„Blood of My Enemies”. Kosmetyk na Halloween, na punkcie którego oszalały internautki

Halloween to doskonała okazja, by przetestować kolorowe kosmetyki, które kusiły nas od dawna, lecz nie pasowały na żadne dotychczasowe wyjście. Wiele marek wypuszcza nawet osobne linie dedykowane makijażowi na „Noc duchów”. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nic nie przebije rozświetlacza Makeup Revolution „Blood of my Enemies” w buteleczce w kształcie czaszki!

„Blood of My Enemies” (po polsku: „Krew moich wrogów”) rzesze internautek uznały za idealny kosmetyk na Halloween. Nic dziwnego, czyż może być coś lepiej wpisującego się w charakter tego święta niż rozświetlacz w kolorze krwi pełen świecących drobinek miki, zapakowany w szklaną buteleczkę doskonale odwzorowującą kształt ludzkiej czaszki? 

„Blood of My Enemies”. Kosmetyk na Halloween, na punkcie którego oszalały internautki

Kosmetyk na Halloween „Blood of My Enemies” to rozświetlacz z kroplomierzem. Producenci polecają stosować go jako bazę pod podkład albo standardowy rozświetlacz, który aplikuje się na kości policzkowe, pod brwi, grzbiet nosa i łuk kupidyna. Prawda, że trudno oprzeć się jego designowi? Stojąc na toaletce mógłby stanowić część imprezowej dekoracji. Na instagramowym profilu miłośniczki wizażu nie będzie miał żadnej godnej konkurencji!

 

Rozświetlacz Makeup Revolution „Blood of My Enemies”, €5.99

Te z Was, które nie wyobrażają sobie użycia rozświetlacza w odcieniu soczystej czerwieni (nawet w upiornym, halloweenowym makijażu) albo wolałyby sięgnąć po bardziej uniwersalny kosmetyk, który sprawdzi się przy wielu okazjach mogą wybrać jego odpowiednik w jednym z trzech odcieni. 

 

Rozświetlacz Makeup Revolution „Paranormal”, €5.99

„Paranormal” to delikatny kosmetyk, pozostawiający na skórze złotą poświatę. Uzupełni nie tylko halloweenowy make up, ale pięknie podkreśli też naszą urodę podczas sylwestrowej nocy. Co więcej, doda nam blasku w karnawale.

Rozświetlacz Makeup Revolution „Envy”, €5.99

„Envy” to także wersja dla odważnych, ale nie tak kontrowersyjna jak „Blood of My Enemies”. Dzięki szmaragdowym drobinkom pozostawia bowiem na skórze subtelny, zielony połysk.

Rozświetlacz Makeup Revolution „Lover’s Wrath”, €5.99

I wreszcie najdelikatniejsza propozycja „Lover’s Wrath” – czysta biel z różowymi iskierkami, dzięki której można uzyskać efekt lekko zarumienionej skóry.

 

Oczywiście, w kolekcji marki na Halloween znalazło się więcej oryginalnych kosmetyków. Zainteresowaniem cieszą się także czarne pomadki i barwne paletki, z których można wyczarować swój wymarzony, „straszny” wizerunek!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (145 głosów, średnia: 4,41 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. macierzanka  15 października 2018 14:21

    Ten kosmetyk nie podoba mi się.

    Odpowiedz
  2. Magdalena  15 października 2018 18:13

    Pomysł ciekawy ale opakowanie fatalne..

    Odpowiedz
  3. Uśmiechnij się :)  15 października 2018 20:10

    A ja byłam zachwycona opakowaniem od pierwszego zobaczenia jakieś 2 tygodnie temu. Czekam, aż kosmetyki wejdą na polski rynek, bo widziałam je tylko w sklepie angielskim ;(

    Odpowiedz
  4. MarciaMarcia  16 października 2018 09:02

    Nie nie i jeszcze raz nie. Co ludzie widzą w halloween?! Perfumy mają pięknie pachnieć, ładnie wyglądać, cieszyć zmysł węchu i wzroku. Mają sprawiać że nasze samopoczucie jest o niebo lepsze a nie przypominać upiory…

    Odpowiedz
  5. Emotikonka  17 października 2018 10:43

    Nie widzę w tym większego sensu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany