Jak czesać włosy i je myć, by nie narażać kosmyków na uszkodzenia? Sprawdź, czy robisz to prawidłowo!

Codzienna pielęgnacja włosów często nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Nawet, kiedy używamy kosmetyków wysokiej jakości i przyjmujemy suplementy, nasze kosmyki potrafią być łamliwe i rozdwojone, przez co tracą swój blask i całą urodę. Przyczyną takiego stanu rzeczy często są błędy popełniane na poziomie czesania i mycia włosów. Sprawdźcie, czy i Wam nie zdarzają się podobne potknięcia!

Jak czesać włosy i myć je prawidłowo, by nie narazić ich na ryzyko uszkodzenia? To pytanie, którego zwykle nawet sobie nie zadajemy, bo podstawowe czynności pielęgnacyjne wykonujemy instynktownie. Niestety większość z nas robi to źle. Zależy nam, by jak najszybciej pozbyć się kołtunów i splątań przed wyjściem do pracy, więc przesuwamy po nich szczotką w ekspresowym tempie. Praktyka ta, w połączeniu z innymi zaniedbaniami, prowadzi do nieodwracalnej destrukcji kosmyków. Jeśli więc chcesz, by włosy lśniły i okalały Twoją twarz chmurką naturalnego piękna, sprawdź, jakie metody polecają włosomaniaczki i trycholodzy!  

jak czesać włosy

www.pexels.com (pexels-koolshooters-7142796)

Jak czesać włosy i je myć, by nie narażać kosmyków na uszkodzenia? Sprawdź, czy robisz to prawidłowo!

 

Jak czesać włosy w prawidłowy sposób?

jak czesać włosy

www.unsplash.com

 

1. Postaw na regularność

Podstawową zasadą czesania włosów jest systematyczność. Aby zapobiec powstawaniu kołtunów, gromadzeniu się łoju, a co za tym idzie, nadmiernemu przetłuszczaniu się kosmyków, otwieraniu się ich łusek i spowalnianiu wzrostu włosów, należy regularnie je rozczesywać. Częstotliwość tego zabiegu powinnyśmy dopasować do rodzaju włosów.

Proste kosmyki lubią być czesane każdego dnia, szczególnie rano, przed umyciem i przed snem. Zaleca się robić to na sucho, najpierw przy użyciu grzebienia o rzadkim uzębieniu, później z użyciem gęstej szczotki. Warto zastosować przy tym dodatek lekkiej, nieobciążającej odżywki nawilżającej, która ułatwi rozczesywanie. Ta procedura nie tylko rozplącze i oczyści włosy, ale także zabezpieczy ich strukturę i zamknie łuski, dzięki równomiernemu rozłożeniu sebum na całej długości kosmyków. Pobudzi również krążenie krwi w skórze głowy, stymulując wzrost włosów i pomoże usunąć łuszczące się komórki martwego naskórka skalpu, które utrudniają wzrastanie baby hair.

Kręcone włosy trycholodzy radzą czesać rzadziej, najlepiej przed umyciem i tuż po nim, gdy kosmyki są jeszcze mokre. Do rozczesywania najlepiej używać grzebienia o szeroko rozstawionych zębach, który uchroni nas przed nadaniem im faktury „siana”. Po wyschnięciu nie poleca się dodatkowego czesania.

Ale uwaga: regularnie nie znaczy często! Nie radzimy Wam raz po raz przejeżdżać szczotką po włosach i rozplątywać od razu każdy niesforny kosmyk. Zbyt częste czesanie naraża włosy na uszkodzenia mechaniczne i osłabia cebulki włosowe. Może też przyczynić się do nadmiernego pobudzenia wydzielania się sebum, a to już prosta droga do wiecznie przetłuszczonych włosów.

 

2. Odwróć kierunek czesania

Wiele z nas w odruchowy sposób rozczesuje włosy, pociągając ręką od czubka głowy w dół. Trycholodzy i doświadczone włosomaniaczki kategorycznie odradzają jednak taką praktykę. Zwracają uwagę, że o wiele bezpieczniejsze dla naszych włosów jest wydzielanie poszczególnych pasm i rozczesywanie ich jedno po drugim, poczynając od końcówek. Dopiero gdy te zostaną już rozczesane, możemy przejść do wyżej położonych partii. Na samym końcu, gdy wszystkie strategiczne miejsca zostaną już porządnie rozczesane, nadchodzi czas na ostateczne przeczesanie włosów na całej długości. Nawet wtedy musimy jednak przeprowadzać je płynnym ruchem.

 

3. Wykaż się cierpliwością

Kolejnym istotnym aspektem jest rozłożenie procesu czesania w czasie i zachowanie spokoju. Cierpliwie rozczesuj końcówki pojedynczych pasm, przytrzymując włosy drugą ręką u nasady. Zapobiegnie to naciąganiu i nadwerężaniu cebulek włosowych. Jeżeli jesteś właścicielką wyjątkowo gęstych włosów, najlepiej zacząć ich rozczesywanie od spodu. Pozostałe „wierzchnie” warstwy spinaj u góry i spokojnie rozplątuj pasma, które rosną bliżej głowy, wypuszczając po kolei następne uwięzione pod klamrą kosmyki.

Niektóre influencerki radzą, by podczas czesania przechylać głowę w dół, co ma pomagać unieść włosy u nasady. Profesjonalni styliści fryzur zwracają jednak uwagę, że ta metoda nadweręża włosy, a przy wielokrotnym stosowaniu doprowadza do uszkadzania ich struktury.

Twoje włosy mają irytującą skłonność do ciągłego plątania się? Po zakończonym szczotkowaniu, zaaplikuj na nie preparat ułatwiający rozczesywanie. Lekko dociążone nim, śliskie włosy, nieprędko zakręcą się w nowe niechciane supełki.

 

4. Postaw na dobrą szczotkę

Ostatnią kwestią jest wybór odpowiedniego narzędzia do pielęgnacji naszych włosów. Trycholodzy zdecydowanie odradzają te wykonane ze sztucznych tworzyw, akcentując ich negatywny wpływ na strukturę włosa. Polecają natomiast drewniane grzebienie i szczotki, wyposażone w naturalne włosie (najlepiej z dzika). Te akcesoria są odpowiednio twarde i łatwe w utrzymaniu w czystości. Co więcej, występująca naturalnie w dzikim włosiu keratyna, osiada na przeczesywanych nim włosach, dodając im sprężystości i blasku.

Na koniec pamiętajmy, by regularnie czyścić nasze szczotki i grzebienie przy użyciu wody z dodatkiem szamponu oraz usuwać z nich włosy po każdym czesaniu. Ta podstawowa higiena wesprze pracę nad utrzymaniem naszych kosmyków w idealnym stanie.

 

Jak prawidłowo myć włosy? Spróbuj metody kubeczkowej!

jak czesać włosy

www.unsplash.com; Spencer Davis

Przed laty nie zastanawiałyśmy się specjalnie nad procedurą mycia włosów. Tradycja nakazywała zmoczyć je wodą i wetrzeć w kosmyki szampon, porządnie pocierając przy tym zarówno pasma, jak i skórę głowy. Dziś dysponujemy jednak zdecydowanie szerszą wiedzą na temat ich świadomej pielęgnacji i coraz chętniej przerzucamy się na metodę kubeczkową. Na czym ona polega?

Otóż chodzi o to, by nie nakładać szamponu bezpośrednio na włosy i skórę głowy, lecz spienić go najpierw z wodą w pojemniku z pokrywką (na przykład takim po dużej odżywce). Tak przygotowaną mieszanką należy polać zmoczone uprzednio włosy, rozprowadzając pianę na skórze głowy poprzez jednoczesne wykonywanie delikatnego masażu. Spływająca wzdłuż kosmyków piana zmiecie zanieczyszczenia zalegające na całej ich długości, znosząc konieczność ich tarcia. Pianę spłukujemy następnie letnią wodą, a umyte włosy zawijamy w ręcznik (bez pocierania!) i czekamy aż wchłonie od wodę z kosmyków. To wszystko!

 

Czy stosujecie się na co dzień do tych wskazówek? A może odkryłyście własne złote patenty na świadomą pielęgnację włosów? Nie zachowujcie ich tylko dla siebie, podzielcie się nimi z innymi Czytelniczkami naszego portalu!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (21 głosów, średnia: 4,71 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. agasam9  25 marca 2021 06:17

    muszę zainwestować w dobrą szczotkę

    Odpowiedz
  2. Kika  25 marca 2021 12:06

    Muszę zacząć czesać od końcowek, a co do spieniania no to jakos slabo mi to wychodzi, probowalam z takim szamponem w kostce ale jak dla mnie za malo piany sie zrobilo, wiec pienie w rekach, myje skore glowy, a na koncu myje delikatnie wlosy. Jak pamietam rozczesuje przed myciem, bardziej ze wzgledu na zatkany odplyw ale teraz mam nadzieje bede pamietac o tym czesciej, by bardziej chronic wlosy.

    Odpowiedz
  3. Agatka  29 marca 2021 11:27

    Mam specjalną szczotkę, która nie wyrywa włosów. Swoje pasma myję naturalnym szamponem, dzięki niemu moje włosy nie są obciążone. Nie myję ich codziennie, to też ważne, bo jak myje się je każdego dnia to się przyzwyczajają i bardziej przetłuszczają. Jak już widzę, że moje włosy są ochlapnięte to używam suchego szamponu z ecocery, kilka sekund i włos wyglądają jakby dopiero były myte.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany