Karboksyterapia- zabieg poprawiający kondycję skóry bez efektów ubocznych

Bąbelki CO2 nadają wyjątkowy smak szampanom i wodzie gazowanej. Eksperci medycyny estetycznej odkryli, że dzięki swoim właściwościom mogą też zbawiennie wpłynąć na kondycję skóry. Karboksyterapia to uzupełnienie zabiegów medycyny estetycznej – jest bezinwazyjna, bezbolesna, ekologiczna i przede wszystkim bezpieczna.

Calo bez cellulitu

Zbawienny dwutlenek węgla

Karboksyterapia to zabieg polegający na podawaniu pod skórę dwutlenku węgla. W medycynie gaz ten był stosowany przy leczeniu niewydolności żylnej. Lekarze szybko zauważyli, że skóra pacjentów, u których stosowano zabieg, ulegała znacznej poprawie. Dzisiaj karboksyterapia stosowana jest na różne części ciała. Dzięki terapii pacjenci mogą pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej, cellulitu, odmłodzić skórę twarzy i dekoltu, zniwelować „worki” czy opuchnięcia wokół oczu. Terapia może być również wsparciem po liposukcji, dzięki czemu jeszcze skuteczniej wymodeluje sylwetkę. Jest także pomocna przy walce z rozstępami i bliznami. Zabieg zwiększa procentową zawartość tlenu w tkankach oraz stymuluje produkcję kolagenu. To właśnie dlatego karboksyterapia ujędrnia i wygładza naszą skórę. – wyjaśnia Natalia Turkowska, kosmetolog z warszawskiej kliniki medycyny estetycznej rClinic. Terapia dwutlenkiem węgla może stanowić również efektywne uzupełnienie mezoterapii skóry głowy, ponieważ stymuluje porost włosów i tym samym pomaga w walce z łysieniem. Oba zabiegi są nieinwazyjne i mogą być stosowane równocześnie.

Wstrzykiwanie gazu – jak to wygląda?

Karboksyterapia polega na wprowadzeniu w płytsze lub głębsze warstwy skóry ciekłego dwutlenku węgla, który następnie zamienia się w tlen. Płytsza iniekcja jest stosowana w celu zniwelowania zmarszczek, worków i cieniów pod oczami czy stymulacji porostu włosów. Wprowadzenie dwutlenku węgla w głębsze warstwy skóry jest stosowane, aby zmniejszać m.in. cellulit. Zabieg jest praktycznie bezbolesny i trwa, w zależności od części ciała lub twarzy, od kilku do kilkunastu minut. Efekty widać już po pierwszym zabiegu. Pełny rezultat terapeutyczny osiągamy po wykonaniu serii zabiegów, podobnie jak w przypadku Icoone. Karboksyterapia rewelacyjnie poprawia nasz wygląd przy jednoczesnej minimalnej ingerencji i bez ryzyka efektów ubocznych. – dodaje dr Robert Chmielewski. Liczba powtórzeń zabiegu jest uzależniona od problemu i obszaru ciała, poddawanego zabiegowi.

Bez efektów ubocznych

Wbrew obawom, dwutlenek węgla nie jest toksyczny. Jest to terapia bezpieczna i skuteczna, a całkowity brak skutków ubocznych umożliwia połączenie jej z innymi działaniami. Tuż po zabiegu przez krótki czas pacjent może odczuwać niewielki dyskomfort, jednak intensywność odczuć jest kwestią indywidualną. Karboksyterapia to zabieg wielowymiarowy i kompleksowy, w zależności od miejsca aplikacji daje inne efekty. Stanowi doskonałe uzupełnienie innych zabiegów, ponieważ jest nieinwazyjna i nie powoduje efektów ubocznych. – mówi dr Robert Chmielewski z rClinic. Zabieg ten znacznie poprawia jakość skóry i zwiększa jej elastyczność.

Tel.: 792 938 807

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (81 głosów, średnia: 4,53 z 5)
zapisuję głos...
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to odwiedzaj nas regularnie i czytaj codzienne newsy. Za każe odwiedziny dostajesz punkty, za które możesz otrzymać różne nagrody – bez żadnych opłat. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij.

Chcesz wiedzieć więcej o naszym programie? Kliknij: Zasady w pigułce
Komentarze
  1. lilkawodna  4 sierpnia 2014 07:00

    Zawsze myślałam,że dwutlenek węgla jest trujący a tu widać i pomaga.

    Odpowiedz
  2. martucha180  4 sierpnia 2014 10:32

    Dwutlenek węgla świetnie też chłodzi bolące miejsca. Ale w brak skutków ubocznych ciągle mi jest trudno uwierzyć.

    Odpowiedz
  3. bbo  4 sierpnia 2014 21:10

    Zawsze piszą, że brak skutków ubocznych, a czyta się o tym, że różnie bywa…

    Odpowiedz
  4. martus2833  17 sierpnia 2014 12:40

    Ciekawe, czy zabieg jest rzeczywiście tak skuteczny i bezpieczny jak napisano w artykule.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.