Jak było w szkole? Dobrze…

Jak było w szkole? Rodzice zadają to pytanie codziennie od momentu, gdy ich latorośl po razy pierwszy przekroczy próg klasy. Równie często słyszą lakoniczną odpowiedź, która, o dziwo, w pełni ich zadowala. Jednak kiedy na kolejne pytanie: „co robiliście”, usłyszymy „nic”, warto sprawdzić czy odpowiedź nie zawiera w sobie źdźbła prawdy.

Dziecko i nauka

Rozpoczęcie nauki w szkole to wyjątkowe przeżycie dla każdego malucha. Jest źródłem nie tylko pierwszych satysfakcji i sukcesów, ale również trudnych chwil i przeżyć. Dla dziecka czas nauki w szkole to okres wielu wyzwań, jednak rodzice nierzadko o tym zapominają. Marząc, by ich pociechy były prymusami w szkole, często zbyt wysoko stawiają im poprzeczkę i oczekują samych wzorowych ocen. Niespełnione ambicje rodziców sprawiają, że dziecko za wszelką cenę dąży do spełnienia wymagań opiekunów. Problem zaczyna się, gdy wygórowane oczekiwania przerastają jego naturalne możliwości.

 

Kiedy spada motywacja do nauki

Z biegiem czasu może się zdarzyć, że edukacja szkolna przestanie być dla dziecka przyjemnością. Co więcej, zacznie kojarzyć się z mozolną pracą i przykrym obowiązkiem. Mały uczeń nie chce przygotowywać się do klasówek, czytać lektur i odrabiać lekcji. Ma też problemy z koncentracją na zajęciach. Należy pamiętać, że od 9 do 12 roku życia stale obniża się motywacja do pogłębiania wiedzy. – Po skończeniu 4 klasy zauważyłam, że u mojego Krzysia zapał do nauki zaczął słabnąć. Wraz z trudniejszym materiałem i pierwszymi słabymi ocenami przestał czerpać taką radość z chodzenia do szkoły jak wcześniej – zauważa Ewa. Dlatego tak bardzo istotne jest aby na tym etapie zaangażowanie rodziców było o wiele większe. Ma to ogromny wpływ na dalszy rozwój dziecka oraz na kształtowanie jego postaw oraz prawidłowej osobowości.

Motywacja jest złożonym zjawiskiem. Nadaje cel i kierunek zachowaniu. Pobudza do działania, wpływa na zaangażowanie oraz skuteczne osiągnięcie celu. Rodzice powinni mieć świadomość tego, że największy wpływ na kształtowanie nastawienia do nauki swoich dzieci mają oni sami. Uczeń o silnej motywacji będzie wkładał więcej wysiłku w osiągnięcie dobrych wyników w szkole. Kluczem do sukcesu jest obserwacja, która pozwala poznać oczekiwania dziecka. Dużo łatwiej jest sprawić, by edukacja stała się radosną przygodą, znając jego pasje i zainteresowania. – Razem ze swoim maluchem staram się codziennie odrabiać lekcje i pokazywać mu jak wiedza, którą nabywa może mu się przydać w życiu codziennym – mówi Kamila, mama 9 letniej Julki.

 

Nauka może być zabawna

Każde dziecko przychodzi na świat z potencjałem różnorodnych zdolności. Tylko od rodziców zależy, w jakim stopniu pozwolą się tym umiejętnościom rozwinąć. – Maluchy będą miały więcej chęci do nauki, kiedy uświadomią sobie, jak wspaniałymi umiejętnościami dysponują. Bardzo ważna jest interakcja. Twórcze zajęcia, które umożliwiają poznanie świata oraz ich samych, pomogą nawiązać ze smykami głębszą więź emocjonalną – mówi Agnieszka Godlewska – Wawrzyniak, nauczyciel języka angielskiego w Centrum Helen Doron Early English – Urozmaicenie tradycyjnej metody nauki poprzez skojarzenia, wizualizacje, rysowanie, śpiewanie piosenek, czy recytowanie wierszyków sprawi, że dziecko będzie chętniej angażowało się w ćwiczenia proponowane przez nauczyciela. Ponadto dostarczą małym uczniom wielu pozytywnych wrażeń. Co więcej, poprzez interaktywne gry i zabawy w przyjaznej atmosferze, nasze pociechy przyswajają wiedzę w sposób naturalny, zwiększając tym samym swój potencjał umysłowy – dodaje Agnieszka Godlewska – Wawrzyniak. Oprócz tego, dzieci potrzebują również pochwał. Jeśli czują, że zostały docenione, wówczas są zmotywowane do tego, aby kontynuować naukę.

 

Nic na siłę

Niechęć dziecka do nauki nie zawsze wynika z jego lenistwa czy złej woli. Prowadzenie zajęć w sposób mało atrakcyjny, awersja do nauczyciela, zbyt trudny materiał, brak wiary w swoje możliwości, a także stres i przemęczenie to jedne z podstawowych przyczyn generujących problemy edukacyjne naszych pociech.– Mały człowiek w środowisku społecznej edukacji codziennie narażony jest na stres. Zbyt duże napięcie może powodować zaburzenia emocjonalne, problemy z pamięcią oraz koncentracją. Ponadto wielu najmłodszym brakuje wiary w siebie i swoje możliwości. Dlatego na każdym etapie edukacji potrzebują psychicznego wsparcia oraz pomocy w rozwoju – mówi Agnieszka Godlewska – Wawrzyniak, nauczyciel języka angielskiego w Centrum Helen Doron Early English – Odpowiednie połączenie edukacji z zabawą nie tylko skutecznie zredukuje stres i napięcie emocjonalne, ale również usprawni proces kreatywnego myślenia – dodaje.

 

A po szkole..

Jednym ze sposobów na pobudzanie dziecka do działania i wzbudzanie w nim pozytywnego nastawienia do nauki są zajęcia pozalekcyjne. Prowadzone w interesujący sposób stają się nie tylko odskocznią od nauki w szkole, ale również bodźcem do pogłębiania wiedzy najmłodszych. – Pamiętajmy, że zajęcia poza szkołą nie powinny zabierać całego czasu wolnego dziecka. Ich głównym zadaniem jest wzbudzenie naturalnego zainteresowania dziecka do zdobywania wiedzy, jak i rozwijania swoich umiejętności – mówi Agnieszka Godlewska – Wawrzyniak. Pośród najpopularniejszych zajęć znajdziemy koła przedmiotowe, ćwiczenia artystyczne, sportowe czy naukę języków obcych. Dzięki nim maluch zdobędzie dodatkową wiedzę z danej dziedziny, rozwinie swoje umiejętności oraz wartościowo wypełni czas wolny, robiąc to, co go fascynuje. Nasze pociechy powinny uczęszczać na dodatkowe zajęcia z przyjemnością. Nadmiar obowiązków może doprowadzić do zmęczenia, przez co dziecko mniej efektywnie będzie przyswajało zdobytą wiedzę. Jeśli maluch nie będzie zmuszany do nauki, może pojąć bardzo wiele. Wówczas może okazać się, że wychowujemy małego geniusza.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (117 głosów, średnia: 4,20 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. ewikaska54  10 lutego 2013 15:19

    Trudno dawac recepty.Mnie codzienne pytanie Rodzicow zniechecilo.Nie pytalam wiec swego syna i tez bylo zle.

    Odpowiedz
  2. m258  10 lutego 2013 16:38

    no własnie nie wiadomo czy naciskac czy dac luz i tak żle i tak nie dobrze

    Odpowiedz
  3. efffciaa  4 marca 2016 13:55

    To jest standardowa odpowiedź dziecka na standardowe pytanie rodziców , a jakby było źle to i tak się nie przyzna – sami tak robilismy to i im nie ma się co dziwić .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany