Jak wybrać sukienkę na studniówkę? Przeczytaj, zanim zaczniesz wielkie poszukiwania!

„Hurra, hurra, dzisiaj matura, garnitur i fryzura!” – śpiewa młodzieżowy zespół Farben Lehre. Zanim jednak przyszłoroczne maturzystki zaczną żartobliwie straszyć się nawzajem słowami tej piosenki, ich uwaga skupi się na wielkich poszukiwaniach tej jednej, idealnej kreacji, w której wystąpią na, poprzedzającym egzaminy, szkolnym balu. Piękna sukienka na studniówkę to ten problem, który zaprząta na równi z ocenami z języka polskiego czy matematyki.  Jak wybrać sukienkę na studniówkę, by mieć pewność, że pasuje ona do tej uroczystej okazji? Od czego rozpocząć prywatny „sukienkowy casting” i na jakie elementy zwrócić uwagę? Przeczytaj nasz uniwersalny poradnik! Pamiętajmy także, by fryzura na studniówkę była odpowiednio dobrana do naszej sukienki i oczywiście makijaż.

jak wybrać sukienki na studniówkę

źródło: www.pixabay.com

Geneza studniówek

Korzenie studniówkowej tradycji sięgają najdawniejszych czasów i wiąże się je zwykle z pradawnymi rytuałami przejścia, którym poddawani byli wkraczający w dorosłość członkowie plemion pierwotnych. Uroczystemu przejściu z etapu dzieciństwa i wczesnej młodości w czas dojrzałości od zarania dziejów towarzyszyły bowiem rozmaite magiczne rytuały, a także testy poprzedzone długimi okresami nauki. Wiadomo jednak, że swoją doniosłą taneczną formę zyskała ona nie wcześniej niż po 1812 roku, kiedy to reformator szkolnictwa pruskiego, Wilhelm von Humboldt, oficjalnie wprowadził egzaminy dojrzałości.

Dlaczego za okres „przygotowawczy” pomiędzy tzw. ostatnim przedmaturalnym balem a maturą przyjęto akurat sto dni? Nie do końca wiadomo. Nieomal mityczne sto dni „ostatniej szansy” często kojarzy się przez historyczną analogię ze słynnym okresem stu dni szansy Napoleona na odrestaurowanie cesarstwa. Możliwe jednak, że zdecydowało o tym po prostu nasze umiłowanie do okrągłych liczb.

Jeśli 100 dni nie pomoże w doskonałym przygotowaniu się do matury, zawsze ostateczna pomocą stają się maturalne przesądy, które mają pomóc tym, którzy nie do końca wykorzystali ostatnie 100 dni do tego najważniejszego egzaminu.

Jak obchodzono pierwsze studniówki a jak robimy to dzisiaj?

Co ciekawe, pierwsze studniówki odbywały się tylko w szkolnych salach. Nie mogło być mowy o makijażu, biżuterii, a nawet o cywilnych strojach, nie mówiąc już o zapraszaniu osób towarzyszących. Chłopców obowiązywały wówczas uczniowskie mundury lub białe koszule i granatowe (ewentualnie czarne) spodnie, zaś dziewczęta białe bluzki i granatowe spódniczki. W sukienkach czy garniturach, z przyjacielem lub chłopakiem pod rękę można było pojawić się dopiero na komersie, czyli balu maturalnym, który uważano za prawdziwe i oficjalne wejście w świat dorosłych.

Dziś z dawnych studniówkowych tradycji zachował się w Polsce już tylko polonez i zwyczaj przygotowywania przez uczniów satyrycznych skeczy czy zabawnych paszkwili, podsumowujących ich kilkuletni niełatwy szkolny żywot. Narodził się jednak zupełnie nowy dylemat, a mianowicie: jaką sukienkę założyć na studniówkę? Co wybrać, by olśnić znajomych i towarzyszącego nam partnera swoim wyglądem, a jednocześnie nie przekroczyć niepisanego, choć istniejącego szkolnego „dress code’u”. Jeżeli i Wy zmagacie się z tym problemem, mamy dla Was kilka uniwersalnych rad!

Sukienka na studniówkę – Jak wybrać?

Elegancja + umiar = połączenie idealne

Wybierając kreację na studniówkowy wieczór należy zacząć od dwóch złotych zasad: elegancji i umiaru. Pamiętajmy, że wystąpimy w naszej sukience nie tylko przed kolegami i koleżankami ze szkoły, ale także przed gronem pedagogicznym, dyrektorem czy zaproszonymi gośćmi. Ciekawe całościowe stylizacje znajdziesz w naszym artykule: Najmodniejsze stylizacje na studniówkę!

W tak uroczystej sytuacji należy odpuścić sobie przesadnie głębokie dekolty i sukienki na tyle krótkie, by odsłaniały w tańcu zbyt wiele ciała. Dlatego warto postawić na rozkloszowane modele sukienek o długości medium. Kilka inspirujących pomysłów znajdziesz w artykule: Jak się ubrać na studniówkę – 5 stylizacji z rozkloszowanymi sukienkami Jaskrawe kolory, przeładowanie biżuterią i innymi świecącymi elementami też nie są specjalnie dobrze widziane, najbezpieczniej jest postawić na opcję sukienki na studniówkę w kolorze czarnym lub czerwonym – zobacz kilka inspiracji: Jak się ubrać na studniówkę: czarno – czerwona klasyka Jeśli więc chcecie założyć długie kolczyki z kilkudziesięcioma cyrkoniami i diadem do kompletu albo minisukienkę w jadowicie zielonym papuzim kolorze, lepiej zróbcie to przy innej okazji. Pożądanymi i bezpiecznymi kolorami będą natomiast: czerń, głęboki granat, burgund, pudrowy róż i beż.

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

Dopasowanie do sylwetki

To kolejna, niezwykle ważna zasada, którą powinnyśmy kierować się przy wyborze kreacji. Możemy być wielkimi miłośniczkami maxi dress, ale jeżeli nasz wzrost nie osiągnął nawet przeciętnej wartości, będzie dużo lepiej, gdy postawimy na krótszą sukienkę, niż gdy na pamiątkowym zdjęciu skończymy w roli klasowego krasnoludka w podeptanej w tańcu, przydługiej sukni. Zanim podejmiesz decyzję, zastanów się więc, jakie atuty figury chciałabyś nią podkreślić, a które mankamenty ukryć. A zatem, jak wybrać sukienkę na studniówkę? Jeżeli Twoje nogi są krótsze niż tułów, sięgnij po sukienkę z podwyższoną talią, jeśli zaś możesz pochwalić się wzrostem modelki, zdecyduj się na szykowną długą kreację z rozcięciem. Bardzo kobiece klepsydry mogą wybrać obcisłą sukienkę, podkreślającą wcięcie w talii, dziewczyny o krągłych udach powinny zaś postawić na rozkloszowaną suknię, która subtelnie to zatuszuje. Analogicznie – te z Was, które mogą pochwalić się szczupłymi ramionami, mogą delikatnie je odsłonić i podkreślić widoczną obręcz obojczyka. Ważne, by zdać sobie sprawę z charakterystycznych cech swojej figury i dostosować do nich strój.

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

Jak wybrać sukienkę na studniówkę? Przeczytaj, zanim zaczniesz wielkie poszukiwania!

A co z dodatkami?

Dodatkiem, który odegra w studniówkowej stylizacji najważniejszą rolę, będą buty. I to nie tyle dlatego, że za ich pomocą można z łatwością podrasować nawet najprostszą kreację, ile z powodu wygody, którą zdecydowanie muszą Ci zapewnić. Z tego względu odradzamy dobieranie ekstremalnie wysokich czółenek czy sandałków na cieniutkiej szpilce. Zdecydowanie lepiej sprawdzą się eleganckie, choć niewysokie obcasy albo szpilki na platformie, w których nie odczuwa się tak bardzo ich właściwej wysokości. Zawsze można też zabrać ze sobą balerinki lub profesjonalne buty do tańca na zmianę – po kilku godzinach, w szale zabawy nikt nie zauważy nawet, że zmieniłyśmy obuwie! O tym, jak dobrać buty na obcasie przeczytasz w naszej publikacji Jak dobrać wygodne buty na obcasie lub Jak kupić naprawdę wygodne buty? Zapoznaj się z tymi poradnikami i wybierz parę butów w której przetańczysz (prawie) całą noc.

Zapytaliśmy także eksperta, jak dobierać buty aby były wygodne. O tym na co zwrócić uwagę przeczytasz w: Ekspert radzi: jak dobrać buty, by były wygodne?

Z torebek najlepiej sprawdzą się oczywiście kopertówki – w końcu co tak naprawdę będziemy musiały ze sobą zabrać (poza butami na zmianę, które można ukryć w szkolnej szafce lub w szatni)? Zwykle wystarcza kilka najważniejszych drobiazgów, takich jak telefon, szminka, korektor i drobne pieniądze. Kopertówka może mieć najróżniejszy kształt czy fakturę, ważne jednak, by tak jak nasza sukienka, mieściła się ona w szykownych acz umiarkowanych formach. O zawsze modnych wieczorowych torebkach, które przyciągają wzrok przeczytasz w naszym artykule:  Modne torebki wieczorowe – minaudière, które przyciągną wzrok

Jeśli chodzi o biżuterię, to w jej wyborze najbardziej pomoże nam… nasza sukienka. Naszyjnik, kolczyki czy bransoletka powinny być bowiem dobrane do jej fasonu. Jeśli nasza kreacja zawiera błyszczące elementy, takie jak cekiny, brokat czy koraliki, najlepiej zgrają się z nią pojedyncze i skromne sztuki biżuterii. Możemy nawet zrezygnować z niej zupełnie, aby uniknąć „efektu choinki”. Proste, gładkie kreacje dobrze będzie natomiast ożywić perłami, dużą kolią z brylancikami lub cyrkoniami czy migoczącą bransoletą na nadgarstku. Pamiętajmy, że w tym sezonie niezwykle modne są wszelkiego rodzaju ozdoby do włosów. Warto postawić więc na spinkę, grzebień lub delikatną opaskę, inkrustowaną błyszczącymi kamieniami.

O tym jak dobrać kolczyki do kształtu twarzy przeczytasz w naszym poradniku: Kolczyki a kształt twarzy – jak wybrać?  Jeśli wciąż się wahasz pomiędzy pomiędzy strojną kolią a wisiorem – pomóc ci może artykuł: Jak dobrać biżuterię do sylwetki, kształtu twarzy, dekoltu?  Czy odpowiedziałaś sobie na podstawowe pytanie: złota czy srebrna biżuteria? W tym także pomożemy: Srebrna vs Złota: Jak wybrać odpowiednią biżuterię?

Jak wybrać sukienkę na studniówkę? Przeczytaj, zanim zaczniesz wielkie poszukiwania!

Trendy sezonu

Po raz pierwszy od kilku sezonów na studniówkowe salony wkroczy aksamit – i to w swojej najlepszej, wyjątkowo szykownej wieczorowej formie. Dobrym wyborem będzie więc elegancka suknia z aksamitu w odcieniu nasyconego granatu lub burgundu, pod warunkiem, że dodamy jej charakteru efektownymi, błyszczącymi kolczykami i dopasowaną bransoletką. Chętnie sięgniemy po sukienki z dekoracyjną górą i „odcinanym” prostym, zwiewnym dołem. Do mody wieczorowej przejdą ponadto ultramodne w tym roku plisy, jednak po ten trend – jako stosunkowo trudny do wdrożenia – będą sięgać przede wszystkim odważne fashionistki. Wśród kolorów królować będzie natomiast wspomniany już, bardzo kobiecy burgund oraz żywe odcienie czerwieni, która tej zimy święcić będzie prawdziwe triumfy.

 

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

sukienka na studniówkę

Zobacz w sklepie

 

Amulet maturzystki

I jeszcze ostatni drobiazg dopełniający naszą studniówkową stylizację – czerwona bielizna i/lub czerwona podwiązka, które tej nocy zakładamy „na szczęście” z myślą o maturalnym egzaminie. Jak każe tradycja, aby dopisał nam fart powinnyśmy później założyć tę samą parę bielizny na maturę.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (63 głosów, średnia: 4,51 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martucha180  12 października 2017 08:31

    Jeszcze trochę czasu jest.

    Odpowiedz
  2. efffciaa  12 października 2017 09:52

    Zdecydowanie najpiękniejsza jest ostatnia – czerwona . Kobieta wygląda w niej jak gwiazda filmowa rodem z czerwonego dywanu 🙂 Wspaniała kreacja , szkoda , że kiedyś takich nie było …

    Odpowiedz
  3. Kathe  12 października 2017 11:35

    Kiedy ja szłam na studniówkę nikt nawet nie myślał o takich szykownych kreacjach. Były zdecydowanie skromniejsze ale za to makijaże, fryzury i paznokcie robiły furory. Niektórych dziewcząt nie szło poznać na pierwszy rzut oka gdy się wystroiły, szczególnie tych, które na co dzień tylko jeansy i bluzy nosiły 😉

    Odpowiedz
  4. Uśmiechnij się :)  12 października 2017 16:21

    Miałam studniówkę stosunkowo niedawno – 4-5 lat temu? Wybierając wtedy sukienkę wydawało mi się, że była świetnym wyborem. Z biegiem czasu, patrząc na zdjęcia, wybrałabym jednak zdecydowanie inną. Bardziej bajkową i dłuższą, pewnie czarną. Moja była za kolano z połyskującego, granatowego szyfonu, pięknie mieniła się w zależności od światła, ale wyglądała jak ostatni gnieciuch 😀 Dobrze jednak, że mam miłe wspomnienia, bo zabawa była niezapomniana.

    Odpowiedz
  5. macierzanka  12 października 2017 18:57

    Kilka ładnych propozycji.

    Odpowiedz
  6. xtina120  12 października 2017 22:31

    Ja nie byłam na studniówce i jakoś nie żałuję. A sukienki są bardzo ładne

    Odpowiedz
  7. Alluska12  22 października 2017 19:57

    Z większością rzeczy tak jest – kupujemy je, bardzo nam się podobają a po latach patrzymy na zdjęcia z myślą ‚jak ja mogłam wybrać taką sukienkę?” 🙂 Od jakiegoś czasu zaczęłam więc stawiać na klasykę, każdą prostą sukienkę można podkręcić fajnymi dodatkami. Ważne żeby czuć się dobrze we własnej skórze, czasem mniej znaczy więcej 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.