Jak sprawdzić czy krem zapycha pory skóry? Poznaj składniki, które za to odpowiadają!

Masz dość widoku swojej cery pełnej skaz i zaskórników? Nie możesz spokojnie spojrzeć w lustro, żeby nie skupić uwagi na rozszerzonych porach na nosie? Może się okazać, że problem leży w… kremie, którego używasz do codziennej pielęgnacji!

Jesteś właścicielką cery tłustej lub mieszanej? Nieustannie odsączasz sebum matującymi bibułkami, używasz toników i maseczek z glinką, a i tak zmagasz się z rozszerzonymi porami i zaskórnikami? To może być wina kremu nawilżającego, który stosujesz w codziennej pielęgnacji. Podpowiadamy, jak sprawdzić czy krem zapycha pory skóry. Sprawdź listę komedogennych substancji i upewnij się, że nie ma ich w Twoim kremie do twarzy!

jak sprawdzić czy krem zapycha pory skóry

www.pixabay.com

Jak sprawdzić czy krem zapycha pory skóry? Poznaj składniki, które za to odpowiadają!

Niektóre kremy nawilżające mają w swoim składzie komedogenne substancje, które sklejają się z martwymi komórkami naskórka i cząsteczkami sebum, by później zatykać ujścia gruczołów łojowych. Znajdziemy je wśród występujących w bardzo wielu kosmetykach olejów, alkoholi, wosków czy emulgatorów. Przywykłyśmy ufać zapewnieniom producentów, dotyczącym „lekkiej kostystencji” kremów i ich nietłustej formuły. Tymczasem takie stwierdzenia mogą nie znajdować pokrycia w opisanym na etykiecie składzie, dlatego lepiej jest samodzielnie sprawdzić listę wymienionych na niej substancji. 

Oczywiście komedogenne substancje nie są szkodliwe same w sobie. Przeciwnie, niosą z sobą wiele dobroczynnych właściwości. Jeśli dany kosmetyk ma ich w swoim składzie dużą ilość, przysłużą się one jednak bardziej cerze suchej. Trądzikowa, mieszana i tłusta może natomiast pod ich wpływem nabawić się nowych zaskórników, pryszczy czy stanów zapalnych.

 

Które składniki zapychają pory skóry?

www.pixabay.com

Oto lista składników, które mogą przyczynić się do zatykania ujść gruczołów łojowych. Pamiętajcie, że wzmiankowana sytuacja będzie mieć miejsce tylko w przypadku, gdy substancje te zajmują wysokie pozycje w składzie na etykiecie:

  • parafina i różne jej pochodne (Paraffin, Paraffinum Liquidum, Mineral Oil, Vaseline, Synthetic Wax, Petrolatum);
  • wosk ziemny (Ceresin);
  • silikony (Dimethicone, Simethicone, Trimethicone, Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane);
  • lanolina (Lanolin);
  • olej kokosowy (Coconut Oil), olej z awokado (Avocado Oil), masło kakaowe (Cocoa Butter), olej kukurydziany (Corn Oil), olej sojowy (Soybean Oil) i olej z kiełków pszenicy (Wheat Germ Oil);
  • niektóre emolienty (Myristyl Myristate, Isocetyl Stearate);
  • niektóre emulgatory (Hexadecyl Alcohol, Steareth 10, Sorbitan Sesquinoleate, Sorbitan Oleate, Glyceryl Stearate Citrate);
  • sole (Potassium Chloride, Sodium Chloride).

 

Zanim kupisz kolejny krem, przez który znów nie będziesz mogła zapomnieć o czarnych kropkach na nosie i czubku brody, przewertuj etykietkę i sprawdź, czy na początku listy nie znajduje się któryś z tych „dodatków”!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (80 głosów, średnia: 4,80 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Blodka  5 kwietnia 2019 11:07

    Niestety w tej chwili trudno jest znaleźć krem, który byłby w 100 % pozbawiony substancji odpowiadających za zapychanie porów. Nawet w delikatnych produktach dla dzieci ich pełno. Jedynym rozwiązaniem jest samodzielne tworzenie sobie kremów ze składników, o których wiemy, że naszej skórze nie szkodzą.

    Odpowiedz
  2. agata20  8 kwietnia 2019 21:35

    Nie wydaje mi się, że oleje zapychają pory. Przecież sebum to też tłuszcz, a tłuste rozpuszcza się w tłustym.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany