Jak nie zwariować w święta last minute!

Już Wielki Piątek, a Ty dopiero masz czas, żeby pomyśleć o świętach? A może właśnie dowiedziałaś się, że przyjedzie do Ciebie pół rodziny? Spokojnie! Mamy kilka rad jak nie zwariować w święta last minute.

last-minute-wielkanoc

Jak nie zwariować w święta last minute – Planuj  i notuj

Zorganizowanie świąt wymaga planowania. Masz na to jeszcze chwilkę. Weź kartkę, długopis i rozpisz co chcesz , by znalazło się na świątecznym stole w ciągu najbliższych dni. Wybierz dania, które łatwo i szybko będzie można przygotować, ewentualnie podgrzać – w końcu kuchnia polska jest pełna dań jednogarnkowych!

Zakupy na ostatnią chwilę? Nie panikuj, zamiast tego zrób porządną listę!

Jak nie zwariować w święta last minute – Elastyczność

Święta last minute to zawsze duży stres. Dlatego musisz postarać się o elastyczność. Miej plan B, jeśli nie znajdziesz czegoś na sklepowej półce. Pamiętaj też o pomocy rodziny (możesz podzielić obowiązki wśród gości!) i życzliwości sąsiadów. Zazwyczaj kupujemy przed świętami więcej, więc może sąsiadka poratuje Cię i podzieli się zakwasem na żurek, którego już zabrakło w sklepie?

Jak nie zwariować w święta last minute – Święty spokój

Nie, nie musisz myć okien przed świętami. Możesz to zrobić, gdy będziesz miała więcej czasu i mniej na głowie.  Rób to, co jest niezbędne i nie rozdrabniaj się.  W święta najważniejsza jest rodzinna atmosfera i nie psuj jej swoim zdenerwowaniem, że coś nie wyszło idealnie. Nie musisz być kucharką, kelnerką, sprzątaczką. Nie wymieniaj co godzinę talerzyków i nie gotuj jak dla całej armii wojska. Zamiast biegać od kuchni do salonu spędź czas z rodziną i gośćmi. Zamiast zabierać się za sprzątanie, lub podawanie kolejnej ciepłej potrawy zaproponuj wspólny spacer.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (156 głosów, średnia: 4,88 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. szoszeni  25 marca 2016 09:34

    Święte słowa…

    Odpowiedz
  2. bbo  25 marca 2016 10:58

    Ja jestem słabo przygotowana w tym roku. Wszystko na ostatnią chwilę. Po Świętach to bym mogła napisać poradnik jak nie postępować, jakich błędów nie popełniać.

    Odpowiedz
  3. martucha180  25 marca 2016 12:47

    O tak, spacer z rodziną wskazany

    Odpowiedz
  4. efffciaa  25 marca 2016 13:05

    Przecież święta to tylko dwa dni wolne , czyli jeden dzień więcej niż zwykła niedziela , którą mamy co tydzień , nie ma co szaleć bez powodu . Placka zrobić , sałatkę i tyle 🙂

    Odpowiedz
    • nataliaa  25 marca 2016 17:25

      oj tak! jestem tego samego zdania. 🙂

      Odpowiedz
    • Żanett  25 marca 2016 18:40

      A no właśnie. I tu jest problem, bo u moich rodziców święta to święta, nie istotne które. Roboty tyle, co na Boże Narodzenie, jedzenia też – tylko nie ma czasu tego zjeść, więc potem są pretensje, że się zmarnuje 🙂 Gdyby to ode mnie zależało, zrobiłabym to, co piszesz: jakieś ciacho, sałatka, no i barszcz świąteczny oczywiście. Ale nie chcę robić przykrości rodzicom i przytakuję, że jajka w majonezie, że serniczek, że sałatki tyle, że można kompanię wojskową nakarmić, pieczony schab, wędzony boczek, i tak dalej.

      Odpowiedz
  5. Kasia  27 marca 2016 19:05

    podoba mi się

    Odpowiedz
  6. Aneta  28 marca 2016 23:39

    Faktycznie okres przedświąteczny nie należy do tych najłatwiejszych…

    Odpowiedz
  7. macierzanka  29 marca 2016 19:43

    Rzeczywiście najważniejsza jest rodzinna atmosfera.

    Odpowiedz
  8. lilkawodna  30 marca 2016 08:12

    U mnie też obojętnie jakie święta to roboty jest mnóstwo. Jedzenia i ciast tyle ze by całe osiedle wykarmił a nie jedną rodzinę. Zawsze mamie mowie,że za dużo wszystkiego przygotowuje ale sama robię dokładnie to samo :-). Tylko w tym roku zapalenie oskrzeli rozłożyło mnie tak bardzo ze z wysiłkiem zrobiłam tylko sałatkę dwa mięsa i jedno ciasto. W sumie jak na weekend a nie święta, ale wystarczyło w zupełności. Pierwszy raz nie muszę jeść odgrzewanych mięs cały tydzień po świętach 🙂

    Odpowiedz
  9. Patriszia  31 marca 2016 22:27

    U mnie w domu mama wraz z siostrą zawsze popadają w szał świąteczny. Zawsze przygotują ogromna ilość jedzenia, niepotrzebnie. Osobiście jakoś nie przepadam z tymi świętami.

    Odpowiedz
  10. kasiadrozdz  17 lutego 2017 16:03

    Już Wielki Piątek, a Ty dopiero masz czas, żeby pomyśleć o świętach? A może właśnie dowiedziałaś się, że przyjedzie do Ciebie pół rodziny? Spokojnie! Mamy kilka rad jak nie zwariować w święta last minute.

    Odpowiedz
    • kasiadrozdz  17 lutego 2017 16:04

      sama racja!!! nie dajmy się zwariować w świątecznym szale!!! haha dobrze powiedziane święta last minute!! uwielbiam wielkanoc i ten klimat 🙂 🙂 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany