Konchowanie uszu – świecowanie ucha pomaga?

Konchowanie, inaczej świecowanie, uszu to starożytna metoda usuwania nadmiaru woskowiny. Zabieg ten znany był już wiele wieków temu między innymi w Chinach czy też w kulturach Ameryki Południowej. Został on rozpropagowany przez znawców medycyny naturalnej.

Konchowanie uszu

Wskazania i przeciwwskazania do konchowania uszu

Osoby zajmujące się przeprowadzaniem tego typu zabiegów wskazują, iż zabieg ten ma cały szereg zalet dla wielu pacjentów. Mianowicie, zaleca się świecowanie uszu w przypadku osób, które skarżą się na przykład na głuchotę, migrenę, czy też podrażnienie uszu lub zatok.

Należy jednak dodać, iż istnieją również przeciwwskazania do tego zabiegu. Wśród nich wskazać należy otwarty wyciek ropy z ucha, uczulenie na produkty pochodzenia pszczelego oraz perforacja błony bębenkowej. Zatem przed wizytą w gabinecie należy sprawdzić, czy któreś z tych przeciwwskazań nie występuje, szczególnie jeśli cierpimy na przewlekłe dolegliwości związane z uchem.

Przebieg zabiegu

Pacjent kładzie się w pozycji umożliwiającej terapeucie swobodny dostęp do ucha. Ten z kolei wkłada do ucha pacjenta zapaloną świecę. Jej zadaniem jest wypalenie nadmiaru woskowiny. Kiedy już to nastąpi, gasi się świecę, natomiast niewypalona woskowina zostaje usunięta pęsetą. Nie należy obawiać się zapalonej świecy. Otóż nie wypala się ona do końca, dzięki czemu pacjent może mieć gwarancję swojego bezpieczeństwa.

Kontrowersje

Lekarze poddają w wątpliwość skuteczność zabiegu jakim jest konchowanie uszu. Laryngolodzy wskazują nierzadko, że tak naprawdę zabieg ten nie przynosi żadnych efektów. Podnoszą oni natomiast, iż znane są przypadki poważnych powikłań, które wystąpiły po przeprowadzeniu świecowania uszu. Między innymi dlatego też świecowanie uszu nie jest uznawane przez medycynę konwencjonalną.

Konchowanie uszu to zabieg wzbudzający wiele kontrowersji. Nie jest ono uznawane przez lekarzy za terapię, jednak ma ono szereg zwolenników. Wiele osób, które poddały się zabiegowi bardzo go sobie jednak chwali. Należy jednak pamiętać, że w literaturze medycznej znane są przypadki wystąpienia poważnych powikłań, które pojawiły się po wykonaniu zabiegu.

Generalnie jednak, warto spróbować świecowania uszu – to bardzo prosty zabieg, który nie powinien spowodować żadnych negatywnych powikłań, jeśli nie spełniamy, któregoś z warunków wskazanych wcześniej w tekście. Bardzo wiele osób uważa, że świecowanie uszu znacząco im pomaga, temat jest więc co najmniej intrygujący. Świecowanie uszu może być poprawnie wykonane w warunkach domowych bez specjalnego przygotowania, wystarcza krótka instrukcja, dołączana przeważnie do świeczek Hopi bądź jakichkolwiek innych.

Artykuł powstał w oparciu o informacje dostępne na stronie: www.zdrowie-medycyna-zywienie.blogspot.com

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (155 głosów, średnia: 4,24 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. macierzanka  10 maja 2016 15:03

    Jeżeli nie ma pewności to po co ryzykować.

    Odpowiedz
  2. Klaudiaa  10 maja 2016 15:09

    Ja jednak nie poszła bym na coś takiego, za duże ryzyko jak dla mnie…

    Odpowiedz
  3. Aneta  10 maja 2016 15:23

    O matko, chyba nie dałabym sobie włożyć do ucha zapalonej świecy…

    Odpowiedz
  4. szoszeni  10 maja 2016 16:04

    Brzmi trochę przerażająco, jak na mój gust i możliwości poznawcze 🙂 raczej bym nie zaryzykowała. Czy któraś z czytelniczek poddała się kiedyś takiemu zabiegowi? Fajnie było? Dajcie proszę znać, bo mnie to nawet zaciekawilo 🙂

    Odpowiedz
  5. Jaworka  10 maja 2016 21:47

    Moja kuzynka chodzi od czasu do czasu jak to ona mówi na świecowanie uszu no i sobie bardzo chwali ja jednak bym się nie zdecydowała na to ona twierdzi że mniej ja głowa boli

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany