PrezentŚwiąteczny prezentownikChoinka

Kubeczek menstruacyjny – co to jest i czy warto go używać?

Kubeczek menstruacyjny, nowoczesna alternatywa dla podpasek i tamponów, wciąż wzbudza wiele sprzecznych emocji. Czy warto dać mu szansę?

REKLAMA

Ten wynalazek przywędrował do nas z krajów zachodnich i znalazł już spore grono zwolenniczek, ale wiele kobiet wciąż podchodzi do niego z nieufnością. Jak stosować kubeczek menstruacyjny i czy warto zastąpić nim tradycyjne podpaski i tampony?

Kubeczek menstruacyjny – co to jest?

Jak łatwo się domyślić, kubeczek to zbiornik służący do zbierania krwi menstruacyjnej. W odróżnieniu jednak od tamponów i podpasek, nie wchłania on krwi, a zatrzymuje ją.

Kubeczki w swoich pierwotnych wersjach wykonywane były z gumy, teraz jednak większość produkujących je firm zdecydowała się na bezpieczniejszy i bardziej higieniczny silikon.

Plusy kubeczka menstruacyjnego…

Oczywistą zaletą kubeczka jest jego wielorazowość. Producenci twierdzą, że przy odpowiednim używaniu i zachowywaniu higieny można go używać nawet do 10 lat! Nawet jeżeli urządzenie nie przetrwa aż tak długo, przez kilka lat nie musimy używać podpasek i tamponów, a tym samym nie produkujemy śmieci. Jest to więc ekologiczne rozwiązanie. Sam silikon jest elastyczny, nie powinien uczulać ani powodować otarć. Zebrana krew nie ma też bezpośredniego kontaktu ze ściankami pochwy.

Mimo że koszt kubeczka nie jest mały, w ostatecznym rozrachunku jest to tańsze rozwiązanie, niż kupowanie podpasek i tamponów co miesiąc, zwłaszcza dla kobiet, które zużywają ich dużo z powodu długich i obfitych okresów. W przeciwieństwie do tamponów, kubeczek można nosić nawet do 12 godzin, co dobrze się sprawdza podczas wyjazdów.

… i jego minusy

Jak twierdzą zwolenniczki kubeczka menstruacyjnego, poprawnie używany jest wygodny i szczelny. Trzeba się jednak nauczyć go używać, a to sprawia problem niektórym kobietom. Kubki występują w różnych rozmiarach i mają różne stopnie miękkości – należy wybrać odpowiedni dla siebie, żeby nie spowodować dyskomfortu np. podczas siadania. Przez pierwsze kilka miesięcy aplikacja i wyjmowanie kubeczka potrafią być problematyczne. Potrzeba czasu, by dobrze „wyczuć” tę metodę.

Warto też pamiętać, że chociaż dobrze założony kubek jest szczelny i można go nosić długo, przepełniony może zacząć przeciekać. Warto więc sprawdzać co kilka godzin, do jakiego stopnia się zapełnił – każdy organizm reaguje inaczej. Częsta zmiana podpasek wydaje się zdecydowanie łatwiejsza.

Kubka menstruacyjnego można używać przy większości sportów jednak np. świece czy stanie na rękach są wykluczone z oczywistych względów. Jeżeli planujesz taką aktywność fizyczną, lepiej wybierz tampon.

To, że kubeczka można używać nawet przez 12 godzin, nie znaczy, że powinnyśmy robić to często. Podobnie jak w przypadku tamponów, zbyt długie pozostawanie krwi menstruacyjnej w naszym organizmie może doprowadzić do wstrząsu toksycznego.

Zdecydowałaś się na kubeczek menstruacyjny? Pamiętaj, by używać go z głową i nie panikować, jeśli za pierwszym razem coś się nie uda.

Jak używać kubeczka menstruacyjnego?

