Polecamy: „Kulawy szermierz” Tomasza Matery – przygodowo-awanturnicza powieść fantasy pełna wyrazistych postaci i smaczków z XVI-wiecznej Europy

Lubicie dobrą literaturę fantasy, osadzoną w realiach z poprzednich epok i okraszoną solidną dawką humoru? Jeśli tak, koniecznie sięgnijcie po jeszcze ciepłą powieść Tomasza Matery spod znaku płaszcza i szpady, pełną wyrazistych postaci, w których z miejsca się zakochacie! Pojedynki, romanse, wojny, dowcip i mrugnięcia do znawców klasyki gatunku – to wszystko znajdziecie w debiutanckiej książce miłośnika wartkich opowieści Cooka, Abercombiego i Moorcocka. Sprawdźcie, jaką historię opowiada!

kulawy szermierz

kolaż własny redakcji, źródło zdjęcia w tle: www.unsplash.com (torsten-dederichs-KrQJzrZiCak-unsplash)

Polecamy: „Kulawy szermierz” Tomasza Matery – przygodowo-awanturnicza powieść fantasy pełna wyrazistych postaci i smaczków z XVI-wiecznej Europy

Kaleki szermierz Uther Mac Flann ponad wszystko pragnie usunąć ze swej drogi Skowronka i odzyskać pozycję u boku generał Victorii Dauberg. Nie spodziewa się jednak, że eskortowanie czarodziejki Agnes z Rubinowej Wieży sprowokuje nieodwracalny bieg wydarzeń.

Amber to dyplomatka Heptarchii Oryksejskiej, która podąża szlakiem zaginionej siostry. Ale los drwi z jej poszukiwań. Jedyne, co udaje jej się odnaleźć, to grób Agnes, ślady okrutnego mordu… i tropy wskazujące na fechmistrza Mac Flanna. Co przyniesie ich spotkanie?

Tymczasem w Mieście Wież jego niezłomny obrońca, Koriolan, musi stawić czoła nie tylko trudnej żałobie po utracie żony i córki. Gebryjczycy podnieśli bowiem buńczuk na zachodzie i już za chwilę staną u bram Oryksu.

Losy tych postaci splotą się na tle wojennej zawieruchy w zawiły węzeł, niewolny od ludzkich przywar i namiętności. Z tego tygla wydarzeń każdy wyjdzie odmieniony. Obsesja, zdrada i ambicja zaprowadzą bohaterów na skraj przepaści, a może nawet… na dno upadku. Kiedy ceną odkupienia staje się wyrzeczenie się zemsty, ludziom wojny pozostaje tylko jeden wybór.

 

kulawy szermierz

 

O autorze

Tomasz Matera – rocznik 1990. Urodziwy jak Sokrates, rosły niczym Napoleon. Jak przystało na rodowitego łodzianina, zamieszkuje na wielkim szarym blokowisku w sąsiedztwie walących się kamienic. Wieczny student Uniwersytetu Łódzkiego, gdzie zwiedził już instytut psychologii oraz filozofii, a obecnie studiuje historię pod skrzydłami wyrozumiałej Alma Mater. Niedoszły bankier, przelotnie krupier i barman, teraz lektor angielskiego. Adept trójboju i gier fabularnych. „Kulawy szermierz” jest jego debiutem literackim. Inspiracją dla powstania „Kulawego szermierza” były dla autora m.in. powieści Glena Cooka (zwłaszcza Kroniki Czarnej Kompanii), Joe Abercombiego (Bohaterowie, trylogia Pierwsze Prawo) oraz Michaela Moorcocka (przygody Elryka z Melninbone).

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (73 głosów, średnia: 3,78 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. janka1312  2 czerwca 2020 05:50

    może być ciekawe…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany