Jak zachęcić nasze dziecko do jedzenia?

Maluch, który grymasi przy jedzeniu to bolączka wielu mam. Jeśli dziecko odmawia posiłków, rodzice martwią się o jego zdrowie i prawidłowy rozwój, a atmosfera podczas obiadów staje się nerwowa. Co zrobić, żeby nasza pociecha chętnie próbowała nowych smaków i z uśmiechem siadała do stołu?

Karmienie dziecka

Najgorsze z metod to próby karmienia malucha siłą. Sprawią, że dziecko zacznie kojarzyć posiłki z negatywnymi emocjami, w efekcie czego nie tylko niewiele zje, ale dodatkowo odejdzie od stołu poirytowane.  Koniecznie unikajmy dokarmiania niejadka między posiłkami – szczególnie niezdrowymi przekąskami lub słodyczami. Maluch, które zje dużo czekoladek, nie będzie miał ochoty na obiad – po prostu dlatego, że nie odczuwa już głodu.

Podobne skutki może spowodować karmienie dziecka siłą – takie zachowania nigdy nie podziałają korzystnie na niejadka, a tym bardziej na jego relacje z rodzicami. Nie pozwólmy sobie również na próby przekupstwa lub szantażu, które, choć mogą podziałać, to na dłuższą metę są po prostu niepedagogiczne.

Jedz razem z dzieckiem

Dla maluszka inspiracją i wzorem do naśladowania są mama i tata. Kiedy dziecko zobaczy, że rodzice zawsze jedzą wspólne posiłki, siadając razem przy stole i ciesząc się wspólnym czasem – będzie chciało im towarzyszyć. Co więcej, jeśli maluch szczególnie niechętnie spogląda na brokuły, marchewkę czy szpinak –  może przekonać się do nich, jeśli zauważy, że dorośli przy stole chętnie je jedzą. Kilkuletnie dzieci powinny pomagać przy nakrywaniu do stołu, wtedy poczują, że jedzenie jest rodzajem rytuału, do którego cala rodzina sumiennie się przygotowuje. Podobnie zachęcająco podziała na niejadka wspólne przygotowywanie posiłków.

Kolorowe posiłki

To sprawdzona metoda. Czerwień pobudza apetyt, dlatego maluchowi, który np. unika warzyw i owoców,  proponujmy najpierw kolorową paprykę, pomidory, czerwone sosy, truskawki czy jabłka. W podobny sposób działają potrawy o radosnej, żółtej barwie, dlatego szklanka pomarańczowego soku  kojarzy się ze zdrowym śniadaniem w miłej atmosferze.

Lista przyjemności

To proste – obserwujmy uważnie swojego malucha i spisujmy wszystko, co mu smakuje. Starajmy się przygotowywać dziecku posiłki, w których znajdzie się co najmniej jeden jego ulubiony produkt. Wzbogacajmy je stopniowo o zdrowe warzywa, chude mięso i inne niezbędne składniki – jeśli takie zmiany wprowadzimy powoli, dziecko zacznie przyzwyczajać się do nowych smaków. Co istotne – nie podawajmy maluchowi dużych porcji jedzenia. Prawdopodobnie zniechęcony przesadną ilością przestraszy się  i odmówi chociażby spróbowania.

Czas przy stole

To ważne, żeby dziecko jadało posiłki przy stole – nie biegajmy za nim z łyżeczką po całym mieszkaniu. Maluch powinien wiedzieć, że jedzenie ma w ciągu dnia swoją wyznaczoną porę, która będzie kojarzyła mu się z jednym miejscem. Aby dziecko chętniej zasiadło do stołu, warto tę przestrzeń zaaranżować tak, aby przyjemnie mu się kojarzyła. Tu swoją rolę odegrają z pewnością nietypowe, kolorowe naczynia o ciekawych kształtach (na przykład takie z wizerunkami zwierząt czy uśmiechniętych dzieci). – Powinniśmy mieć w kuchennej szafce kilka kolorowych zestawów naczyń, z których dziecku przyjemnie będzie się jadło. Obecnie oferta kubeczków, talerzy i sztućców jest na tyle szeroka, że każda mama znajdzie w niej coś, co spodoba się jej dziecku. Pozwólmy mu samemu zdecydować z jakiego talerzyka dzisiaj zje – a także – co zje. Dziecko poczuje, że posiłek to nie tylko przykry obowiązek, do którego zmusza go mama, ale również moment, kiedy pozwala mu się na samodzielne podejmowanie decyzji. – podpowiada Magdalena Kalinowska, doradca dla mam i ekspert ds. naturalnej pielęgnacji dzieci.

Pełną ofertę akcesoriów, które umilą dziecku posiłki można odnaleźć na stronie sklepu internetowego www.kidstyle.pl

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (140 głosów, średnia: 4,52 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  2 września 2014 10:32

    Najlepiej jest kupić taką dziecięcą zastawę i przygotowywać posiłki z fantazją. jakieś koguciki, bałwanki z jajek. Uśmiechnięte kanapki itp.

    Odpowiedz
  2. bbo  2 września 2014 10:59

    Moja mała córeczka zje wszystko, co obok pałaszuje jej starszy brat, więc wspólne jedzenie jest dobrym pomysłem.

    Odpowiedz
  3. martucha180  2 września 2014 18:21

    Jedzenie w grupie zawsze najlepiej działa, dobry sposób to jedzenie u kogoś czy gdzieś (stołówka szkolna i przedszkolna).

    Odpowiedz
  4. sylwiawes  6 lutego 2016 17:08

    Ciekawy artykuł 🙂

    Odpowiedz
  5. princess2585  6 marca 2017 18:16

    Na mojego niejadka nie ma sposobu, mam nadzieję, że kiedyś z tego wyrośnie..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany