Kwas azelainowy czy traneksamowy? Co lepiej działa na przebarwienia, ślady po trądziku i nierówny koloryt skóry?

Kiedy po lecie przyglądamy się skórze nieco dokładniej, często okazuje się, że jej koloryt nie jest już tak równomierny jak kilka miesięcy wcześniej. Na policzkach pojawiają się ciemniejsze plamki, po wypryskach zostają brunatne albo czerwone ślady, a cera sprawia wrażenie bardziej poszarzałej i zmęczonej. Nic dziwnego, że właśnie u progu jesieni częściej zaczynamy interesować się składnikami ukierunkowanymi na przebarwienia.

Przez lata w tym kontekście mówiło się przede wszystkim o kwasach AHA, BHA, retinolu czy witaminie C. Obecnie w kosmetykach przeznaczonych do skóry z nierównym kolorytem coraz częściej spotykamy kwas azelainowy i kwas traneksamowy. Oba mogą pomagać przy przebarwieniach i śladach pozostających po trądziku, ale robią to w inny sposób. Kwas azelainowy czy traneksamowy – co lepiej sprawdzi się na przebarwienia, ślady po trądziku i nierówny koloryt skóry? Sprawdzamy, czym naprawdę różnią się oba składniki i kiedy każdy z nich może okazać się lepszym wyborem.

kwas traneksamowy na przebarwienia – kobieta oglądająca ślady na skórze w lustrze

Kwas azelainowy a traneksamowy – czym różnią się od AHA i BHA?

Warto zacząć od uporządkowania nazw. Gdy słyszymy „kwas”, często od razu wyobrażamy sobie preparat intensywnie złuszczający naskórek. Tak rzeczywiście działają w wyższych stężeniach  niektóre dobrze znane kwasy AHA, np. glikolowy, mlekowy czy migdałowy. Kwas salicylowy jest chętnie wykorzystywany przy cerze tłustej i zaskórnikowej, a łagodniejsze PHA mogą być wybierane przy bardziej wrażliwej skórze. Kwas azelainowy i kwas traneksamowy nie są jednak po prostu kolejnymi wersjami klasycznego peelingu. Dlatego zamiast zastanawiać się wyłącznie, który z nich jest „mocniejszy”, warto najpierw ustalić, jaki właściwie problem chcemy nim rozwiązać. Przy przebarwieniach intensywniejsze złuszczanie nie zawsze oznacza bowiem lepszy czy szybszy efekt.

Przebarwienia po trądziku, czerwone ślady czy plamy po słońcu? Najpierw rozpoznaj problem

To rozróżnienie jest ważniejsze, niż mogłoby się wydawać. Po wyprysku może zostać brązowa, beżowa albo brunatna plamka – wtedy najczęściej mamy do czynienia z przebarwieniem pozapalnym, czyli PIH. W miejscu wcześniejszego stanu zapalnego skóra produkuje więcej melaniny i właśnie dlatego sam wyprysk może już dawno zniknąć, a ciemniejszy ślad wciąż pozostaje widoczny. Jeśli natomiast po niedoskonałości zostaje plamka różowa lub czerwona, częściej mamy do czynienia z pozapalnym zaczerwienieniem (PIE), a nie typowym przebarwieniem pigmentacyjnym.

Jeszcze czym innym są przebarwienia posłoneczne, które mogą ujawniać się lub nasilać właśnie po lecie, oraz melasma – zwykle bardziej rozlane, często symetryczne przebarwienia pojawiające się m.in. na policzkach, czole czy nad górną wargą i mające tendencję do nawrotów. Warto też uważać na popularne określenie „blizny po trądziku”. Jeśli po wyprysku pozostała ciemniejsza plamka, mamy inną sytuację niż wtedy, gdy na skórze powstało wgłębienie. Kosmetyk na przebarwienia po trądziku może wpłynąć na kolor śladu, ale nie usunie blizny zanikowej, która jest zmianą struktury skóry. Dlatego zanim zaczniemy wybierać serum czy krem, dobrze najpierw określić, z czym rzeczywiście mamy do czynienia. Nową, szybko powiększającą się lub nietypową zmianę barwnikową powinien ocenić dermatolog.

kwas traneksamowy a kwas azelainowy na przebarwienia i ślady po trądziku - infografika

 

Kwas azelainowy na przebarwienia i ślady po trądziku – kiedy warto go wybrać?

