqueli:

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (91 głosów, średnia: 4,41 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Amaretta  19 lipca 2018 08:22

    Ciekawy artykuł, ale chyba nie wiecie co to GRY RPG, czemu akurat z RPG? To mogła by być każda współczesna gra komputerowa. A jesli już to cRPG, która jest na komputer ,a nie jest odgrywana teatralnie przez faktycznych ludzi. Cos jak LARP- połączenie Cosplay i RPG, ale w świecie ludzi, a nie komputerów. Przepraszam za krytyczny komentarz. Ale to trzeba sprostować.

    Odpowiedz
  2. as_sa  19 lipca 2018 19:01

    Hmm…nie wiedziałam o istnieniu „kogoś” takiego. Aż z ciekawości muszę odszukać jej konto na instagramie 🙂

    Odpowiedz
  3. Margaretkaw  6 października 2018 22:33

    Interesujące 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany