Lekomania

Osoby regularnie oglądające telewizję i słuchające radia z pewnością zauważyły w ostatnim czasie ogromną ilość reklam poświęconych lekom bądź tzw. suplementom diety. Wygląda na to, że dzisiejszy rynek farmaceutyczny jest w stanie zaoferować nam panaceum na wszelkie bolączki – od bólu głowy, poprzez stres w pracy, aż po gorsze samopoczucie, aby zapewnić nam zdrowie.

 

Do każdego problemu będziemy w stanie dopasować jakiś specyfik. Jednocześnie, tak bogata oferta świadczy o tym, że życie w dzisiejszej rzeczywistości wymaga „wspomagaczy” i jest na nie zapotrzebowanie. Niestety, żadna z reklam nie ostrzega o skutkach ubocznych promowanych substancji, które obejmują także uzależnienie od leków. Lekomania to rodzaj uzależnienia, którego mechanizm działa podobnie jak w przypadku innych nałogów związanych z substancjami – alkoholizmu czy nałogowego palenia. Jest bardziej niebezpieczna niż np. uzależnienie od zakupów czy Internetu, ponieważ zawiera ryzyko uzależnienia nie tylko psychicznego, ale także fizycznego, co może prowadzić do uszczerbków na zdrowiu a nawet śmierci.

Lekomania objawia się przede wszystkim przymusem ciągłego przyjmowania leków w coraz większych dawkach. Jej rozwój wiąże się najczęściej z koniecznością przyjmowania danego leku z polecenia lekarza, w celu np. uśmierzenia bólu lub innych dolegliwości, także natury psychicznej. Najłatwiej uzależnić się od leków, które poprawiają ogólne samopoczucie oraz nastrój – ten właśnie aspekt sprawia, że uzależniamy się od nich również psychicznie. Lekomanię najłatwiej rozpoznać po objawach występujących przy odstawieniu leków – objawy abstynencyjne będą wskazywać na uzależnienie fizyczne. Jeśli natomiast po odstawieniu nie będziemy cierpieć na dolegliwości cielesne, a jedynie odczuwać niepokój, lęk, obniżony nastrój, oznacza to, że na razie jesteśmy uzależnieni tylko na poziomie psychicznym.
Do najbardziej uzależniających substancji należą leki uspokajające i nasenne (barbiturany i benzodiazepiny), antydepresyjne, które działają pobudzająco oraz przeciwbólowe.

Walka z lekomanią jest równie trudna jak z każdym innym uzależnieniem. W pierwszej kolejności należy wyeliminować uzależnienie fizyczne, tak, aby organizm pacjenta był w stanie funkcjonować bez przyjmowania substancji. W tym celu stosuje się stopniowe zmniejszanie dawek leku, a także inne rozwiązania mogące zastąpić farmakoterapię, takie jak psychoterapia, relaksacja itp. Jednym z rozwiązań jest też stosowanie placebo. Z kolei w celu przezwyciężenia uzależnienia psychicznego konieczna jest psychoterapia. W toku własnej terapii osoba uzależniona ma szansę znaleźć przyczynę swojego uzależnienia. Najczęściej „ucieczka” w leki wywołana jest chęcią poprawy nastroju bądź redukcji napięcia. Psychoterapia ma na celu wypracowanie adaptacyjnych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami, tak, aby pacjent nie musiał uciekać się do substancji. W wyniku pracy nad sobą, osoby uzależnione od leków uczą się konfrontacji z rzeczywistością zamiast jej unikania. Stopniowo odchodzą od rozwiązań „na skróty”, które jednocześnie przynoszą krótkotrwały skutek i zmierzają w stronę akceptacji istnienia w życiu trudnych i bolesnych emocji, co pozwoli im na zdrowe funkcjonowanie w dłuższej perspektywie.

Należy pamiętać, że lekomania to poważna choroba, choć czasem bywa bagatelizowana lub wspominana w kontekście żartu. Bez profesjonalnej pomocy osoby uzależnione od leków mają małe szanse na przezwyciężenie swojego nałogu.

Autorem artykułu jest Izabela Kielczyk
Dyrektor Pracowni Psychoterapii w Warszawie, psycholog biznesu.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (148 głosów, średnia: 4,70 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. scrabble  19 czerwca 2015 09:34

    Na prawdę to jest przerażające. Wystarczy włączyć radio czy telewizor i wszędzie suplementy. Najgorsze, że opis ich działania jest tak obszerny, że każdy chyba może przypasować do siebie jakiś problem- i oczywiście rozwiązanie ma bez recepty.

    Odpowiedz
  2. Żanett  19 czerwca 2015 09:35

    Smutny jest ten artykuł, naprawdę. Ja nie biorę żadnych leków przeciwbólowych, chyba że boli mnie głowa w taki specyficzny sposób, który rozpoznaję już na początku – jak tylko się obudzę jest mi niedobrze, muszę stać, bo w pionie jest mi najlepiej, a jak poruszam lekko głowa to czuję, że coś mi w niej lata od jednej strony do drugiej. Wtedy wiem, że jeśli nie wezmę tabletki, to głowa mnie boli cały dzień, noc i następny dzień. Ten ból zdarza mi się rzadko, średnio raz na kwartał – tylko w tym przypadku biorę tabletkę, by nie dopuścić do męczenia się przez 2 dni. I rzeczywiście, dlatego że leków nie biorę, szybko działa i likwiduje ból. W innych przypadkach, gdy ból jest do zniesienia, stawiam na naturalne zioła, maści itp. Kiedy lekko boli mnie głowa i jestem w domu, przykładam na przykład ściereczkę zamoczoną w occie i przykładam do czoła. Pomaga 🙂

    Odpowiedz
  3. lilkawodna  19 czerwca 2015 10:03

    Wystarczy iść do apteki i zobaczyć kolejki.

    Odpowiedz
  4. martucha180  19 czerwca 2015 11:04

    Wystarczy zobaczyć, ile mamy aptek! Ile suplementów!

    Odpowiedz
  5. Gocha  19 czerwca 2015 14:15

    Jeśli chodzi o mnie, to muszę na kolanach z bólu chodzić żeby dopiero wziąć tabletkę. Jakoś mi akurat nie smakują 😉

    Odpowiedz
  6. Uśmiechnij się :)  19 czerwca 2015 14:47

    Nauczono mnie od małego, że tabletki to nie cukierki i powinno się je brać w poważnych przypadkach. Biorę leki najczęściej podczas okresu, ale to w pierwszych dwóch dniach, lub pierwszego. Raz na 3 miesiące (po 3 miesiącach krwinki czerwone umierają i tworzą się nowe) przyjmuję też żelazo w tabletkach, bo słabo się u mnie wchłania z pokarmu.
    Telewizja to ogłupiacz, już dawno zrezygnowałam z jej oglądania. Reklamy mają za zadanie udowodnić nam, że to, co producent oferuje, jest nam niezbędne do życia i musimy to mieć. A ludzie ślepo wierzą we wszystko co im się podstawi pod nos.

    Odpowiedz
  7. bbo  19 czerwca 2015 19:27

    Bardzo niebezpieczne uzależnienie. Bardzo łatwo przekroczyć niewidzialny próg – granicę, po której łyka się już bez większego uzasadnienia.

    Odpowiedz
  8. Kmakolagwa  22 czerwca 2015 15:16

    Przerażające, ale prawdziwe. Co raz więcej słyszy się o takich problemach.

    Odpowiedz
  9. gosia141088  7 lipca 2015 11:08

    Mnie bardzo czesto boli głowa ale mam to po mamie którą też wiecznie boli głowa, do tego jesteśmy niskociśnieniowcami. Często ludzie nie radzą sobie z problemami a obecne otoczenie się nimi nie przejmuje, każdy pilnuje swojego interesu i nie wstrąca się nie ma czasu lub ochoty, a człowiek bardziej się pogrąża idąc w tą niewłaściwa stronę 🙁

    Odpowiedz
  10. efffciaa  24 lutego 2016 15:12

    Ja mam zupełnie przeciwnie – unikam zarówno lekarstw , jak i lekarzy jak ognia i dopiero idę do lekarza lub zażywam cokolwiek jak już bardzo mocno mnie przyciśnie i sobie przestaję sama z tym radzić .

    Odpowiedz
  11. stokrotkapolna  10 marca 2017 09:01

    Lekomania, suplementomania, a jak nie być, jak zewsząd reklamy sieją spustoszenia w głowach i zachęcają do wszystkiego.Jest przecież wszystko na wszystko. A koncerny farmaceutyczne się bogacą , a swoje badania naukowe przekłamują, i przepłacają naukowców. byle nam wmówić , że to jest nam niezbędne.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany