Jak rozpoznać kosmetyki ekologiczne? Sprawdź skład, certyfikaty i opakowanie
Nie każda zielona etykieta oznacza ekologiczny kosmetyk. Podpowiadamy, jak ocenić skład INCI, certyfikaty, substancje myjące i opakowanie.
Kosmetyki naturalne i ekologiczne zajmują dziś coraz więcej miejsca na drogeryjnych półkach. Oleje roślinne, ekstrakty z kwiatów, hydrolaty czy składniki pozyskiwane z pestek owoców mogą wspierać pielęgnację skóry i włosów. Jak jednak rozpoznać kosmetyki ekologiczne wśród produktów ozdobionych zielonymi etykietami? Jakie składniki warto znać i na co zwrócić uwagę przed zakupem?

fot. Freepik, natashoche666
Jak rozpoznać kosmetyki ekologiczne?
Określenia „naturalny” i „ekologiczny” nie oznaczają dokładnie tego samego. Kosmetyk naturalny zawiera składniki pochodzące z natury lub uzyskane z naturalnych surowców. Składnik ekologiczny, nazywany również organicznym, powinien natomiast pochodzić z kontrolowanej uprawy ekologicznej. Pojedynczy organiczny ekstrakt nie sprawia jednak automatycznie, że cała receptura staje się kosmetykiem ekologicznym.
Statusu składnika nie zawsze można rozpoznać po samej liście INCI. Przykładowo olej arganowy pochodzący z uprawy ekologicznej i jego konwencjonalny odpowiednik będą występować pod tą samą nazwą: Argania Spinosa Kernel Oil. Informacji o pochodzeniu surowca trzeba więc szukać w przypisach umieszczonych pod składem, opisie produktu albo oznaczeniu niezależnego standardu.
Nie warto również zakładać, że każdy surowiec naturalny jest dobry dla skóry, a każdy składnik syntetyczny – niepożądany. O jakości produktu decydują cała receptura, stężenia składników, sposób konserwacji, bezpieczeństwo stosowania oraz dopasowanie kosmetyku do potrzeb konkretnej skóry.
Oleje roślinne w kosmetykach naturalnych
Do najbardziej cenionych składników kosmetyków naturalnych należą wysokiej jakości oleje roślinne. Pełnią przede wszystkim funkcję emolientów: zmiękczają i wygładzają skórę, wspierają jej barierę ochronną oraz pomagają ograniczać nadmierną utratę wody.
Olej arganowy jest źródłem między innymi kwasu oleinowego i linolowego oraz naturalnych tokoferoli, czyli związków należących do grupy witaminy E. Stosuje się go w kosmetykach do twarzy, ciała, włosów i paznokci. Olej makadamia zawiera natomiast kwasy tłuszczowe, w tym kwas palmitooleinowy, określany również jako omega-7. Dobrze rozprowadza się na skórze, działa natłuszczająco i pomaga poprawić jej miękkość.
W recepturach kosmetyków naturalnych często występują także:
- olej kokosowy – Cocos Nucifera Oil, wykorzystywany głównie w produktach do ciała i włosów;
- olej migdałowy – Prunus Amygdalus Dulcis Oil, który zmiękcza i wygładza skórę;
- olej sezamowy – Sesamum Indicum Seed Oil, stosowany w olejkach, kremach i kosmetykach do masażu;
- olej z pestek moreli – Prunus Armeniaca Kernel Oil, popularny w pielęgnacji skóry suchej;
- olej z pestek granatu – Punica Granatum Seed Oil, wykorzystywany w kosmetykach odżywczych i regenerujących.
Wybierając produkt, należy pamiętać, że określenia takie jak „eliksir młodości” mają charakter marketingowy. Oleje mogą skutecznie wspierać pielęgnację i poprawiać komfort skóry, ale nie zatrzymują procesów starzenia i nie zastępują ochrony przeciwsłonecznej.
Ekstrakty roślinne i inne wartościowe składniki
W kosmetykach naturalnych znajdziemy również ekstrakty roślinne dostarczające różnych związków aktywnych. Część z nich wykazuje właściwości antyoksydacyjne, czyli pomaga ograniczać wpływ wolnych rodników na skórę. Do receptur dodaje się między innymi ekstrakty z żyta, lnicznika siewnego, czerwonych winogron, białego łubinu oraz aloesu.
Sok z aloesu, widoczny w INCI najczęściej jako Aloe Barbadensis Leaf Juice, działa nawilżająco i łagodząco. Może wspierać pielęgnację skóry przesuszonej lub podrażnionej, chociaż jego działanie zależy od stężenia oraz pozostałych elementów receptury.
Ekstrakty z winogron zawierają związki o właściwościach antyoksydacyjnych. W kosmetykach stosuje się zarówno wyciągi ze skórek i pestek, jak i ekstrakty z liści winorośli. Składniki te mogą wspierać ochronę skóry przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych.
Ekstrakt z białego łubinu pojawia się w produktach przeznaczonych do pielęgnacji skóry dojrzałej i tracącej elastyczność. Nie należy jednak przypisywać mu działania porównywalnego z zabiegami dermatologicznymi. Jest jednym z elementów receptury wspierającej kondycję skóry.
W kosmetykach naturalnych może występować także mleczko pszczele, wykorzystywane ze względu na właściwości odżywcze i kondycjonujące. Jest ono składnikiem pochodzenia zwierzęcego, dlatego zawierający je produkt nie będzie kosmetykiem wegańskim, nawet jeśli pozostała część receptury bazuje na roślinach.
Kwiatowe hydrolaty, olejki eteryczne i owocowe ekstrakty
Klientów drogerii często przyciągają informacje o pachnących olejkach oraz wyciągach z kwiatów i owoców. Mydło z olejkiem ze słodkiej pomarańczy, odżywka z ekstraktem z papai czy krem z wodą różaną mogą być bardzo przyjemne w użyciu. Warto jednak sprawdzić, jaką funkcję pełni reklamowany składnik i w którym miejscu listy INCI się znajduje.
Hydrolaty, nazywane także wodami kwiatowymi lub roślinnymi, powstają najczęściej podczas destylacji roślin. Mogą być bazą toników, mgiełek, kremów oraz kosmetyków do włosów. W formułach spotkamy na przykład wodę różaną, lawendową, rumiankową oraz hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy.
Olejki eteryczne odpowiadają natomiast przede wszystkim za zapach, choć niektóre z nich mają również inne właściwości kosmetyczne. Ich naturalne pochodzenie nie oznacza jednak, że są odpowiednie dla każdej skóry. Mogą zawierać alergeny zapachowe i powodować podrażnienia, zwłaszcza u osób z cerą wrażliwą lub reaktywną.
Warto także uważać na sugestię, że intensywny zapach świadczy o naturalności kosmetyku. Zapach może pochodzić z olejków eterycznych, ekstraktów, naturalnych substancji aromatycznych albo klasycznej kompozycji zapachowej. Jego źródło można ocenić dopiero po zapoznaniu się ze składem i informacjami producenta.
Czy kosmetyki naturalne muszą być bez silikonów i parabenów?
Na opakowaniach produktów naturalnych często pojawiają się deklaracje „bez silikonów” lub „bez parabenów”. Nie oznacza to jednak, że wszystkie silikony i parabeny są z definicji szkodliwe. Takie uproszczenie było popularne przed laty, ale nie odpowiada współczesnej wiedzy o bezpieczeństwie kosmetyków.
Silikony to zróżnicowana grupa składników stosowanych między innymi w kosmetykach do włosów, produktach do makijażu i kremach. Mogą wygładzać powierzchnię skóry, ułatwiać rozczesywanie włosów oraz ograniczać ich uszkodzenia mechaniczne. Niektóre silikony mogą nadmiernie obciążać określony rodzaj włosów, ale nie oznacza to, że „zaklejają” skórę i niszczą włosy u każdej osoby.
Kosmetyki naturalne zamiast silikonów często zawierają oleje roślinne, masło shea, estry pochodzenia naturalnego lub składniki tworzące na skórze delikatny film. Jednym z surowców stosowanych w produktach wygładzających jest OSILIFT, otrzymywany z owsa. Nie jest on jednak uniwersalnym zamiennikiem każdego silikonu, ponieważ poszczególne składniki pełnią w recepturze różne funkcje.
Parabeny są konserwantami chroniącymi kosmetyk przed rozwojem drobnoustrojów. Wybrane substancje z tej grupy są dopuszczone do stosowania w kosmetykach w ściśle określonych stężeniach i podlegają ocenie bezpieczeństwa. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że prawidłowo stosowane, dozwolone parabeny powodują raka piersi. Jak inne składniki kosmetyczne mogą wywołać reakcję u niektórych osób, ale nie uzasadnia to przedstawiania całej grupy jako niebezpiecznej.
W kosmetyku naturalnym również potrzebny jest odpowiedni system konserwujący, zwłaszcza gdy formuła zawiera wodę. Brak skutecznej ochrony przed bakteriami, pleśnią i drożdżami stanowiłby dla użytkownika znacznie większe zagrożenie niż obecność prawidłowo dobranego konserwantu.
SLS i SLES w szamponach – czy trzeba ich unikać?
Kolejnymi składnikami budzącymi wiele emocji są Sodium Lauryl Sulfate (SLS) oraz Sodium Laureth Sulfate (SLES). Są to substancje myjące odpowiedzialne za usuwanie tłuszczu i zanieczyszczeń. SLS ma silniejsze właściwości oczyszczające i w niektórych formułach może podrażniać lub przesuszać wrażliwą skórę. SLES jest zwykle uznawany za łagodniejszy, chociaż ostateczne działanie zależy od jego stężenia, czasu kontaktu ze skórą oraz całej kompozycji produktu.
Obecność tych nazw nie oznacza automatycznie, że szampon jest zły, podobnie jak napis „bez SLS” nie gwarantuje wyjątkowo łagodnej formuły. Kosmetyki naturalne także zawierają substancje powierzchniowo czynne, ponieważ bez nich produkt nie mógłby skutecznie oczyszczać skóry i włosów. Mogą to być na przykład glukozydy lub inne składniki myjące dopuszczone przez standardy kosmetyków naturalnych.
Osoby z wrażliwą skórą głowy powinny wybierać produkt na podstawie własnej tolerancji, składu całej receptury oraz częstotliwości mycia, a nie tylko obecności albo braku jednego detergentu.
Gliceryna i pochodzenie składników kosmetycznych
Przy wyborze kosmetyku warto sprawdzić pochodzenie niektórych surowców, ale nie należy oceniać ich wyłącznie na podstawie tego, czy brzmią „naturalnie”. Dobrym przykładem jest gliceryna, występująca w składzie INCI jako Glycerin. Może być pozyskiwana z olejów roślinnych albo wytwarzana innymi metodami, lecz prawidłowo oczyszczona ma takie same właściwości chemiczne niezależnie od źródła.
Gliceryna jest humektantem, czyli składnikiem pomagającym wiązać wodę. Stosuje się ją w kosmetykach naturalnych i konwencjonalnych. Jeśli zależy nam na jej roślinnym lub ekologicznym pochodzeniu, należy szukać odpowiedniej deklaracji producenta albo potwierdzenia w standardzie certyfikacyjnym.
Certyfikaty kosmetyków naturalnych i ekologicznych
Wiarygodny certyfikat może ułatwić ocenę kosmetyku, Nie każdy producent decyduje się jednak na certyfikację, ponieważ jest to dodatkowy i często kosztowny proces. Brak oznaczenia nie musi więc świadczyć o złej jakości produktu, ale w takim przypadku warto szczególnie uważnie sprawdzić informacje podawane przez markę.
Jednym z najważniejszych współczesnych standardów jest COSMOS, stworzony przez organizacje zajmujące się kosmetykami naturalnymi i organicznymi, między innymi BDIH oraz Ecocert. Oznaczenie COSMOS NATURAL dotyczy produktów spełniających wymagania dla kosmetyków naturalnych, natomiast COSMOS ORGANIC obejmuje dodatkowe kryteria dotyczące udziału składników ekologicznych.
Nie należy utożsamiać certyfikatu ekologicznego z oznaczeniem Vegan lub deklaracją dotyczącą nietestowania na zwierzętach. Każde z tych oznaczeń opisuje inny aspekt produktu. Wegańska receptura nie musi zawierać składników naturalnych, a kosmetyk naturalny może wykorzystywać mleczko pszczele, miód lub inne substancje pochodzenia zwierzęcego.
Opakowanie również ma znaczenie
O ekologicznym charakterze kosmetyku nie decyduje wyłącznie jego receptura. Znaczenie ma również opakowanie, ilość użytego materiału, możliwość jego ponownego napełnienia oraz lokalne warunki recyklingu. Szklany słoiczek nie zawsze będzie lepszym rozwiązaniem od lekkiej butelki z tworzywa – szkło jest cięższe i może wymagać więcej energii podczas transportu.
Przed wyrzuceniem opakowania należy sprawdzić, czy można rozdzielić butelkę, pompkę, zakrętkę i inne elementy. Różne materiały połączone na stałe bywają trudniejsze do przetworzenia niż opakowanie wykonane z jednego rodzaju tworzywa.
W peelingach coraz częściej stosuje się cukier, sól, rozdrobnione pestki, minerały, kwasy lub enzymy zamiast trudno rozkładających się drobin tworzyw sztucznych. Nie każdy naturalny materiał złuszczający jest jednak odpowiedni dla twarzy. Zbyt ostre i nieregularne drobiny mogą podrażniać delikatną skórę, dlatego peeling należy dobierać przede wszystkim do jej potrzeb.
Jak świadomie wybierać kosmetyki naturalne?
Dobry wybór nie powinien opierać się wyłącznie na ilustracji rośliny, kolorze opakowania ani pojedynczym modnym ekstrakcie. Warto przeczytać pełny skład INCI, sprawdzić, których surowców dotyczy deklaracja ekologicznego pochodzenia, oraz poszukać informacji o certyfikacie.
Najbardziej przyjazny środowisku kosmetyk to często ten, który jest dopasowany do potrzeb skóry, regularnie używany i zużywany do końca. Kupowanie kolejnych naturalnych produktów na zapas może prowadzić do ich przeterminowania, a tym samym do niepotrzebnego marnowania zarówno formuły, jak i opakowania.
Kosmetyki naturalne i ekologiczne mogą być wartościową częścią świadomej pielęgnacji, ale nie trzeba przeciwstawiać ich wszystkim produktom konwencjonalnym. Liczą się rzetelne informacje, bezpieczeństwo receptury, rzeczywiste działanie i odpowiedzialne podejście producenta – nie samo hasło „eko” umieszczone na etykiecie.
