Jak dotrzeć do pokolenia C

Badania PBI/Gemius pokazują, że 67 proc. dzieci w wieku 10-14 lat posiada komputer, a 62 proc. z nich korzysta z Internetu codziennie. Z siecią i nowymi technologiami stykają się nawet ?maluchy?, bo już dwie trzecie przedszkolaków ?surfuje? częściej niż raz w tygodniu.  Dzieci, na co dzień otoczone nowymi technologiami, wymagają nowych standardów przekazywania wiedzy i komunikowania.

Jak dotrzeć do pokolenia C

 

Współcześni uczniowie wymagają interaktywnych zajęć

Obecnie przedstawiciele pokolenia, urodzonego po 1990 roku, nazywanego C, są wyzwaniem dla rodziców i nauczycieli, bo charakteryzują się zestawem wcześniej niespotykanych cech. Dzieci są w pełni multimedialne – jednocześnie słuchają muzyki, przeglądają strony internetowe i rozmawiają ze znajomymi przez komunikatory. Myślą i piszą na tych samych zasadach, na których działa komunikacja w sieci, czyli skrótowo i szybko. Jak podaje Komisja Europejska aż 58% dzieci w wieku 9-12 lat ma profil w portalu społecznościowym . Czatowanie, odwiedzanie stron www i obsługa aplikacji komputerowych jest więc dla nich codziennością.

Dzieci czytają w inny sposób niż ich rówieśnicy sprzed 20 lat, a do rozwiązania problemów dochodzą samodzielnie, tak jak robią to w grach komputerowych. Na co dzień korzystają z nowoczesnych narzędzi interaktywnych. Co więcej, od najmłodszych lat obsługują zaawansowane urządzenia  i oglądają teleturnieje, w których wynik wykonywanego zadania uzyskiwany jest przez uczestników natychmiastowo. Od nauki w szkole oczekują tego samego ? ma być interesująco, multimedialnie, a informacja o rezultatach pracy musi być szybka.

Dzieci i komputer

Szkoła, która goni młodzież pod względem cyfryzacji, napotyka jednak na pewne bariery – jedną z nich jest narzucona rama organizacyjna. Dla przykładu, rok szkolny jest podzielony na dwa semestry i zwyczajowo zostało przyjęte, że najważniejszy wynik ? ocenę końcową z przedmiotu, uczniowie otrzymują dopiero na kilka miesięcy od rozpoczęcia zajęć, czyli dla małego ?C? bardzo późno. Do usprawnienia pracy uczniów i nauczycieli wykorzystuje się więc narzędzia, które ułatwiają życie obu stronom – Jednym z takich rozwiązań jest platforma interaktywna, obsługiwana przez Internet. Nauczyciel może wykorzystywać platformę m.in. do zadawania uczniom prac domowych i testów. Wyniki generowane są automatycznie, więc zarówno uczniowie jak i nauczyciele otrzymują natychmiastową informację zwrotną. To rozwiązanie daje korzyści obu stronom ? nauczyciele mogą zaoszczędzić czas i przeznaczyć go więcej na pracę na lekcji z dziećmi, a uczniowie uzyskują szybką odpowiedź o swoich wynikach, a także mogą być pewni, że zostali ocenieni sprawiedliwie. ? tłumaczy Ewa Szelecka, nauczycielka matematyki i ekspert Wydawnictwa Klett, drugiego co do wielkości wydawcy edukacyjnego w Europie.

 

Nowe technologie w szkołach

Kreda i tablica z zapisanym tematem lekcji powoli odchodzi w przeszłość, ustępując miejsca nowym rozwiązaniom. Obecnie coraz więcej szkół posiada sprzęt i możliwości do przeprowadzania zajęć przy użyciu nowych technologii. Podręczniki interaktywne wyświetlane na rzutnikach multimedialnych lub współpracujące z tablicami interaktywnymi dają zupełnie nowe możliwości edukacyjne, które kiedyś mogliśmy oglądać tylko na filmach science fiction ? Praca z podręcznikiem interaktywnym pozwala mi na bardziej dynamiczne przeprowadzenie lekcji. Na tablicy pojawiają się np. wielobarwne ćwiczenia, które każdy uczeń może rozwiązywać bez konieczności odchodzenia od ławki. Z mojego doświadczenia wynika, że takie ćwiczenia są dla dzieci bardziej interesujące i stymulują je do samodzielnego rozwiązywania problemów ? opowiada Ewa Szelecka, Wydawnictwo Klett.

Interaktywne zajecia

Przygotowywanie dzieci do sprostania wyzwaniom, jakie niesie ze sobą społeczeństwo informacyjne, powinno rozpocząć się już na wczesnym etapie nauki. Wymaga ono realizacji ambitnego planu digitalizacji, który powoli, ale systematycznie wprowadzany jest do polskich szkół. Na odejście ciężkich tornistrów i papierowych książek w polskich szkołach trzeba będzie jednak jeszcze poczekać, bowiem pomysł MEN, który zakładał wyposażenie szkoły w jeden komputer przypadający na jednego ucznia, został po raz kolejny przesunięty.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (99 głosów, średnia: 4,21 z 5)
zapisuję głos...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany