Jak chronić cerę w ciepłe i słoneczne dni?

Ciepłe i słoneczne dni pobudzają w nas siły witalne, czujemy się bardziej szczęśliwi, zdrowi i atrakcyjni. W takie dni powinniśmy pamiętać nie tylko o dobrym samopoczuciu, ale i o ochronie naszej skóry. Jak o nią dbać?

Ciepłe i słoneczne dni pobudzają w nas siły witalne, czujemy się bardziej szczęśliwi, zdrowi i atrakcyjni. W takie dni powinniśmy pamiętać nie tylko o dobrym samopoczuciu, ale i o ochronie naszej skóry.

Ochrona skory

Wyższe temperatury powietrza sprzyjają znacznym utratom wody w całym organizmie. Natomiast mocniejsze słońce to bardziej intensywne promieniowanie UV, które jest szczególnie niebezpieczne dla naszej cery. – Długotrwała ekspozycja skóry na promieniowanie UV prowadzi do degradacji zawartego w niej kolagenu odpowiedzialnego za jędrność skóry, co skutkuje pojawieniem się zmarszczek. Ponadto dochodzi do rozszerzania się i pękania naczyń krwionośnych, co z kolei wywołuje tak zwane pajączki. Skóra staje się szorstka, pogrubiała, nieelastyczna. Tworzą się głębokie zmarszczki i bruzdy oraz trwałe przebarwienia. – wyjaśnia Luana Oleś, kosmetyczka z Silvan SPA.

Dużo, dużo wody!

Zmiany wywołane nadmierną ekspozycją skóry na promieniowanie UV określa się jako „photoaging”, czyli „starzenie słoneczne” skóry. Na szczęście można temu zapobiec, dzięki właściwej pielęgnacji cery. Kluczowe w okresie wiosenno-letnim jest dostarczenie skórze odpowiedniej ilości wody. – W tym celu możemy stosować kremy nawilżające, ale najlepsze efekty osiągniemy w dużo prostszy i tańszy sposób – pijąc duże ilości wody mineralnej. Prawda jest taka, że jeśli nawilżymy skórę od wewnątrz, łatwiej będzie nam ją pielęgnować od zewnątrz – radzi kosmetyczka z Silvan SPA.

Gdy już zapewnimy skórze stałe dostawy wody i nawilżenie „od środka”, możemy przejść do pielęgnacji zewnętrznej. Tu bardzo ważne jest nawilżenie samego naskórka oraz odżywienie głębszych warstw skóry.- Powinniśmy więc stosować kosmetyki ograniczające utratę wody na powierzchni skóry i zwiększające zdolność wiązania wody przez skórę oraz odbudowujące naturalną  barierę lipidową – zaleca Luana Oleś.

Krem z filtrem, nie tylko na plażę!

W codziennej pielęgnacji świetnie sprawdzą się preparaty zawierające glicerynę, kwas hialuronowy i aminokwasy oraz ceramidy i wolne kwasy tłuszczowe. Składniki te zawierają ochronne kremy nawilżające z filtrem UV, które większość z nas używa jedynie podczas plażowania. Tymczasem należy je stosować przez cały rok! – Udowodniono, że codzienne stosowanie specyfików z filtrem poprawia jędrność, a tym samym opóźnia starzenie się skóry – tłumaczy kosmetyczka z Silvan SPA.

Wiosną i latem nie zapominajmy również o złuszczaniu zrogowaciałego naskórka. To poprawia ukrwienie skóry, jej zdolności regeneracyjne i pobudza do wytwarzania nowych komórek, włókien kolagenowych i elastynowych, zmniejsza także przebarwienia. – Na ciepłe i słoneczne dni polecam delikatną mikrodermabrazję, co 3-5 tygodni. Na pewno powinniśmy natomiast zrezygnować w tym okresie z silnych zabiegów złuszczających na bazie kwasów AHA i BHA, gdyż zwiększona ekspozycja na promienie UV może doprowadzić do powstania przebarwień – przestrzega Luana Oleś.

Gdy przesadzimy ze słońcem…

A jeśli, mimo intensywnej pielęgnacji cery, nasza skóra zostanie zbyt mocno muśnięta promieniami słońca… sięgnijmy po dermokosmetyki. – Przebarwienia to efekt nadprodukcji melaniny, co jest skutkiem zbyt dużej ekspozycji skóry na słońce. Sięgnijmy więc po kosmetyki zawierające składniki hamujące produkcję melaniny, na przykład wyciągi z lukrecji czy aloesu oraz retinol i witaminy – poleca kosmetyczka i dodaje: – Możemy również zastosować znane domowe sposoby naszych babć na spaloną słońcem skórę.

Korzystajmy więc z uroków wiosny i lata, ale zachowajmy przy tym zdrowy rozsądek. Zadbajmy o odpowiednią ochronę i pielęgnację cery, aby cieszyć się piękną i zdrową skórą przez kolejne dni.

Domowe sposoby na spaloną słońcem skórę

Zbyt mocno muśniętą słońcem skórę możemy przemywać maślanką, sokiem ze świeżego ogórka lub sokiem z pietruszki (1 łyżkę posiekanej natki zalewamy połową szklanki wrzątku i przecedzamy). Na przebarwienia możemy dodatkowo zastosować maseczki wybielające – z truskawek i porzeczek (nadaje się do każdego typu cery) lub z wody utlenionej (dla cery tłustej).

Maseczka z truskawek i porzeczek: 150 g owoców rozgniatamy i dodajemy łyżkę rozgrzanego miodu. Maseczkę nakładamy na miejsca przebarwione, po pół godzinie zmywamy wodą.

Maseczka z wody utlenionej: 2 łyżki wody utlenionej 3% lub 6% mieszamy z 1 łyżeczką mąki ziemniaczanej. Maseczkę nakładamy na twarz, po wyschnięciu zmywamy wodą z dodatkiem soku z cytryny (1 łyżeczka na szklankę wody).

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (307 głosów, średnia: 4,51 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  8 maja 2014 07:00

    Ja w przypadku poparzeń ratuję się jogurtem i sprawdzonym już pantenolem.

    Odpowiedz
  2. as_sa  8 maja 2014 10:40

    A dzisiaj deszcz 🙁 słońca trzeba zażywać z umiarem, żeby później na starość nie wyglądać jak wysuszona frytka 😉

    Odpowiedz
  3. martucha180  8 maja 2014 11:10

    Q razie czego ogórek na skórę.

    Odpowiedz
  4. bbo  8 maja 2014 21:12

    Tylko tego słońca wciąż brak!

    Odpowiedz
  5. m258  25 listopada 2016 21:52

    słonce bywa zdradliwe

    Odpowiedz
  6. stokrotkapolna  15 lutego 2017 05:15

    Najlepiej unikać słońca, a już leżenie plackiem na słońcu uważam za wielką głupotę, tak jak chodzenie do solarium Przekonacie się dziewczyny o skutkach i słońca i solarium za kilkanaście lat, i będziecie wtedy żałować..

    Odpowiedz
  7. stokrotkapolna  15 lutego 2017 05:17

    Najlepiej unikać słońca, a już leżenie plackiem na słońcu uważam za wielką głupotę, tak jak chodzenie do solarium Ja nigdy nie leżałam na słońcu, i wciąż go unikalam , jak tylko było to możliwe. I dlatego mam dzisiaj skórę jaką mam, czyli zdrową, i bez zmarszczek, jak na mój wiek.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany