Krwawnik pospolity – lek, balsam, amulet miłosny, sposób na mole i przyprawa

Na naszych łąkach i w ogrodach rośnie cała masa zbawiennych dla zdrowia i urody roślin. Wśród kwiatów, które warto zbierać jest m.in. krwawnik pospolity. Sprawdzi się nie tylko w apteczce i kosmetyczce! Właśnie kwitnie na łąkach.

Tysiąclist, złocień krwawnik, żeniszek krwawnik – to tylko niektóre z licznych ludowych określeń cenionej w ziołolecznictwie (ale nie tylko) rośliny. Krwawnik pospolity kwitnie w czerwcu, czyli właśnie teraz i nietrudno go rozpoznać. Prezentuje się pod postacią biało-różowych kwiatów skupionych w większym kwiatostanie. Obsiewa polskie łąki, nieużytki  i ogrody, a gości tam aż do późnej jesieni. Najlepiej jednak zbierać kwiaty, liście  i łodygi gdy świeżo rozkwitają, bo tylko wówczas możemy przypisać im całą masę właściwości – od tych typowo przyziemnych, nawet po… metafizyczne. Przedstawiamy dobrze znanego w Polsce krwawnika pospolitego.

źródło: www.pixabay.com

Krwawnik pospolity – lek, balsam, amulet miłosny, sposób na mole i przyprawa

Do domowej apteczki na dolegliwości wszelakie

Jak już wspominaliśmy, krwawnik ma spore zastosowanie w ziołolecznictwie. Medycyna ludowa zna go od wieków. Trzeba jednak pamiętać, że w nadmiarze szkodzi i leczenie się wyłącznie tą rośliną może mieć przykre konsekwencje. Nadaje się do zastosowania doraźnego, raz na jakiś czas. I tak krwawnik na problemy z hemoroidami polecał już Hipokrates, a Dioskurydes zachwalał go jako pomoc w walce z chorobą wrzodową. I dziś faktycznie stosowany jest przede wszystkim przy wszelkich kłopotach żołądkow0-jelitowych. Poza tym roślina zwalcza drobnoustroje (można nim też przemywać rany), uśmierza bóle reumatyczne, a także zadziała rozkurczowo. Wyleczy dodatkowo stany zapalne w jamie ustnej, choroby dziąseł oraz pomoże nam przeczekać na wizytę u dentysty, gdy ząb da się we znaki.

źródło: www.pixabay.com

 

Anyżowy posmak w kuchni

Przede wszystkim sosy, a wśród nich prym wiedzie beszamelowy, sałatki oraz wiosenne zupy. Z dodatkiem krwawnika smakować będą jeszcze lepiej.  Wystarczy dodać odrobinę świeżych liści, które dodadzą potrawie gorzkawo-słonawego anyżkowego posmaku. „Przyprawa” sprawdzi się zarówno w daniach zimnych, jak i gorących. Co ciekawe, będzie genialną posypką do masła.

 

Straszak na mole w szafie

Wystarczy kilka pojedynczych roślin – łodyga, kwiaty i liście rozlokować w różnych miejscach w szafie. To zagwarantuje jej wnętrzu bezpieczeństwo, a mówiąc ściślej: nie zalęgną się w niej mole odzieżowe, ani żadne inne nieprzyjemne owady.

źródło: www.pixabay.com

 

Krem do twarzy

Aby wykorzystać krwawnik jako balsam do twarzy, potrzebny będzie napar z kwiatów. Zadziała kojąco na przesuszoną i podrażnioną skórę. Najlepiej sięgnąć po niego po kąpieli, po opalaniu, a swojemu mężczyźnie poleć go na wypadek zranienia się przy goleniu.

 

Miłosny talizman

Pewnie niewiele z was wie, że krwawnik pospolity nazywany jest i tak samo był przed wiekami – ziołem kobiecym. I nie chodzi tylko o działanie rozkurczowe – nieocenione przy bolesnym miesiączkowaniu. Mamy na myśli też romantyzm w pełnej krasie, bowiem zgodnie z ludowymi wierzeniami panna, która chciała zawrócić w głowie przystojnemu kawalerowi zbierała krwawnik i chowała pod poduszką, aby ukochany się jej przyśnił, a potem zaczął pojawiać się również na jawie. Roślina jest jednym z podstawowych składników miłosnych ziołowych mieszanek i amuletów.

 

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (38 głosów, średnia: 4,76 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Wusia  11 czerwca 2019 09:01

    Suszę go i rozkładam na parapetach celem odstraszania komarów.

    Odpowiedz
  2. macierzanka  11 czerwca 2019 10:53

    Dobrze wiedzieć.

    Odpowiedz
  3. m258  16 czerwca 2019 15:53

    polecam!

    Odpowiedz
  4. klaudiaban  27 czerwca 2019 09:41

    To, że krwawnik jest rośliną leczniczą i wartościową to wiedziałam od dawna. Natomiast o jego zastosowaniu jako środka na mole i tym bardziej jako przyprawy w potrawach to nie wiedziałam. U mnie na łąkach aż się roi od tego 😀 Ostatnio widziałam pierwszy raz w życiu żółty krwawnik.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany