Jak wyszczuplić twarz makijażem? Wszystko co powinnaś wiedzieć o różach i bronzerach!

Chcesz optycznie wysmuklić twarz w 5 minut? Wystarczy bronzer, róż i prosta zasada „cień cofa, światło przybliża”. Zobacz, gdzie je nakładać, jak dobrać odcień i uniknąć plam.

Makijaż ma za zadanie podkreślać atuty naszej urody, ukrywać jej mankamenty, a także korygować to, z czego nie jesteśmy zadowolone. Poprawia nasze samopoczucie i dodaje pewności siebie. Warto pamiętać, że nałożony podkład może optycznie spłaszczyć rysy, a umiejętne użycie bronzera i różu nada twarzy trójwymiarowości oraz pomoże w modelowaniu owalu.

wyszczuplanie twarzy makijażem

Jak wyszczuplić twarz makijażem? Najważniejsze zasady konturowania

Jeśli zastanawiasz się, jak wyszczuplić twarz makijażem, zacznij od prostej reguły: cień cofa, światło przybliża. To dlatego bronzer (cień) potrafi optycznie wysmuklić policzki i linię żuchwy, a róż i rozświetlenie (światło) dodają świeżości oraz podkreślają kości policzkowe. Dzięki temu wyszczuplanie twarzy makijażem nie musi być trudne — wystarczy dobra technika i właściwe odcienie kosmetyków. Przekonasz się, że konturowanie twarzy w celu jej optycznego wyszczuplenia nie jest skomplikowane. Serdecznie zapraszamy!

Bronzer i róż: duet do optycznego wysmuklenia twarzy

Głównym zadaniem bronzera jest podkreślenie kształtu twarzy, a także jego korygowanie. Optycznie skraca lub wydłuża, wyszczupla, a w przypadku kobiet dojrzałych – również modeluje owal twarzy. Tymczasem róż „dodaje życia” i świeżego wyglądu skórze pokrytej podkładem. Niczym naturalny, zdrowy rumieniec – nadaje cerze blasku. Poprzez odpowiedni kierunek nakładania, róż także nadaje się do korygowania kształtu twarzy.

Jak wyszczuplić twarz makijażem – konturowanie bronzerem i różem (efekt przed i po)

fot. freepik

Jak wybrać odcień bronzera do konturowania twarzy

Zacznijmy od bronzera. Powinien być w odcieniu Twojej opalenizny, jednak maksymalnie o dwa tony ciemniejszy od naturalnego odcienia skóry. Zbyt jasny kosmetyk nie wymodeluje twarzy (z wyjątkiem brunetki), natomiast zbyt ciemny da nienaturalny efekt i może postarzyć. Dobór odcienia jest kluczowy, jeśli celem jest optyczne wyszczuplenie twarzy makijażem bez plam i smug.

Blondynkom doradzam morelowe brązy i chłodne odcienie kakao, natomiast najbardziej naturalny efekt u szatynek dają odcienie ceglaste, herbatnikowe oraz bronzery z drobinkami rozświetlającymi tłumaczy Marta Popiela-Molek z firmy Earthnicity Minerals. Panie z włosami rudymi lub w kolorze ognistej czerwieni również powinny decydować się na odcienie polecane blondynkom lub wybrać spośród delikatnie mieniących się złocistych odcieni. Natomiast największe pole do popisu mają brunetki, którym zdecydowanie najbardziej pasuje opalenizna. Mogą one sięgać zarówno po jaśniejsze odcienie rozświetlające twarz, jak i po matową czekoladkę. Umiejętnie nałożony na całą twarz bronzer gwarantuje w przypadku brunetek naprawdę spektakularny efekt!

Bronzer matowy czy z drobinkami – co lepiej wyszczupla?

Jeśli Twoim celem jest stricte wyszczuplenie twarzy makijażem, zwykle bezpieczniejszy będzie bronzer matowy (buduje cień i „cofa” partie twarzy). Wersje z drobinkami mogą wyglądać pięknie na wyjściach, ale wymagają lekkiej ręki, żeby nie poszerzać optycznie policzków nadmiernym blaskiem.

Jak wybrać odcień różu do karnacji

Główną zasadą, dzięki której unikniesz wpadki z odcieniem na twarzy przypominającym mocne wypieki, jest kierowanie się odcieniem cery. Oprócz własnych preferencji istnieje uniwersalna zasada doboru różu. Należy również pamiętać, żeby róż mineralny zawsze nakładać z umiarem – szczególnie gdy łączysz go z bronzerem i konturowaniem.

Kobiety z cerą jasną powinny decydować się na odcień pastelowego różu, który zapewni im subtelny rumieniec. Z kolei panie z porcelanową cerą powinny zaopatrzyć się w róż z tonami pomarańczu, koniecznie pamiętając, aby wybierać odcienie chłodne. Posiadaczkom cery z żółtymi tonami poleca się odcień brzoskwiniowy o konsystencji satynowej lub półprzezroczystej. Jeśli Twoja cera jest śniada (a więc z reguły jednocześnie „ciepła”), dobrym wyborem będzie odcień morelowy z ewentualnie pomarańczowymi tonami (uzyskasz w ten sposób naturalny efekt), odcień fioletowo-różowy wzmocni naturalny odcień karnacji, stonowana jagoda podkreśli śniadość cery, a malinowy doda jej świeżości.

W przypadku pań z cerą oliwkową najważniejszy jest wybór ciepłej, miedzianej tonacji. Ciepły brzoskwiniowy odcień doda skórze naturalnego blasku, jednak najlepszy efekt można uzyskać, wybierając kolor różany (np. z tonami złota). Brąz wydobędzie ciepły kolor oliwkowej cery oraz wykonturuje rysy twarzy. Cerę ciemną z powodzeniem wymodelujesz tymi samymi odcieniami, co cerę oliwkową. Z kolorów najbardziej polecany jest rodzynkowy i ognisty pomarańcz.

A co, jeśli nie jesteś pewna, jaki tak naprawdę jest odcień Twojej skóry? Wystarczy, że poszczypiesz się po policzkach! Odcień, jaki wówczas się ukaże, może być podpowiedzią, w jakiej tonacji róż będzie wyglądał najbardziej naturalnie.

Jak używać różu i bronzera, aby wyszczuplić twarz makijażem

Wiesz już, w jaki sposób dobrać odcień kosmetyku odpowiedni do Twojej karnacji. Teraz pora na aplikację, która w praktyce decyduje o tym, czy uzyskasz efekt optycznie wysmuklonej twarzy, czy niechcianą plamę. Jak mówi Marta Wendt, dyplomowana charakteryzatorka i makijażystka, ważne jest, aby pamiętać o tym, że nie zawsze potrzebne jest jednoczesne stosowanie różu i bronzera.

Jeśli chodzi o zwykły makijaż dzienny, zalecam stosowanie samego różu, a jeśli wraz z bronzerem, to jedynie w niewielkich ilościach. Warto bowiem pamiętać o złotej zasadzie, według której zadaniem bronzera jest podkreślanie konturu twarzy i poprawianie jej owalu, natomiast przy przesadzeniu z ilością nałożonego kosmetyku, możemy uzyskać niechciany efekt brązowej lub ceglastej plamy. Tak naprawdę istnieje stosunkowo niewiele sytuacji, w których wskazane jest jednoczesne używanie tych dwóch kosmetyków. Mam tutaj na myśli profesjonalne sesje zdjęciowe (aparat fotograficzny w zestawieniu ze sztucznym oświetleniem wizualnie „spłaszcza” twarz). Jeśli zaś chodzi o makijaż użytkowy, to bronzer zalecam stosować razem z różem w przypadku makijażu wieczorowego. W makijażu dziennym wystarczy tak naprawdę sam róż, a jeśli z bronzerem, to jedynie w niewielkich ilościach.

Technika: gdzie nakładać bronzer, żeby wysmuklić policzki

Receptą, która zdaniem Marty Wendt sprawdza się praktycznie zawsze, jest mała ilość nakładanych kosmetyków. Róże i bronzery w kremach najlepiej jest aplikować palcami – dotykając skóry palcem z nałożonym kosmetykiem, a następnie rozcierając (nie należy wcześniej pudrować twarzy). Pudru używamy w przypadku kosmetyków sypkich, prasowanych lub w kamieniu. Następnie nakładamy kosmetyk na pędzel i strzepujemy jego nadmiar lub rozcieramy lekko na dłoni, po czym przykładamy do twarzy i rozcieramy w pożądanym przez nas kierunku.

Bronzer rozprowadzimy najbardziej równomiernie okrężnymi ruchami za pomocą dużego pędzla. Pierwsza warstwa powinna być cienka i nałożona na miejsca najbardziej „uwypuklone”, a więc te, gdzie najszybciej się opalamy (nos, czoło, broda oraz kości policzkowe). Kobiety z okrągłymi twarzami powinny nakładać bronzer lekko poniżej kości policzkowych, wysmuklając tym sposobem twarz. Dodatkowe muśnięcie bronzerem szyi, dekoltu czy uszu pomoże uzyskać najbardziej naturalny efekt.

Technika: jak nakładać róż, żeby nie poszerzyć twarzy

Z kolei miejsce aplikacji różu znajduje się na uwypuklonej części kości policzkowych (dlatego przed rozpoczęciem aplikacji warto się… uśmiechnąć!). Kosmetyk nakładamy za pomocą specjalnie dostosowanego miękkiego pędzla, najlepiej ściętego ukośnie lub półokrągłego o zwartej strukturze włosia. Bardzo ważne jest, aby porządnie rozetrzeć kosmetyk po naniesieniu, tak, żeby nie była widoczna granica między podkładem a różem. Warto także zaakcentować różem czubek nosa, brody i punkt między brwiami.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (209 głosów, średnia: 4,41 z 5)
loading... zapisuję głos...