Największą zaletą kwasu azelainowego jest jego wielokierunkowe działanie. Ma właściwości przeciwzapalne, pomaga normalizować rogowacenie naskórka i ograniczać powstawanie zaskórników, a równocześnie wpływa na melanogenezę, czyli proces powstawania melaniny odpowiedzialnej za kolor skóry. Jednym z mechanizmów jego działania jest hamowanie aktywności tyrozynazy – enzymu uczestniczącego w produkcji melaniny. W praktyce oznacza to, że kwas azelainowy na przebarwienia nie skupia się wyłącznie na istniejącej plamce, ale dobrze wpisuje się również w potrzeby cery skłonnej do niedoskonałości.

To właśnie dlatego może być szczególnie interesujący, gdy w lustrze widzimy jednocześnie świeży wyprysk, kilka zaskórników i ślady po zmianach z poprzednich tygodni. W takim przypadku nie chcemy jedynie rozjaśniać tego, co już powstało, ale również zadbać o samą skórę problematyczną. Kwas azelainowy na ślady po trądziku sprawdza się więc szczególnie dobrze w sytuacji, gdy przebarwienia są jednym z kilku problemów, a nie jedynym elementem, na którym zależy nam w pielęgnacji.

Kwas traneksamowy na przebarwienia – kiedy warto zwrócić na niego uwagę?

Kwas traneksamowy, czyli TXA, działa zupełnie inaczej niż klasyczne kwasy złuszczające. Nie ma za zadanie intensywnie usuwać kolejnych warstw naskórka. Jego działanie na przebarwienia wiąże się z ograniczaniem procesów, które pobudzają skórę do produkcji nadmiernej ilości melaniny. Mówiąc prościej, pomaga ograniczać część sygnałów sprzyjających powstawaniu przebarwień i nierównemu kolorytowi.

Z tego powodu kwas traneksamowy na przebarwienia coraz częściej pojawia się w serum, emulsjach i kremach przeznaczonych do skóry z przebarwieniami posłonecznymi, śladami pozapalnymi czy niejednolitym odcieniem cery. Może być szczególnie ciekawy wtedy, gdy aktywny trądzik jest już opanowany, ale długo pozostają po nim ciemniejsze plamki albo po lecie na twarzy zaczęły być widoczne zmiany pigmentacyjne. To także interesujący kierunek dla osób, które chcą działać na nierówny koloryt skóry, ale nie chcą budować całej pielęgnacji wokół coraz intensywniejszego złuszczania.

Kwas azelainowy czy traneksamowy na przebarwienia po trądziku? Naukowcy porównali je bezpośrednio

Najciekawszą odpowiedź na pytanie postawione powyżej daje badanie, w którym oba składniki zestawiono ze sobą. U osób z pozapalnymi przebarwieniami po trądziku przez 12 tygodni stosowano dwa razy dziennie 20% krem z kwasem azelainowym albo 5% roztwór kwasu traneksamowego. Uczestnicy stosowali też rano krem z SPF 30. W obu grupach obserwowano stopniową poprawę, a po zakończeniu badania skuteczność obu metod była porównywalna. Nie udało się więc wskazać jednego zdecydowanego zwycięzcy. Co ciekawe, w pierwszym miesiącu mniej działań niepożądanych odnotowano w grupie stosującej kwas traneksamowy. W ósmym i dwunastym tygodniu różnica ta nie była już istotna statystycznie.

Co z tego wynika dla nas? Jeśli zastanawiamy się, co stosować na przebarwienia po trądziku, oba składniki mogą być wartościowym kierunkiem. Różnica polega przede wszystkim na tym, jakie inne potrzeby ma skóra. Kwas azelainowy szczególnie dobrze wpisuje się w pielęgnację, gdy nadal występują niedoskonałości, natomiast traneksamowy może być ciekawy, gdy największym problemem pozostały już same plamy pigmentacyjne.

Źródło: Journal of Research in Medical Sciences – badanie porównujące kwas azelainowy i traneksamowy.

Badanie pokazuje też coś ważnego z punktu widzenia codziennej pielęgnacji: nie zawsze trzeba szukać składnika, który zostanie ogłoszony „najmocniejszym” albo „najskuteczniejszym”. Znacznie ważniejsze jest jego dopasowanie do skóry oraz regularność. Przebarwienia po trądziku, które powstawały i utrwalały się przez dłuższy czas, zwykle również nie znikają po kilku dniach stosowania nowego serum. Warto więc patrzeć na pielęgnację jak na proces, a nie próbę szybkiego „starcia” plam ze skóry.

Co na przebarwienia? Nie tylko jeden składnik – liczy się cała formuła kosmetyku

Coraz więcej kosmetyków na nierówny koloryt łączy kilka substancji zamiast opierać się na jednym składniku aktywnym. Dobrym przykładem jest kwas traneksamowy zestawiony z niacynamidem. Takie połączenie nie jest wyłącznie kosmetycznym trendem. W badaniu z udziałem 42 kobiet przez osiem tygodni stosowano dwa razy dziennie formułę zawierającą 2% kwasu traneksamowego i 2% niacynamidu albo samą bazę kremu. W grupie używającej obu składników zaobserwowano większą poprawę nierównomiernej pigmentacji. Wszystkie uczestniczki używały rano ochrony przeciwsłonecznej.

Dlaczego to ciekawe? Wynik pokazuje, że wybierając kosmetyk na przebarwienia, warto patrzeć nie tylko na najbardziej eksponowany składnik na opakowaniu, ale również na to, z czym został połączony. Cała receptura może mieć większe znaczenie niż pogoń za jednym składnikiem w jak najwyższym stężeniu.

Źródło: Skin Research and Technology – badanie połączenia kwasu traneksamowego i niacynamidu.

Kosmetyki z kwasem azelainowym i traneksamowym – jak dobrać je do potrzeb skóry?

Dobrym przykładem różnych sposobów wykorzystania tych składników jest oferta polskiej marki BANDI Cosmetics. Znajdziemy w niej zarówno kosmetyk zawierający kwas azelainowy i ukierunkowany przede wszystkim na cerę z niedoskonałościami, jak i produkty z kwasem traneksamowym przeznaczone do skóry z przebarwieniami i nierównym kolorytem. Marka wykorzystuje też azeloglicynę, czyli pochodną kwasu azelainowego, łącząc ją z TXA.

BANDI PRO Care Krem z kwasem salicylowym i pirogronowym – na niedoskonałości i przebarwienia potrądzikowe

BANDI PRO Care krem z kwasem azelainowym do skóry z niedoskonałościami

BANDI PRO Care Krem z kwasem salicylowym i pirogronowym przeciwtrądzikowy mimo swojej nazwy zawiera również kwas azelainowy. Formuła została stworzona z myślą o cerze trądzikowej, zaskórnikach, nadmiernym przetłuszczaniu oraz świeżych przebarwieniach potrądzikowych. Kwas azelainowy połączono tutaj z kwasami salicylowym i pirogronowym, a recepturę uzupełniają m.in. glukonolakton, pantenol oraz alantoina.

To kosmetyk, który najlepiej pasuje do opisanej wcześniej sytuacji: na twarzy zostały już ślady po trądziku, ale jednocześnie nadal pojawiają się nowe niedoskonałości. W takim przypadku pielęgnacja nie powinna skupiać się wyłącznie na rozjaśnianiu istniejących plamek. Ważne jest również działanie odpowiadające potrzebom skóry problematycznej i skłonnej do powstawania kolejnych zmian. Krem stosuje się wieczorem, a producent zaleca w ciągu dnia ochronę przeciwsłoneczną.

Cena: 89 zł/50 ml

BANDI PRO Care – Krem z kwasem salicylowym i pirogronowym przeciwtrądzikowy

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot Ampułka – kwas traneksamowy i niacynamid na przebarwienia

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot ampułka z kwasem traneksamowym i niacynamidem

Jeżeli aktywne niedoskonałości nie są już największym problemem, a na pierwszy plan wysuwają się przebarwienia i nierówny koloryt skóry, ciekawą propozycją jest BANDI Medical Expert Anti Dark Spot Ampułka silnie rozjaśniająca przebarwienia. Wśród jej kluczowych składników znajdują się kwas traneksamowy, niacynamid oraz karnozyna. Producent kieruje serum m.in. do skóry z przebarwieniami posłonecznymi i potrądzikowymi, zaczerwienieniami oraz niejednolitym odcieniem.

To skoncentrowana formuła do stosowania wieczorem. Nie opiera działania na mocnym złuszczaniu, lecz wykorzystuje kilka składników odpowiadających na różne elementy wyglądu skóry. Kwas traneksamowy i niacynamid wpisują się w pielęgnację ukierunkowaną na nierówną pigmentację, natomiast karnozyna jest stosowana w kosmetykach m.in. ze względu na swoje właściwości antyoksydacyjne.

Cena: 69 zł/30 ml

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot – Ampułka silnie rozjaśniająca przebarwienia

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot Emulsja – 2% kwasu traneksamowego na przebarwienia i nierówny koloryt

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot emulsja z 2% kwasu traneksamowego

W tej samej linii produktowej znajdziemy BANDI Medical Expert Anti Dark Spot Emulsję silnie rozjaśniającą przebarwienia. Marka podaje w tym przypadku konkretne stężenie – kosmetyk zawiera 2% kwasu traneksamowego oraz niacynamid.

W emulsji znajdziemy również m.in. pantenol, alantoinę i skwalan. Dzięki temu receptura nie skupia się wyłącznie na pigmentacji, ale bierze pod uwagę także nawilżenie oraz komfort skóry. To może być istotne przy pielęgnacji prowadzonej przez dłuższy czas, kiedy zależy nam nie na jednorazowym mocnym złuszczaniu, lecz na regularnym działaniu na przebarwienia, ślady po niedoskonałościach i nierówny koloryt. Zgodnie z instrukcją producenta emulsję można stosować rano i wieczorem.

Cena: 95 zł/50 ml

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot – Emulsja silnie rozjaśniająca przebarwienia

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot Peeling – kwas traneksamowy i 4% azeloglicyny na przebarwienia

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot peeling z kwasem traneksamowym i azeloglicyną

Najciekawszym kosmetykiem z punktu widzenia całego porównania jest BANDI Medical Expert Anti Dark Spot Peeling kwasowo-enzymatyczny silnie rozjaśniający. W jego formule znajdziemy kwas traneksamowy oraz 4% azeloglicyny. Trzeba jednak zaznaczyć, że azeloglicyna nie jest dokładnie tym samym co kwas azelainowy. To jego pochodna – Potassium Azeloyl Diglycinate – dlatego obu nazw nie można stosować zamiennie.

Peeling dobrze pokazuje jednak podejście, w którym nie trzeba ograniczać się do jednego kierunku działania. Łączy TXA z pochodną kwasu azelainowego oraz dodatkowo wprowadza element złuszczania naskórka. Dzięki temu jest ciekawą propozycją przede wszystkim wtedy, gdy zależy nam na redukcji przebarwień na twarzy, świeżych przebarwień potrądzikowych i nierównego kolorytu skóry. Producent zaleca stosowanie go do trzech razy w tygodniu, pozostawiając preparat na około 15 minut; raz w tygodniu można zastosować go na noc. W wieczór z peelingiem marka zaleca zrezygnować z aplikacji wspomnianej wcześniej ampułki. Producent wymienia ciążę i okres karmienia piersią jako przeciwwskazania do stosowania tego produktu.

Cena: 83 zł/30 ml

BANDI Medical Expert Anti Dark Spot – Peeling kwasowo-enzymatyczny silnie rozjaśniający

Kosmetyki BANDI są dostępne w sklepie internetowym bandi.pl oraz w drogeriach Hebe.

Jak stosować składniki aktywne na przebarwienia, żeby nie podrażnić skóry?

Ze starszego podejścia do domowych kuracji kwasami warto zachować jedną bardzo dobrą zasadę: nie zaczynamy od wszystkiego naraz. Jeśli do tej pory pielęgnacja była prosta, dokładanie jednego wieczoru peelingu AHA, retinoidu, kwasu azelainowego i kolejnego serum na przebarwienia może skończyć się przesuszeniem, pieczeniem i zaczerwienieniem zamiast szybszym efektem. Podrażniona skóra nie będzie też najlepszym punktem wyjścia do walki z nierównym kolorytem i może gorzej tolerować kolejne składniki aktywne.

Dlatego nowe kosmetyki zawierające składniki aktywne warto wprowadzać stopniowo i obserwować reakcję skóry. Nie należy również samodzielnie kopiować wysokich stężeń stosowanych w profesjonalnych gabinetach. Kosmetyk przeznaczony do regularnego używania w domu i profesjonalny peeling chemiczny to dwie różne rzeczy. Przy przebarwieniach bardziej intensywna pielęgnacja nie zawsze oznacza lepszą – często znacznie ważniejsze są regularność, dobra tolerancja i konsekwencja w stosowaniu wybranej kuracji. Jeśli przebarwienia są rozległe, nawracają lub nie reagują na pielęgnację, warto skonsultować się z dermatologiem.

SPF na przebarwienia – dlaczego ochrona przeciwsłoneczna jest tak ważna?

Ochrona przeciwsłoneczna powinna być stałym partnerem kosmetyków rozjaśniających, także jesienią i zimą. Dotyczy to zarówno pielęgnacji z kwasem azelainowym, jak i kwasem traneksamowym. SPF jest ważny nie dlatego, że każdy składnik mający w nazwie „kwas” automatycznie uwrażliwia skórę na słońce, ale dlatego, że promieniowanie może nasilać i utrwalać przebarwienia. Warto wybierać preparat zapewniający szerokopasmową ochronę przed UVA i UVB, najlepiej SPF 30–50, oraz nakładać go w odpowiedniej ilości.

Jeśli więc pracujemy nad wyrównaniem kolorytu, dobrze myśleć o pielęgnacji dwutorowo: składnikami aktywnymi działamy na istniejące przebarwienia po trądziku, plamy posłoneczne czy nierówny koloryt skóry, a ochroną przeciwsłoneczną ograniczamy ryzyko ich dalszego nasilania. Nawet dobrze dobrany kosmetyk rozjaśniający będzie miał trudniejsze zadanie, jeśli każdego dnia skóra otrzymuje kolejny bodziec sprzyjający pogłębianiu zmian pigmentacyjnych.

Najważniejsze jest dobre dopasowanie pielęgnacji

Przy przebarwieniach nie warto szukać jednego „najmocniejszego” składnika ani oczekiwać efektu po kilku dniach. Znacznie więcej daje dobrze dopasowana, regularna pielęgnacja i konsekwentna ochrona przeciwsłoneczna. Kwas azelainowy, traneksamowy czy formuła łącząca kilka składników mogą działać bardzo dobrze – pod warunkiem, że odpowiadają rzeczywistym potrzebom skóry.

Oceń ten artykuł:

(1 głosów, średnia: 5,00 z 5)