1. Dobierz go odpowiednio. Kubeczki menstruacyjne występują w różnych rozmiarach i stopniach miękkości. Jaki kubeczek powinnaś wybrać? To zależy od tego, ile masz lat, czy już rodziłaś, czy dużo ćwiczysz, czy też Twoje mięśnie dna pochwy są słabe. Odpowiednio dobrany kubeczek mestruacyjny to podstawa.
2. Przy pierwszym użyciu wygotuj kubeczek przez 5 minut. Będziesz musiała to robić przed każdą miesiączką. Jeżeli jesteś akurat poza domem i nie możesz wygotować kubka, wyczyść go alkoholem, po czym pozwól mu odparować i wypłucz resztki wodą. Przy kolejnych użyciach możesz go czyścić wodą i chusteczkami. Nie susz go – zwilżony kubeczek będzie łatwiejszy do aplikacji.
3. Złóż kubek – istnieje na to kilka sposobów, widocznych na zdjęciu poniżej. Włóż kubek do pochwy. Możesz to zrobić w pozycji, jaka będzie dla Ciebie najbardziej komfortowa – siedząc na toalecie, kucając czy stojąc z podniesioną nogą. Po kilku razach z pewnością opracujesz najwygodniejszą metodę. Kubeczek aplikuje się niżej niż tampon, jednak dokładna wysokość, na jakiej powinien się znajdować, to kwestia indywidualna. Bardzo niskie umieszczenie kubeczka może się okazać niewygodne.

4. Po włożeniu sprawdź, czy kubeczek menstruacyjny dobrze się ułożył. Możesz to zrobić, przejeżdżając palcem po jego obwodzie. Kubeczek trzyma się w naszym ciele na zasadzie podciśnienia. Pamiętaj, że jeżeli kubek jest odpowiednio włożony, nie powinien sprawiać Ci dyskomfortu podczas codziennych czynności! Jeżeli czujesz dyskomfort, najprawdopodobniej wybrałaś niewłaściwy kubeczek albo źle go włożyłaś. Jeżeli czujesz się dobrze, ale końcówka służąca do wyciągania – może mieć postać listka, kulki lub „łodyżki” wystaje, należy ją przyciąć.
5. Co kilka godzin wyjmuj kubeczek, opróżniaj go i czyść pod bieżącą wodą. Przed każdym wyjęciem umyj dokładnie ręce, by uniknąć infekcji. Zanim pociągniesz za końcówkę kubeczka, delikatnie naciśnij jego podstawę, by zniwelować podciśnienie. Inaczej końcówka może się urwać!
6. Po zakończeniu miesiączki wygotuj kubek i schowaj go w etui. Pamiętaj, by nie przechowywać go zamkniętego hermetycznie.

A Wy, co sądzicie o kubeczkach menstruacyjnych? Dacie im szansę, czy wolicie pozostać przy dotychczasowych sposobach radzenia sobie z miesiączką?

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (45 głosów, średnia: 4,22 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martucha180  6 grudnia 2017 08:21

    Kubeczki znane są od kilku lat.

    Odpowiedz
  2. Joanna007  6 grudnia 2017 11:31

    Raczej zostanę przy tradycyjnych podpaskach i tamponach. Używanie takiego kubeczka np w publicznych toaletach budzi we mnie odrazę. Nie chciałabym korzystać z umywalki w której kobieta przede mną płukała swój „kubeczek”;/

    Odpowiedz
    • Anett13  6 grudnia 2017 14:00

      Myślę podobnie. Chyba zostanę przy tradycyjnych metodach.

      Odpowiedz
    • linea  6 grudnia 2017 14:12

      Jeszcze w domu to można u siebie takie rzeczy robić, ale nie wyobrażam sobie, żeby właśnie tak jak piszesz Joanna robić to w miejscu publicznym… gdzie nawet strach jest sikać „na małysza”

      Odpowiedz
      • ewalub  6 grudnia 2017 15:10

        Również i ja zostaję przy tradycyjnych metodach

        Odpowiedz
  3. kasia87g  6 grudnia 2017 16:45

    chyba nie dam rady sie przekonać do tego wynalazku

    Odpowiedz
  4. janka1312  6 grudnia 2017 23:38

    moja koleżanka raz użyła i zdecydowanie odradzała.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.