Krem z własnej krwi – używa go Victoria Beckham, lecz czy jest skuteczny?

Słyszałyście z pewnością o wampirzym liftingu, popularnym zabiegu medycyny estetycznej, który służy odmładzaniu. Skóra twarzy staje się bardziej gładka i napięta. Jednak czy podobny efekt, również z wykorzystaniem własnej krwi można osiągnąć od smarowania się kremem? Victoria Beckham twierdz, że tak i za zawrotną sumę zamawia sobie smarowidło, które w swoim składzie ma właśnie jej komórki.

Każda z kobiet z pewnością oddałaby wiele, aby jak najdłużej cieszyć się młodością. A tę bardzo dobrze widać przede wszystkim na twarzy, gdzie w końcu musi znaleźć się również miejsce na znienawidzone zmarszczki. Ratunkiem na opóźnienie tego procesu jest m.in. medycyna kosmetyczna. I tak panie coraz chętniej decydują się np. na wampirzy lifting czyli ostrzykiwanie skóry twarzy osoczem bogatopłytkowym, które w swoim składzie ma właśnie krew pacjentek pobieraną przed samym zabiegiem. Ostatnio pojawiło się jednak rozwiązanie, które podobno działa tak samo, ale bez wielokrotnej interwencji igły. Krem z własnej krwi ma już m.in. celebrytka Victoria Beckham. Co do skuteczności tej metody zdania są jednak podzielone.

Krem z własnej krwi – używa go Victoria Beckham, lecz czy jest skuteczny?

fot. © Denis Makarenko |© Filmspiegel | Dreamstime.com

Krem z własnej krwi – używa go Victoria Beckham, lecz czy jest skuteczny?

Wielokrotnie opisywałyśmy już na naszym portalu terapię osoczem bogatopłytkowym. Jest to obecnie jedna z najpopularniejszych metod odmładzania skóry. Stosuje się ją przede wszystkim na twarz, szyję i dekolt. Zabieg zaliczany jest do tych z kategorii „lunchowych”, bowiem na jego przeprowadzenie wystarczy kilkanaście minut. Poza tym nie jest inwazyjny. Wielu speców w dziedzinie medycyny estetycznej, a przede wszystkim doktor Barbara Sturm 
(prekursorka tej metody) twierdzi jednak, że podobne efekty można osiągnąć bez ostrzykiwania skóry. Za to dzięki regularnemu stosowaniu kremu, jednak kremu z cennym składnikiem – krwią własną pacjenta.

Celebrytka smaruje się własną krwią

Na terapię, gdzie strzykawka wykorzystywana jest wyłącznie do pobrania krwi zdecydowała się Victoria Beckham. Następnie jej osocze trafia do kremu, którego recepturę stworzyła znana w świecie medycyny estetycznej niemiecka doktor Barbara Sturm. Słoiczek kremu kosztuje 1200 funtów czyli prawie 6 tysięcy złotych. Celebrytka właśnie zaczyna go stosować, nakładając jako maskę rano i wieczorem. Efektami chwali się na Instagramie, twierdząc że jej skóra jest teraz nawilżona, gładka i odpowiednio oczyszczona.

https://www.instagram.com/p/BqX9WQKlq3_/

Ale sławny produkt doktor Sturm znają też inne gwiazdy Hollywood, m.in. Gwyneth Paltrow i Kate Moss.

Czy ten krem ma prawo zadziałać?

W osoczu znajduje się hormon wzrostu, który ma regenerować cerę. Do tego pobudza on produkcję kolagenu, który m.in. wypełnia zmarszczki. Aby jednak wampirza maska zadziałała, potrzebny jest składnik aktywujący. Już wyjaśniamy dlaczego. Znajdujące się w osoczu bogatopłytkowym czynniki wzrostu są bowiem aktywne maksymalnie 30 minut od momentu odwirowania krwi. Wówczas właśnie są wstrzykiwane w skórę. Jak zatem mają zadziałać po dłuższym czasie – zamknięte w słoiku? O ile doktor Sturm dodała jednak jakiś magiczny dodatek – krew ze słoiczka być może okaże się skuteczną terapią. Nam pozostaje śledzić postępy Posh Spice na Instagramie.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (127 głosów, średnia: 4,31 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Jaworka  22 stycznia 2019 17:22

    Człowiek starzeje się cały nie tylko twarz na jak długo można oszukać siebie i świat, chyba że wynajdą eliksir na zatrzymanie młodości i wigoru

    Odpowiedz
  2. janka1312  22 stycznia 2019 22:59

    nie miałabym ochoty próbować 🙂

    Odpowiedz
  3. Tara  22 stycznia 2019 23:31

    Taa.. 44 lata i mniej zmarszczek niż „za młodu” .. p
    Na pewno zasługa kremu :p

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany