Kawa z różnych regionów świata – jak to się robi?

Kawa jest jednym z najpopularniejszych napojów, występujących pod każdą szerokością geograficzną. Podawana od ponad 3000 lat stanowi ważny element nie tylko diety, ale również kultury popularnej czy sztuki. Nie każdy jednak wie, jak przygotować różne jej rodzaje. Oprócz jakości samej kawy, bardzo ważnym czynnikiem decydującym o uzyskaniu idealnego naparu, jest sposób i grubość mielenia ziaren. Czyli dużo zależy od młynka, który pomoże nam uzyskać odpowiednią grubość mielonych ziaren.  Poniżej znajdziecie opis kaw, które przygotowuje się w różnych zakątkach świata.

rodzaje kaw parzonych na świecie

Espresso – włoska, mała, intensywna kawa z charakterystyczną orzechową pianką. Stanowi bazę do wykonania tak popularnych napojów, jak cafe macchiato, latte czy cappuccino. Przed jej zaparzeniem należy drobno zmielić kawę, najlepiej z użyciem funkcji pulsacyjnej, dostępnej w elektrycznym młynku do kawy. Pozwala to na otrzymanie naprawdę drobnego, pełnego aromatu pyłku.

Kawa po polsku – bardzo popularna w XIII wieku. Dziś błędnie przypisuje się jej wiele wyszukanych dodatków.  Oryginalny przepis zakładał dodanie do zaparzonej, mocnej, grubo mielonej kawy jedynie łyżki bardzo tłustej i gęstej śmietany.

Kawa po turecku – jeden z najsłynniejszych sposobów podawania kawy. Poprawnie przyrządzenie jej wymaga dokładnego zmielenia ziaren. Mokka to mieszanka bardzo drobnej kawy (najlepiej w postaci pyłu), cukru oraz wody. Składniki trzykrotnie podgrzewa się i chłodzi w specjalnym tygielku. Tajemnicą jej perfekcyjnego wykonania jest długie mielenie ziaren. Należy pamiętać, że płynu nie można zagotować, gdyż skutkuje to nieprzyjemnym smakiem i pozbawia napój wszystkich korzystnych właściwości.

Kawa po irlandzku – „Caife Gaelach” uważa się, że po raz pierwszy została przygotowana przez Josepha Sheridana, szefa portu lotniczego Foynes. Jest to mieszanka mocnej kawy, odrobiny cukru i miarki irlandzkiej whiskey, zwieńczona kożuszkiem ze sztywno ubitej śmietanki.

Kawa po wiedeńsku – absolutny hit wszystkich austriackich kawiarni. Mocna, niezbyt drobno zmielona kawa, którą po zaparzeniu podaje się w szerokiej filiżance. Jej nieodłącznym elementem jest kopuła z bitej śmietany oprószona sypką czekoladą lub cynamonem.

Kawa po grecku – przyrządzana podobnie jak kawa po turecku. Różnicą znacznie wpływającą na jej smak jest sposób mielenia ziaren. Napój ten powinien być przygotowywany z grubo mielonej kawy. Łatwo to osiągnąć używając kilkukrotnie funkcji pulsacji w młynku MPM. Tak przygotowane ziarna, poddane kilkukrotnemu gotowaniu, oddadzą pełnię aromatu i pozwolą otrzymać idealnie czarny napój.

Kawa po jamajsku ? jej smak może zaskoczyć ludzi przyzwyczajonych do smaku tradycyjnej ?małej czarnej?. Kawa po jamajsku to mieszanina średnio mielonej kawy, soku z owoców cytrusowych oraz odrobiny rumu.

Kawa po belgijsku –  to napój podawany w wysokiej szklance, ze względu na jego niecodzienny wygląd. Składają się na niego trzy warstwy, które nie powinny się zbytnio przenikać. Na dnie szklanki powinna się znaleźć kawa, warstwę środkową tworzy spienione mleko, zaś zwieńczeniem całości jest ubita na sztywno piana z białek.

Kawa po angielsku – mimo że Anglicy kojarzą się nam głównie z piciem herbaty, kawa na Wyspach jest również bardzo popularna. Przepisów na English Coffee jest wiele. Niektóre z nich zalecają dodanie do gorącego naparu odrobiny ginu, inne polecają podać go z miodem, śmietanką i cynamonem. Niezależnie od wybranej wersji jest to z pewnością opcja, która rozgrzeje w zimny, deszczowy dzień.

Kawa po kapitańsku – prawdziwa ekstraklasa, jeżeli chodzi o składniki, sposób przygotowania i podania kawy. Do sporządzenia tego przysmaku potrzebujemy średnio zmielonej kawy, żółtka jaja kurzego, 2 łyżeczek cukru oraz… brandy. Na początku podgrzewamy brandy z jedną łyżeczką cukru tak, by rozpuścić cukier, ale nie dopuścić do zagotowania płynu. Wlewamy go ostrożnie do szklanego pucharka, a następnie równie delikatnie dolewamy kawy, dbając o to, by obie warstwy się nie połączyły. Na koniec z żółtka i 1 łyżeczki cukru ubijamy kogel-mogel, który układamy jako trzecią, wierzchnią warstwę. Ta trójkolorowa kombinacja to idealne połączenie słodyczy, mokki i aromatów zawartych w beczkowanym alkoholu. Prawdziwa uczta dla koneserów.

Tekst przygotowała firma MPM – producent m.in  młynka do kawy, który pozwala na możliwość mielenia w sposób pulsacyjny /udarowy/ (model MMK-02M).

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (250 głosów, średnia: 4,52 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Żanett  15 czerwca 2015 07:01

    Ja uwielbiam mocną i gorzka kawę, średnio mieloną, ale mocno paloną – podaje ją sobie w moim kubku (w którym nie pijam niczego innego) 🙂 Gdybym miała wypić inną kawę, nie taką jak lubię, wolałabym jej nie pić w ogóle 🙂

    Odpowiedz
  2. bbo  15 czerwca 2015 08:43

    Może kiedyś przekonam się do kawy mielonej…

    Odpowiedz
  3. Wusia  15 czerwca 2015 09:10

    A ja lubię cappucino, a generalnie kawę z mlekiem lub śmietanką.

    Odpowiedz
  4. martucha180  15 czerwca 2015 10:07

    Z kawy lubię tylko…zapach 🙂

    Odpowiedz
  5. lilkawodna  15 czerwca 2015 12:45

    Fajnie jest poczytać o takich ciekawych różnicach kulturowych.

    Odpowiedz
  6. Kmakolagwa  15 czerwca 2015 15:21

    Kawa mielona nie jest dla mnie. Nie przepadam za nią. Artykuł bardzo ciekawy

    Odpowiedz
  7. macierzanka  17 czerwca 2015 10:35

    Z kaw z różnych rejonów świata najbardziej mnie zaciekawiła ta po jamajsku z sokiem owocowym i rumem.

    Odpowiedz
  8. Patriszia  19 czerwca 2015 19:51

    Nie piję kawy 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany