Ekologiczne składniki w kosmetykach. Jak je rozpoznać i nie dać się nabrać na zielone hasła?
Naturalny, organiczny, wegański i ekologiczny nie oznaczają tego samego. Sprawdź, jak rozpoznawać ekologiczne składniki w kosmetykach, czytać INCI i odróżniać konkretne informacje od greenwashingu.
Ekologiczne składniki w kosmetykach coraz częściej pojawiają się na etykietach kremów, szamponów i balsamów. Problem w tym, że zielone opakowanie, rysunek liścia czy napis „natural” nie wystarczą, aby ocenić rzeczywisty charakter produktu. Czym różni się składnik naturalny od ekologicznego? Jak znaleźć go w INCI i które deklaracje producentów warto sprawdzać dokładniej? Podpowiadamy, jak wybierać kosmetyki świadomie, bez ulegania greenwashingowi.

fot. freepik
Kosmetyki inspirowane naturą nie są już niszową propozycją. Roślinne oleje, masła, hydrolaty i ekstrakty znajdziemy dziś zarówno w małych manufakturach, jak i w produktach popularnych marek. Jednocześnie coraz trudniej odróżnić konkretną informację o składzie od atrakcyjnie brzmiącego hasła reklamowego. „Naturalny”, „organiczny”, „wegański”, „bio” oraz „przyjazny planecie” nie są bowiem synonimami.
Co więcej, sam fakt, że surowiec pochodzi z rośliny, nie przesądza jeszcze o jego wpływie na środowisko. Liczą się także sposób uprawy, zużycie wody, warunki pozyskiwania, przetwarzanie, transport oraz ochrona lokalnych ekosystemów. Dlatego zamiast dzielić składniki na „dobre naturalne” i „złe syntetyczne”, warto nauczyć się odczytywać informacje podawane przez producentów.
Co oznaczają ekologiczne składniki w kosmetykach?
Składnik ekologiczny, nazywany również organicznym, jest surowcem pochodzenia rolniczego wytworzonym zgodnie z określonymi zasadami uprawy ekologicznej. W przypadku kosmetyków mogą to być między innymi oleje, masła, ekstrakty, hydrolaty albo olejki eteryczne otrzymywane z roślin pochodzących z kontrolowanych upraw.
Nie oznacza to jednak, że każdy składnik roślinny widoczny w składzie INCI jest automatycznie ekologiczny. Przykładowo olej słonecznikowy może pochodzić zarówno z uprawy konwencjonalnej, jak i ekologicznej, natomiast jego nazwa w składzie kosmetyku w obu przypadkach będzie brzmiała Helianthus Annuus Seed Oil. Statusu surowca nie da się więc ustalić wyłącznie na podstawie jego nazwy.
Informacji trzeba szukać w opisie produktu, oznaczeniach umieszczonych przy składzie albo w certyfikacie. Producenci często zaznaczają składniki ekologiczne gwiazdką, a pod listą INCI wyjaśniają, że pochodzą one z kontrolowanych upraw. Ważne jest również to, czy deklaracja dotyczy pojedynczego ekstraktu, wszystkich składników roślinnych czy całej receptury.
Warto zapamiętać: obecność jednego ekologicznego oleju lub ekstraktu nie sprawia automatycznie, że cały kosmetyk jest ekologiczny.
Naturalny, ekologiczny, wegański – czym różnią się te określenia?
Na opakowaniu jednego produktu może pojawić się kilka różnych deklaracji. Każda z nich odnosi się jednak do innej cechy kosmetyku. Wegańska formuła nie musi być naturalna, a kosmetyk zawierający składniki naturalnego pochodzenia niekoniecznie powstał z surowców z upraw ekologicznych.
| Określenie | Co zazwyczaj oznacza? | Czego samo w sobie nie gwarantuje? |
|---|---|---|
| Naturalny | Składnik pochodzi z natury albo został otrzymany z surowca naturalnego i poddany dozwolonemu przetwarzaniu. | Ekologicznej uprawy, łagodności dla skóry ani niewielkiego wpływu na środowisko. |
| Ekologiczny lub organiczny | Surowiec rolniczy pochodzi z kontrolowanej uprawy ekologicznej. | Tego, że wszystkie składniki produktu są ekologiczne. |
| Wegański | Formuła nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego. | Naturalności, biodegradowalności, ekologicznego pochodzenia surowców ani opakowania z recyklingu. |
| Naturalnego pochodzenia | Składnik wywodzi się z naturalnego surowca, ale może być następnie przetwarzany. | Że pozostał w niezmienionej postaci lub pochodzi z uprawy ekologicznej. |
| Biodegradowalny | Składnik może ulegać rozkładowi pod wpływem mikroorganizmów w określonych warunkach. | Że całe opakowanie i cała formuła szybko rozłożą się w dowolnym środowisku. |
| Fair Trade | Deklaracja może dotyczyć zasad handlu, wynagradzania producentów i pochodzenia określonego surowca. | Że cała receptura jest naturalna, ekologiczna lub wegańska. |
Osobną kwestią jest opakowanie. Kosmetyk może zawierać certyfikowane składniki organiczne, a jednocześnie być sprzedawany w opakowaniu trudnym do przetworzenia. Może być też odwrotnie: konwencjonalna receptura zostaje zamknięta w butelce wykonanej częściowo z tworzywa pochodzącego z recyklingu. Informacje o formule oraz opakowaniu warto zatem rozpatrywać oddzielnie.
Ekologiczne składniki kosmetyczne, które warto znać
Nie istnieje jedna zamknięta lista ekologicznych składników kosmetycznych. Ekologiczne pochodzenie może mieć wiele surowców rolniczych, o ile sposób ich produkcji został odpowiednio skontrolowany. Są jednak grupy składników, które szczególnie często występują w kosmetykach naturalnych i organicznych.
Oleje roślinne z upraw ekologicznych
Oleje dostarczają skórze emolientów, czyli substancji pomagających zmiękczać ją, wygładzać i ograniczać nadmierną utratę wody. Ich właściwości zależą między innymi od profilu kwasów tłuszczowych, sposobu tłoczenia oraz całej receptury produktu.
- Olej jojoba – Simmondsia Chinensis Seed Oil. W rzeczywistości jest płynnym woskiem. Pomaga zmiękczać skórę i dobrze sprawdza się w kosmetykach do twarzy, ciała oraz włosów.
- Olej słonecznikowy – Helianthus Annuus Seed Oil. Jest popularną bazą balsamów, kremów i olejków. W zależności od odmiany może być źródłem kwasu linolowego oraz witaminy E.
- Olej arganowy – Argania Spinosa Kernel Oil. Stosuje się go w kosmetykach do suchej skóry, włosów i paznokci. Przy tym surowcu warto zwracać uwagę nie tylko na uprawę, ale też na transparentność łańcucha dostaw.
- Oliwa z oliwek – Olea Europaea Fruit Oil. Działa natłuszczająco i ochronnie, dlatego często pojawia się w mydłach, kremach oraz produktach do ciała.
- Olej z pestek malin – Rubus Idaeus Seed Oil. Jest emolientem wykorzystywanym w pielęgnacji twarzy i ciała. Nie należy jednak traktować go jako zamiennika przebadanego kosmetyku z filtrem przeciwsłonecznym.
Sama nazwa oleju w INCI nie powie nam, czy roślina pochodziła z uprawy ekologicznej. Potwierdzenia należy szukać w przypisie producenta lub oznaczeniu certyfikacyjnym.
Masła roślinne
Masła kosmetyczne mają bardziej zwartą konsystencję niż płynne oleje. Tworzą na skórze warstwę ochronną, wygładzają ją i pomagają ograniczać uczucie szorstkości. Najczęściej znajdziemy je w produktach do skóry suchej, ust, dłoni i włosów.
- Masło shea – Butyrospermum Parkii Butter. Popularny emolient stosowany w kremach, balsamach, pomadkach i odżywkach.
- Masło kakaowe – Theobroma Cacao Seed Butter. Nadaje formule gęstość, natłuszcza i pomaga wygładzać skórę.
- Masło mango – Mangifera Indica Seed Butter. Występuje w kosmetykach ochronnych, balsamach oraz produktach do włosów.
W przypadku egzotycznych surowców istotne mogą być również warunki pracy osób uczestniczących w ich zbiorze i produkcji. Certyfikat ekologicznej uprawy oraz oznaczenie sprawiedliwego handlu opisują jednak różne kwestie i nie powinny być stosowane zamiennie.
Hydrolaty i ekstrakty roślinne
Hydrolaty powstają zwykle podczas destylacji materiału roślinnego, natomiast ekstrakty otrzymuje się przy użyciu odpowiednio dobranych rozpuszczalników. Ich działanie zależy od rodzaju rośliny, metody pozyskiwania, stężenia oraz pozostałych składników receptury.
W kosmetykach często pojawiają się między innymi:
- aloes – Aloe Barbadensis Leaf Juice;
- nagietek – Calendula Officinalis Flower Extract;
- rumianek – Chamomilla Recutita Flower Extract;
- zielona herbata – Camellia Sinensis Leaf Extract;
- owies – Avena Sativa Kernel Extract;
- róża damasceńska – Rosa Damascena Flower Water.
Warto uważać na ocenianie produktu tylko na podstawie miejsca ekstraktu w składzie. Niektóre substancje działają w niewielkich stężeniach, natomiast sama obecność modnego wyciągu roślinnego nie przesądza o skuteczności kosmetyku. Najważniejsza pozostaje dobrze opracowana formuła.
Surowce upcyklingowane – drugie życie pestek, skórek i wytłoków
Ciekawym kierunkiem w kosmetyce jest upcykling, czyli wykorzystywanie materiałów, które pozostały po produkcji żywności lub napojów. Z pestek, skórek i wytłoków można pozyskiwać oleje, ekstrakty, barwniki oraz składniki o właściwościach antyoksydacyjnych.
Przykładem są oleje tłoczone z pestek malin, winogron, śliwek czy moreli, które mogłyby zostać potraktowane jako odpad po przetworzeniu owoców. W recepturach pojawiają się również ekstrakty z wytłoków winogronowych, skórek cytrusów, łusek zbóż czy pozostałości po produkcji kawy.
Upcykling pozwala lepiej wykorzystać dostępne zasoby, lecz samo użycie produktu ubocznego nie rozstrzyga jeszcze o wpływie całego kosmetyku na środowisko. Nadal znaczenie mają energia potrzebna do przetwarzania, sposób oczyszczania surowca, transport i opakowanie. Rzetelna marka powinna potrafić wyjaśnić, skąd pochodzi składnik oraz na czym konkretnie polega jego ponowne wykorzystanie.
Składniki otrzymywane dzięki biotechnologii
Naturalne kosmetyki nie muszą bazować wyłącznie na surowcach zbieranych bezpośrednio z roślin. Niektóre składniki można uzyskiwać w procesach fermentacji lub z udziałem mikroorganizmów. Tak produkuje się między innymi część kwasu hialuronowego, aminokwasów i składników fermentowanych.
Dobrym przykładem jest również skwalan – Squalane. Dawniej kojarzono go głównie ze źródłami zwierzęcymi, natomiast obecnie może być pozyskiwany z surowców roślinnych, na przykład oliwek lub trzciny cukrowej, albo w procesach wykorzystujących biotechnologię. Ponieważ sama nazwa INCI nie wskazuje źródła skwalanu, warto sprawdzić informację podaną przez producenta.
Biotechnologia może ograniczać presję na niektóre zasoby naturalne i zapewniać składniki o stabilnej jakości. Nie oznacza to jednak, że każdy surowiec biotechnologiczny ma automatycznie mniejszy ślad środowiskowy. Taką ocenę można przeprowadzić dopiero po uwzględnieniu całego procesu produkcyjnego.
Czy każdy naturalny składnik jest przyjazny środowisku?
„Naturalne” brzmi dobrze, ale pochodzenie surowca to dopiero początek. Roślina może wymagać dużych ilości wody, zajmować rozległe tereny albo być przewożona na znaczne odległości. Zwiększony popyt na modny ekstrakt może prowadzić do intensyfikacji upraw, utraty bioróżnorodności lub nadmiernej eksploatacji roślin rosnących dziko.
Znaczenie mają między innymi:
- sposób uprawy roślin i stosowane środki ochrony;
- zużycie wody, energii oraz powierzchni rolnej;
- ochrona gleby i lokalnej bioróżnorodności;
- pozyskiwanie surowca bez niszczenia dzikich populacji;
- droga, jaką składnik pokonuje od producenta do fabryki;
- warunki pracy oraz wynagrodzenie lokalnych dostawców;
- ilość odpadów powstających podczas przetwarzania.
Nie należy też zakładać, że każdy składnik syntetyczny jest niepożądany. W niektórych przypadkach wytwarzanie substancji w kontrolowanych warunkach może ograniczać eksploatację rzadkich roślin, ułatwiać zachowanie powtarzalnej jakości i zmniejszać ryzyko obecności zanieczyszczeń. Najbardziej rozsądne pytanie nie brzmi więc: „czy składnik jest naturalny?”, lecz: „skąd pochodzi i w jaki sposób został wyprodukowany?”.
Jak czytać INCI kosmetyku ekologicznego?
INCI, czyli międzynarodowe nazewnictwo składników kosmetycznych, pozwala sprawdzić, z czego składa się produkt. Składniki wymienia się zasadniczo w kolejności odpowiadającej ich ilości w formule, choć substancje obecne w stężeniu poniżej 1% mogą zostać podane w innej kolejności.
Aby znaleźć informacje o składnikach ekologicznych, warto:
- Przeczytać całą listę INCI. Duży napis „z organicznym aloesem” na przodzie opakowania może odnosić się tylko do jednego elementu receptury.
- Sprawdzić gwiazdki i przypisy. To właśnie pod składem producent często wyjaśnia, które surowce pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych.
- Poszukać konkretnych wartości procentowych. Informacja o udziale składników pochodzenia naturalnego nie jest tym samym co procent składników ekologicznych.
- Sprawdzić znak certyfikatu. Powinien być możliwy do zidentyfikowania i należeć do określonego standardu lub niezależnej organizacji.
- Oddzielić skład od opakowania. „Butelka z materiału pochodzącego z recyklingu” nie opisuje receptury kosmetyku, a „naturalna formuła” nie mówi niczego o możliwości przetworzenia butelki.
- Szukać informacji o pochodzeniu surowców. Jest to szczególnie ważne w przypadku składników egzotycznych, rzadkich i wymagających dużych nakładów środowiskowych.
Nie wszystkie wartościowe kosmetyki mają certyfikat. Dla mniejszych producentów certyfikacja może być kosztownym i czasochłonnym procesem. W takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera transparentność: marka powinna jasno opisać pochodzenie surowców, sposób produkcji i podstawę swoich deklaracji.
Jakie certyfikaty mogą potwierdzać ekologiczne pochodzenie składników?
Certyfikat ułatwia ocenę produktu, ponieważ oznacza, że jego zgodność z określonym standardem została zweryfikowana. Nie wszystkie oznaczenia stawiają jednak takie same wymagania, dlatego przed zakupem warto sprawdzić, kto przyznał znak i czego dokładnie on dotyczy.
COSMOS ORGANIC i COSMOS NATURAL
COSMOS jest międzynarodowym standardem opracowanym dla kosmetyków naturalnych i organicznych. Uwzględnia nie tylko pochodzenie surowców, lecz także zasady ich przetwarzania, odpowiedzialne korzystanie z zasobów oraz wymagania dotyczące produkcji i opakowań.
COSMOS ORGANIC dotyczy kosmetyków spełniających wymagania odnoszące się do udziału składników ekologicznych. Z kolei COSMOS NATURAL potwierdza zgodność produktu ze standardem dla kosmetyków naturalnych, ale nie oznacza, że określona część całej receptury musi pochodzić z upraw ekologicznych.
Ecocert
Ecocert jest jedną z jednostek certyfikujących produkty zgodnie ze standardem COSMOS. W praktyce na opakowaniu można więc zobaczyć nazwę jednostki certyfikującej wraz z oznaczeniem COSMOS NATURAL albo COSMOS ORGANIC. Ecocert nie jest synonimem określenia „wegański” ani ogólną nazwą każdego ekologicznego kosmetyku.
NATRUE
NATRUE to międzynarodowy standard stosowany do oceny kosmetyków naturalnych i organicznych. Tak jak w przypadku innych certyfikatów, warto sprawdzić, jaki zakres obejmuje oznaczenie oraz czy dotyczy gotowego produktu, czy tylko konkretnego surowca.
Brak certyfikatu nie dowodzi, że kosmetyk ma zły skład. Jednocześnie własny zielony znaczek zaprojektowany przez markę nie ma takiego samego znaczenia jak oznaczenie przyznane w ramach niezależnego systemu kontroli.
Greenwashing w kosmetykach – na jakie hasła uważać?
Greenwashing polega na budowaniu wrażenia, że produkt jest bardziej przyjazny środowisku, niż wynika to z konkretnych i możliwych do sprawdzenia informacji. Czasem wystarczy zmiana kolorystyki opakowania, dodanie rysunku rośliny i wyeksponowanie jednego naturalnego ekstraktu, aby kosmetyk zaczął wyglądać na „eko”.
Czujność powinny wzbudzić między innymi:
- ogólne hasła „zielony”, „czysty”, „świadomy” lub „przyjazny naturze” bez wyjaśnienia, co dokładnie oznaczają;
- napis „z naturalnymi składnikami” bez podania ich udziału albo roli w formule;
- eksponowanie jednego ekologicznego składnika w sposób sugerujący, że dotyczy to całego produktu;
- własne symbole marki przypominające niezależne certyfikaty;
- deklaracje „bez chemii” – każdy kosmetyk, podobnie jak rośliny i woda, składa się z substancji chemicznych;
- określanie produktu jako „nietoksyczny” bez kontekstu i rzetelnego wyjaśnienia;
- stwierdzenie „opakowanie nadaje się do recyklingu” bez informacji, których elementów dotyczy i jak należy je rozdzielić;
- zapewnienie o biodegradowalności bez podania, czy mowa o wybranym składniku, formule czy opakowaniu;
- powoływanie się na działania całej marki zamiast przedstawienia cech konkretnego produktu.
Nie chodzi o to, aby podejrzewać każdą zieloną butelkę o wprowadzanie w błąd. Warto jednak szukać odpowiedzi na proste pytania: jaka część składu jest naturalna, które surowce są ekologiczne, kto to potwierdził i do jakiego elementu produktu odnosi się dana deklaracja?
Czy kosmetyk ekologiczny jest lepszy dla skóry?
Ekologiczne pochodzenie składnika opisuje sposób jego wytwarzania, ale nie gwarantuje większej skuteczności ani lepszej tolerancji przez skórę. O działaniu kosmetyku decydują cała receptura, stężenia substancji aktywnych, ich stabilność, opakowanie oraz dopasowanie produktu do potrzeb konkretnej osoby.
Składniki roślinne również mogą powodować podrażnienia lub reakcje alergiczne. Dotyczy to zwłaszcza niektórych olejków eterycznych, kompozycji zapachowych i ekstraktów. Kosmetyk naturalny nie musi więc być odpowiedni dla cery wrażliwej, podobnie jak produkt zawierający składniki syntetyczne nie musi być dla niej niekorzystny.
Najlepszy wybór to kosmetyk, który odpowiada potrzebom skóry, ma bezpieczną i przemyślaną formułę, a przy tym został wyprodukowany z poszanowaniem możliwie jasno opisanych standardów.
Jak wybierać kosmetyki bardziej świadomie?
Świadoma pielęgnacja nie polega na wymianie całej kosmetyczki na produkty z napisem „eco”. Wyrzucenie działających kosmetyków po to, aby kupić nowe, zwykle mija się z ideą ograniczania nadmiernej konsumpcji. Lepiej wykorzystywać produkty do końca i rozsądniej planować kolejne zakupy.
- Wybieraj kosmetyk do potrzeb skóry lub włosów. Nawet najbardziej ekologiczny produkt nie będzie dobrym zakupem, jeśli nie zechcesz go używać.
- Nie kupuj na zapas. Krótsze terminy przydatności niektórych formuł zwiększają ryzyko, że kosmetyk zostanie wyrzucony przed zużyciem.
- Porównuj konkretne dane. Sprawdzaj udział składników naturalnych i ekologicznych, zamiast opierać się na wyglądzie opakowania.
- Zwracaj uwagę na pochodzenie surowców. Szczególnie w przypadku składników egzotycznych warto szukać informacji o sposobie pozyskiwania i łańcuchu dostaw.
- Sprawdź system uzupełnień. Refill ma sens przede wszystkim wtedy, gdy wkład rzeczywiście ogranicza ilość materiału, a opakowanie bazowe będzie używane wielokrotnie.
- Dobieraj wielkość opakowania rozsądnie. Duże opakowanie nie zmniejszy ilości odpadów, jeśli część produktu się przeterminuje.
- Prawidłowo segreguj opakowania. Przed wyrzuceniem sprawdź lokalne zasady oraz to, czy pompkę, nakrętkę lub etykietę należy oddzielić od pojemnika.
- Nie oczekuj ideału. Wybór bardziej odpowiedzialnego kosmetyku często jest poszukiwaniem rozsądnego kompromisu pomiędzy działaniem, tolerancją skóry, ceną, pochodzeniem składników i opakowaniem.
Ekologiczny kosmetyk to coś więcej niż roślinny ekstrakt
Ekologiczne składniki w kosmetykach mogą pochodzić z kontrolowanych upraw, odpowiedzialnych łańcuchów dostaw, materiałów upcyklingowanych albo nowoczesnych procesów biotechnologicznych. Nie rozpoznamy ich jednak po zielonej etykiecie ani po samym rysunku rośliny.
Najbardziej pomocne są konkretne informacje: nazwa standardu, udział składników naturalnych i organicznych, wyjaśnienie oznaczeń przy INCI oraz opis pochodzenia kluczowych surowców. Warto jednocześnie pamiętać, że „naturalny”, „wegański”, „ekologiczny” i „z recyklingu” opisują różne właściwości produktu.
Świadomy wybór nie wymaga perfekcji ani znajomości każdego łacińskiego określenia. Wystarczy nie zatrzymywać się na reklamowym haśle i sprawdzać, czy za obietnicą marki stoją zrozumiałe, możliwe do zweryfikowania informacje.
