Kupić mieszkanie i nie zwariować

 

Zakup mieszkania, zwłaszcza tego pierwszego, to ogromny stres, a także wielka odpowiedzialność. Jednak, wbrew pozorom, nawet przez taki proceder można przejść szybko i bez trudności.

mieszkanie klucze jak kupić mieszkanie

Zakup mieszkania oraz wszystkie procedury z nim związane spędzają niejednemu z nas sen z powiek. Od czego najlepiej zacząć, na co należy zwrócić uwagę i czego dopilnować? Oto kilka cennych rad, jak kupić mieszkanie krok po kroku, nie popełniać podstawowych błędów i przy tym wszystkim nie zwariować. Jeszcze więcej wskazówek dotyczących kupowania i urządzania mieszkania znajdziemy też np. na stronie Zmieniamy Miasto.

Od czego zacząć

 Wybór konkretnego lokalu to rzecz podstawowa, podobnie jak źródło środków na jego sfinansowanie. Zaledwie kilka procent mieszkań w Polsce jest kupowanych za gotówkę, tym samym w zdecydowanej większości ustępując miejsca kredytom hipotecznym. Do zaciągnięcia pożyczki, często na pół dorosłego życia, także trzeba się przygotować, dlatego konieczne jest, aby rozpocząć naszą drogę od zasięgnięcia informacji, jakiej wysokości kwotę jesteśmy w stanie pożyczyć od banku. W związku z tym warto skontaktować się z doradcą, który sprawdzi naszą zdolność kredytową, wskaże bank z najlepszą ofertą oraz zajmie się wszystkim od strony formalnej. Zwrócenie się z pomocą do takiej osoby niezwykle ułatwi nam cały proces zakupu, a w konsekwencji odciąży od tej najbardziej uciążliwej części. Coraz częściej, chcąc wyjść naprzeciw klientowi, deweloperzy współpracują z doradcami finansowymi, którzy bez dodatkowych opłat udzielają porad i załatwiają formalności związane z kupnem własnego M. Po uzyskaniu koniecznych informacji należy sprawdzić wybranego dewelopera i jego dokumenty, by przekonać się, czy aby na pewno ma pozwolenie na budowę, a dodatkowo skontrolować pomieszczenie mieszkaniowe, i to zarówno pod względem technicznym, jak i prawno-własnościowym. Te ostatnie można zweryfikować w Sądzie Rejonowym w Wydziale Ksiąg Wieczystych.

Umowa rezerwacyjna, a potem deweloperska

 Gdy pierwszy etap mamy już za sobą, czas na podpisanie umowy rezerwacyjnej. Jak sama nazwa wskazuje, pozwala nam ona na zamówienie konkretnego lokalu, którym jesteśmy zainteresowani. Jest to o tyle cenna umowa, że zastrzega nam prawo do danego mieszkania i chroni przed nabyciem go przez inne osoby. Następnym krokiem jest moment podpisania umowy deweloperskiej, czyli finalnej. Precyzuje ona zasady sprzedaży mieszkania, a dokładnie zobowiązuje dewelopera, by po zakończeniu inwestycji przenieść na kupującego prawa własności budynku mieszkalnego. Kupującego zobowiązuje do zgodnego z harmonogramem regulowania należności finansowych. Od 2012 roku wspomnianą powyżej umowę można podpisać wyłącznie u notariusza, a jej koszt jest podzielony na nabywcę oraz dewelopera. Warto zwrócić uwagę na format i dokładność stworzonej umowy, gdyż im bardziej będzie ona szczegółowa, tym łatwiej w razie jakichkolwiek problemów będzie nam dochodzić swoich praw. Co więcej, zawarcie w niej konkretnych wytycznych i ustaleń oraz dołączenie planów czy też dokładnych opisów da nam pewność i przejrzystość warunków, na które się zdecydowaliśmy.

Formalności ciąg dalszy

 Kupno mieszkania należy traktować jako inwestycję i lokatę kapitału na przyszłość. Jeśli w taki sposób zaczniemy myśleć o całym procesie, stanie się on dla nas przyjemniejszy, a każdy kolejny jego krok mniej problematyczny. Po zakończeniu powyższych etapów możemy zdecydować się na kolejny, czyli złożenie do banku wniosku o kredyt. Najczęściej popełnianym błędem jest przedstawienie podań o kredyt w kilku instytucjach jednocześnie, by sprawdzić, czy pożyczka hipoteczna zostanie nam przyznana. Warto być świadomym, że wszystkie wnioski trafiają do Biura Informacji Kredytowej, gdzie na początku są gromadzone informacje o danej osobie. Jak łatwo wywnioskować, cała procedura przyznawania kredytu trwa kilka tygodni, ponieważ w tym czasie bank musi sprawdzić dokumenty, zweryfikować zdolność kredytową oraz zminimalizować swoje ryzyko biznesowe. W tym samym czasie inna instytucja, do której złożyliśmy swoje podanie, wysyła zapytanie do BIK-u i otrzymuje informację o potencjalnym obciążeniu naszego konta na np. 300 000 zł, a w konsekwencji odmawia pożyczki. Jeśli natomiast unikniemy tego błędu i otrzymamy pozytywną decyzję, bank robi przelew na wymaganą w harmonogramie kwotę na konto dewelopera. W tej chwili mieszkanie formalnie jest już nasze. Jednak pozostaje jeszcze jedna kwestia, o której nie można zapomnieć – księga wieczysta. Księgę wieczystą zakłada się w momencie zakończenia inwestycji i przeniesienia własności na kupującego. To wydarzenie niesienie ze sobą kolejne formalności: przekazanie kluczy do nowo nabytego pomieszczenia i podpisanie protokołu zdawczo-odbiorczego jest równorzędne z przejęciem wszelkich kosztów dotyczących utrzymania lokalu, takich jak chociażby opłata za media.

Mimo początkowego stresu warto pamiętać, że przejście każdego z powyższych etapów zbliża nas do upragnionego mieszkania. A zachowanie spokoju oraz rozwagi na wszystkich etapach skutkuje wyjściem obronną ręką z omawianej sytuacji. Co więcej – ręką z kluczami w garści.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (94 głosów, średnia: 4,56 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. kasia87g  4 sierpnia 2016 11:32

    marzy mi się własne mieszkanie, ale kredyty na 15 – 20 lat mnie przerażają! a nie stać mnie na wysoką ratę miesięczną, by spłacać przez 5-10 lat, i tak koło się zamyka

    Odpowiedz
    • Aneta  29 września 2016 16:31

      Niestety chyba większość osób tak ma…

      Odpowiedz
  2. linea  4 sierpnia 2016 12:47

    Na pewno lepiej jest zaciągnąć kredyt i spłacać swoje mieszkanie niż wynajmować i płacić do kieszeni komuś obcemu. Bo przeważnie finansowo wychodzi na to samo.

    Odpowiedz
    • martucha180  4 sierpnia 2016 14:09

      Nie, za stancje się przepłaca…

      Odpowiedz
  3. macierzanka  4 sierpnia 2016 16:52

    Cenne wskazówki.

    Odpowiedz
  4. Maria Nyska  10 stycznia 2019 01:21

    Inwestycja w nieruchomości jest opłacalna i najlepiej jesli będzie to zainwestowany własny kapitał i niewielka ilość kredytu. Sama niedawno kupiłam z mężem apartament Lubicz w nadmorskiej miejscowości Rowy. Wiem, że świetnie się sprzedają te apartamenty, zresztą sie nie dziwię, bo maja świetną lokalizację. My mamy zamiar wynajmować ten apartament dla turystów bo chcemy, żeby mieszkanie na siebie zarabiało.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany