Sprawdzone porady: Jak utrzymać związek na odległość

Coraz częściej spotykane są związki na odległość, wynika to z rodzaju pracy jednego z partnerów, rodzaju i kierunku studiów lub po prostu z przymusu. W takim przypadku rodzi się pytanie: Jak utrzymać związek na odległość? Należy pamiętać jednak, że o trwałości związku wcale nie decyduje odległość. Jedno z was musiało na jakiś czasy wyjechać za granice? Jest to próba trwałości związku, która wcale nie musi oznaczać, że to koniec. Możecie z niej wyjść zwycięsko. Poniżej znajdziecie kilka rad jak pielęgnować uczucie na odległość.

Jak utrzymać związek na odległość

Jak utrzymać związek na odległość?

Samotne wieczory i dnie spędzone bez partnera nie należą do najprzyjemniejszych, ale należy pamiętać, że wiele małżeństw i związków rozpada się w momencie życia pod jednym dachem. W dzisiejszych czasach jest wiele możliwości kontaktu, ustalcie, że codziennie wysyłacie do siebie sms-y, a co drugi dzień do siebie dzwonicie.

Oczywiście jeśli partner znajduje się za granicą, jest to bardzo kosztowne, jednak możecie się komunikować za pomocą Internetu, zainstalujcie na przykład program do rozmów skype. Dzięki niemu będziecie się mogli nie tylko słyszeć, ale także widzieć przez kamerkę internetową, co w przypadku tak długiej rozłąki jest wskazane. W związku na odległość bardzo ważne jest, aby zachować rodzinne zwyczaje, oczywiście jest to trudne, ponieważ wiele rzeczy się zmienia, ale jeżeli na przykład rozmawiałaś z partnerem przed snem, zadzwoń do niego i nie opuszajcie tych wieczornych rozmów, wtedy będziesz czuła, że jest choć trochę tak jak było przed jego wyjazdem. Albo wspólnie wypić kieliszek wina, choć każde z was siedzi przy swoim komputerze lub swoim telefonie.jak utzymać związake na odległość

Można także umówić się na myślenie o sobie późnym wieczorem o określonej godzinie. Miło będzie także dostawać i wysyłać pikantne SMS-y z opisem swoich pragnień erotycznych. A że wszystko to przypomina czasy wczesnego narzeczeństwa? Tym lepiej, w końcu to wtedy wasze uczucie było najgorętsze.

Jeśli nie mieszkacie na dwóch różnych półkulach, podróż samolotem najczęściej nie trwa dłużej niż trzy godziny. A promocje linii lotniczych sprzyjają częstym odwiedzinom. Nie wolno na tym oszczędzać, bo to buduje wasz związek. A kiedy już się spotkacie, nie rozpoczynajcie od rozmów o kłopotach czy o pieniądzach. To ma być wasze święto.

miłość na odległość

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (117 głosów, średnia: 4,36 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. m258  30 stycznia 2012 15:06

    ja jestem w związku na odległość już od 4 lat, niby nie za granicą bo dzieli nas kilkaset kilometrów, ale widujemy się raz na 2 tygodnie a miłość trwa,przynajmniej mamy sobie tyle do powiedzenia, nie jak pary które nawet razem pracują widują się codziennie… są jakieś plusy 🙂

    Odpowiedz
  2. lulumk  30 stycznia 2012 20:51

    Tęsknota w takim związku może być ogromna, ale faktycznie są też plusy, jak pisze poprzedniczka – cieżko się sobą znudzić. Nic jednak nie zastąpi przytulenia, pocałunku, zwykłej obecności. Niestety.

    Odpowiedz
  3. Iweczka931005  31 stycznia 2012 17:15

    Mój facet wyjechał do pracy do Francji i przez odległość było nam bardzo ciężko jednak gdy nie widywaliśmy się mieliśmy czas na rozmowy do późna na GG czy przez skaypa co pozwoliło nam jeszcze lepiej się poznać a nasza miłość jest jeszcze większa i bardziej ją doceniamy prze to ze podczas rozłąki zrozumieliśmy jak dużo stracimy jeśli nie będziemy razem:D

    Odpowiedz
  4. m258  31 stycznia 2012 19:15

    @Iweczka931005 w zupełności się z Tobą zgadzam, choć faktycznie Ty masz gorzej, bo to już jest duża odległość…

    Odpowiedz
  5. ala712  6 lutego 2012 09:24

    ja niestety też teraz jestem w związku na odległość ale staramy sie jak możemy utrzymać naszą miłość codzienne telefony i rozmowy przed snem ale za to gdy się zobaczymy nie możemy sie sobą nacieszyć iest wspaniale

    Odpowiedz
  6. Joanna  6 lutego 2012 23:11

    Ja byłam przez 2 lata w takim związku, ale wcześniej on trwał już jakieś 1,5 roku. Było ciężko, był mój płacz przy kończeniu każdej rozmowy, tysiące smsów (ogromne rachunki, bo facet był za granicą). Jednak każdy drobiazg sprawiał, że chociaż przez chwilę czułam sie lepiej. Np postanowiłam kupić „nam” kocyk i otulać się w niego z myślą, że wkrótce i on będzie go używał (ahh tak, troche dziecinne :)) Oczywiście rozmowy na skype, moje wizyty u niego i odwrotnie co jakies 3 miesiące. Dłużyło się, to było coś koło 3 lat temu, a dziś mieszkamy razem za granicą i jestem szczęśliwa 🙂 mam nadzieję, że on też hihi 🙂

    Odpowiedz
    • m258  10 lutego 2012 10:18

      no to gratuluję – za długie czekanie dobre śniadanie, mi babcia zawsze tak mówiła i ja tez myślę, ze niedługo będziemy razem, a nie osobno jak teraz

      Odpowiedz
  7. awahanka  7 lutego 2012 17:47

    Osobiście podziwiam pary,które żyją w związku na odległośc. Jednak sama nie chciałabym w takim byc. Sprawa zaufania, wierności to jedno. Przecież można życ obok siebie i miec kogoś na boku. Chodzi mi to takie zwyczajne dzielenie się codziennością, wspólne cieszenie się chwilą, sukcesami, wspólne radzenie z problemami. Często jest tak, że po jakimś czasie życia na odległośc ludzie tracą coś z życia tej drugiej osoby. Stają się obcy dla siebie. Nie zrozumcie mnie źle. Nikogo nie krytykuje i tego sposobu życia.

    Odpowiedz
    • m258  10 lutego 2012 10:20

      ludzie mieszkający razem tez mogą się sobą szybko znudzić i stać się dla siebie obcy to chyba kwestia charakteru i głębokości uczucia…

      Odpowiedz
  8. edziamiszka211  8 lutego 2012 15:50

    kurcze wiem coś o tym od ponad 7 lat mój mąż wyjeżdza za granice do pracy 3 do 4 razy w roku,słodko nie jest ale taka Polska a żyć trzeba…

    Odpowiedz
  9. awahanka  10 lutego 2012 18:33

    To co mówisz też jest prawdą. Niestety bardzo smutną prawdą.

    Odpowiedz
  10. hankarambanka  12 lutego 2012 17:06

    Ja też żyje w związku na odległość już od 3 lat…co prawda nie jest to tak jak u niektórych pareset kilometrów tylko sto ale jednak trzeba jakoś pogodzić jego prace,moją prace i studia…jakoś nam to wychodzi i widzimy sie ok 3 dni w tygodniu..;D
    jedynie co to kwestia zaufania…i wierności działa na to że ludzie w związkach na odległość nadal są razem..

    Odpowiedz
  11. eduvina  26 lutego 2012 01:50

    Jak za długo jestem z facetem dzień w dzień to strasznie zaczyna mnie irytować wszystko co robi czy mówi. Dlatego zawsze wybieram facetów którzy mieszkają przynajmniej te 30 km ode mnie i nie mamy możliwości widzenia się non toper 😉

    Odpowiedz
  12. Kamila  2 marca 2012 23:09

    Jestem w związku z chłopakiem, który 2 lata temu wyjechał na rok za granicę. Był to koszmar,dzieliło nas 3000 kilometrów;( Chociaż z perspektywy czasu mogę przyznać,że ten wyjazd wzmocnił nasz związek i teraz cieszymy się każdą spędzoną ze sobą chwilą;)

    Odpowiedz
  13. dominikaaa007  4 marca 2012 11:17

    oj ja nie mam pozytywnych doświadczeń. Sytuację taką miałam dwa razy. Pierwszy raz jak byłam jeszcze 18, no i miałam powaznego chłopaka około roku, ale ogólnie dzieliło nas tylko 100km, i widywaliśmy sie tylko w niedzielę. Nie wspominam tego dobrze, bo to stało sie nudne, bo mi przestało zależeć, bo skoro go nie było ze mną cały tydzień to w pewnym momencie zaczęłam robić to co chciałam, aż umówiłam sie z innym facetem i zaczęły sie zdrady i w ogóle. No… rozpadło sie i sie ciesze ;d ale byłam młoda i nie byłam gotowa na takie powazne związki.
    a drugi raz, to sytuacja niestety przykra dla mnie, bo byliśmy razem przktycznie dzień w dzień 2 miesiace, a potem ja wyjechałam na studia. i o ile tym razem, ja byłam bardzo zaangazowana i wierna, bo miałam ogromne uczucie, i wracałam do niego jak tylko moglam… Ale on, no on niestey też bardzo kochał, ale nie tylko mnie, ale i alkohol ;/ jak byłam z nim, przy nim to nie pił tyle, ale jak juz mnie nei było to upijał sie dzień w dzień. No i w końcu mnie zostawił, bo miał dość mojego narzekania że tyle pije ;/ ale powiedziałam mu: ‚skoro lubisz alkohol, to musisz przestać lubić mnie’ bo ja z alkoholikiem życ nie będę… eh… a tak sie zarzekał ze mnie kocha… i nawet rzucił dla mnie dziewczynę z którą był 4 lata… cóż. no i teraz mam wrażenie że to przez to ze ja pojechałam na te studia, i nie byłam przy nim, ale nie to żebym sie obwiniała… stało sie, trudno, zależało mi okropnie, ale w końcu przestało…

    Odpowiedz
  14. sweetescape23  12 marca 2012 22:01

    Według mnie związki na odległość mają mnóstwo zalet. Nieustanne oczekiwanie na spotkanie z ukochaną osobą jest kwintesencją romantyzmu. Tak jak i same spotkania. Namiętność, tęsknota, rozmowy do białego rana są wynagrodzeniem oczekiwania. Poza tym są po stokroć lepsze od skarpet, narzekania i lenistwa. Być może związek na odległość wydawać się może zbyt bajkowy i nierealny, biorąc pod uwagę to,że będąc z kimś powinnyśmy wiedzieć o tych wszystkich przywarach, jednak, która z nas nie chciałaby przenieść się do takiej bajki spoglądając na swojego faceta. Ja z pewnością, bo luby właśnie śpi po wypiciu kilku piw z kolegami z pracy. Pozdrawiam serdecznie z upiornie szarej rzeczywistości. 🙂

    Odpowiedz
  15. magicznykluczyk  26 sierpnia 2012 22:23

    Kiedys bylam w takim zwiazku tylko po jakims czasie stwierdzilam ze tak duzej sie nie da. Niby dawalo sie rade ale czegos bardzo rakowalo.

    Odpowiedz
  16. Patriszia  21 sierpnia 2015 21:50

    Związek na odległość to nie dla mnie. Możliwość przytulenia itp jest dla mnie bardzo ważna.

    Odpowiedz
  17. lilkawodna  22 sierpnia 2015 04:38

    Ja byłam w takim związku 5 lat teraz jestem szczęśliwa mężatką. Można? Można.;-)

    Odpowiedz
  18. martucha180  22 sierpnia 2015 19:54

    Zależy od charakteru osoby.

    Odpowiedz
  19. Ewelina  24 sierpnia 2015 09:06

    Ja się cieszę, że nie jestem w takim związku i mam nadzieję, że nie będę. Mój Ukochany myślałam o wyjedźcie za granicę, kilka miesięcy jakoś bym przeżyła,ale kilka lat (czytając poprzednie komentarze) ? To dla mnie jakaś abstrakcja… Może i ma to swoje plusy, ale minusów według mnie jest zdecydowanie więcej.

    Odpowiedz
  20. Aneta  24 sierpnia 2015 10:46

    Na całe szczęście ja mam swojego Mężczyznę obok siebie 🙂

    Odpowiedz
  21. martus2833  24 sierpnia 2015 20:20

    Nasz związek przechodził taką przymusową rozłąkę zaraz na początku stażu. Byliśmy razem 4 m-ce a mój obecny mąż wyjechał do Stanów na pół roku. Było naprawdę ciężko ale udało się nam to przetrwać. Myślę, że pomogły dłuuuuuuugie rozmowy na Skype’ie i tysiące smsów. Teraz wiemy jedno – nieważne czy w kraju, czy za granicą – rodzina powinna być razem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany