Słona kuchnia świąteczna – jak ograniczyć sól w święta?

Czy wiesz, że 100 g groszku konserwowego, który dodajemy do sałatki jarzynowej ma 90 razy więcej soli niż 100 g groszku świeżego? Czy wiesz, że 100 g wędliny, która będzie gościła na wielkanocnym stole zawiera 21 razy więcej soli niż 100 g świeżego mięsa, które wystarczyłoby oprószyć ziołami i upiec? Spożycie soli w Polsce jest trzykrotnie wyższe niż zalecane, tymczasem ilość potraw, którą spożyjemy przy świątecznym stole będzie kilkukrotnie większa niż na co dzień. Ile soli zjemy i jak bardzo możemy sobie zaszkodzić? Jak ograniczyć sól w święta?

Easter breakfast - eggs, boiled white sausages and vegetables

Dlaczego sól nam szkodzi? Przede wszystkim ze względu na sód, który jest jej głównym składnikiem. Przesalanie powoduje choroby układu krążenia, rozwija nadciśnienie tętnicze i może powodować zawał serca lub udar mózgu, a to najczęstsze przyczyny śmierci wśród Polaków. Za duża ilość soli w diecie zwiększa ryzyko zachorowania na raka żołądka, sprzyja rozwojowi otyłości, powoduje osteoporozę. Tymczasem Polacy w ogóle nie zauważają, że solą za dużo.

 

Jakie są normy?

Zgodnie z zaleceniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powinniśmy spożywać maksymalnie 5 g soli dziennie ze wszystkich źródeł, czyli jedną małą łyżeczkę. Niestety, aż 60% przyjmowanej przez nas soli to sól z produktów przetworzonych, głównie z pieczywa, wędlin i serów. 30% pochodzi z dosalania potraw, a 10% to sól występująca naturalnie w produktach spożywczych. Najwięcej soli można znaleźć w wędlinach (lepiej kupować surowe mięso i piec je samodzielnie), serach (szczególnie żółtych i pleśniowych), konserwach warzywnych w słonej zalewie, gotowych sosach np. keczupach. – Okazuje się, że 100 g sera żółtego zawiera od 13 do 42 razy więcej soli niż 100 g sera twarogowego. W keczupie jest 120 razy więcej soli niż w świeżych pomidorach – ostrzega Aleksandra Koper, Specjalista ds. Żywienia z Fundacji Banku Ochrony Środowiska. Potrawy, które zamierzamy zaserwować na Wielkanoc wcale nie są lepsze. Porcja białego barszczu może zawierać nawet 3 g soli, a w 100 g białej kiełbasy znajdziemy 1,5-2,5 g tej substancji. Jak ograniczyć spożycie soli?

Salt cellar

Jak ograniczyć sól w święta – Metoda małych kroków

Pierwszą czynnością, wręcz oczywistą, jest usunięcie solniczki ze stołu i wyeliminowanie ciągłego dosalania potraw. Drugą, zmniejszenie ilości soli używanej podczas gotowania oraz dodawanie jej „do smaku” dopiero na końcu procesu. – Warto również stosować zioła i przyprawy, które są wspaniałą alternatywą dla soli. Zioła mają wiele korzystnych dla naszego organizmu właściwości: wspomagają metabolizm cholesterolu, mają działanie antyoksydacyjne, zmniejszają stany zapalne, niektóre z przypraw działają również bakterio- i wirusobójczo – podkreśla Maria Jakubowska, Specjalista ds. Żywienia w Fundacji Banku Ochrony Środowiska. Warto zaopatrzyć swoją kuchnię w świeży czosnek (naturalny antybiotyk), rozmaryn, oregano, tymianek czy bazylię. Kreatywnym i wiosennym rozwiązaniem może być także ziołowy ogródek na balkonie, lub parapecie. – Pamiętajmy, że gotowe mieszanki z przyprawami np. do kurczaka lub ryb często zawierają ukrytą sól. Tymczasem z łatwością można skomponować mieszankę ziołową, którą będziemy wykorzystywać w naszej kuchni – dodaje Ekspert Fundacji BOŚ. Trzeba pamiętać, że sól ukrywa się pod różnymi nazwami, których często z nią nie kojarzymy. Sporo soli znajdziemy w sosie sojowym oraz przyprawach uniwersalnych takich jak kostki rosołowe i tym podobne. Poza ziołami i przyprawami dobrą alternatywą dla soli jest sok z cytryny. Nadaje potrawom głębię smaku, a także doskonale pasuje do świeżych warzyw i sałatek.

saatka jarzynowa

Zmiany na etykietach i przeliczenie

Jak weryfikować na co dzień ile soli znajduje się w danym produkcie? Warto czytać etykiety. Na każdej z nich można znaleźć informację o zawartości sodu. To właśnie sód znacznie częściej pojawia się na etykietach niż informacja na temat ilości soli. W grudniu 2016 ma się to zmienić. Producenci będą musieli obowiązkowo podawać wartość soli, a nie sodu w produkcie. W tej chwili pozostaje nam samodzielne przeliczanie zawartości soli na podstawie sodu. Jak to zrobić? – Zawartość sodu należy pomnożyć razy 2,5 co da nam zawartość soli. Przykładowo: jeśli: w 100 g produktu znajduje się 1000 mg sodu to zawiera on 2,5 x 1000 mg = 2500 mg soli, czyli 2,5 grama – wyjaśnia Aleksandra Koper, Specjalista ds. Żywienia w Fundacji BOŚ.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (125 głosów, średnia: 4,63 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martucha180  26 marca 2016 12:21

    E tam, 2 dni świąt a robi się aj waj.

    Odpowiedz
  2. Żanett  26 marca 2016 13:04

    Ja i tak mało solę 🙂

    Odpowiedz
  3. macierzanka  26 marca 2016 18:23

    Dobre porady.

    Odpowiedz
  4. luna341  26 marca 2016 18:31

    Dobre rady

    Odpowiedz
  5. efffciaa  27 marca 2016 08:24

    Ja staram się w ogóle mało solić na co dzień i nie odchodzę od tej zasady w święta – zresztą co to są święta – jeden dzień wolnego więcej niż zwykły weekend 🙂 Ma być miło i sympatyczne .

    Odpowiedz
  6. lilkawodna  27 marca 2016 16:53

    Ja też się staram ograniczać spożywanie soli na codzień więc i tak samo było z potrawami przygotowywanym na święta. Najlepiej samemu przygotowywać wszystkie dania wtedy wiemy ile w czym soli.

    Odpowiedz
  7. KJ  27 marca 2016 18:51

    Podobają mi się te porady.

    Odpowiedz
  8. Aneta  28 marca 2016 23:23

    Nie używam zbyt wiele soli.

    Odpowiedz
  9. bbo  29 marca 2016 10:57

    Tam gdzie tylko da się ograniczyć to robię to. Ale nie wyobrażam sobie życia, czyli potraw bez soli 😉 To dla mnie białe złoto w kuchni. Łatwiej obejść się bez cukru.

    Odpowiedz
  10. m258  1 grudnia 2016 19:21

    Zgodnie z zaleceniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powinniśmy spożywać maksymalnie 5 g soli dziennie ze wszystkich źródeł, czyli jedną małą łyżeczkę? ja jem chyba z 4! 🙁

    Odpowiedz
  11. karr96  13 kwietnia 2017 09:40

    Niestety bardzo czesto przesadzam albo z cukrem, albo z solą. Jest to nagminny problem. Ja kiedyś przyznam, że troszkę soliłam potrawy, ale teraz przestałam dosalać i chyba nawet czuję się lepiej. Co najważniejsze, nie brakuje mi soli.. 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany