Jadalne kwiaty z polskich pól i ogrodów + PRZEPIS!

Kwiaty mogą stanowić nie tylko ozdobę naszych ogrodów, balkonów, czy  wazonów. Jadalne kwiaty doskonale smakują i są bogate w witaminy. W każdym z nich znajdziemy cenne dla naszego organizmu witaminy z grupy B, witaminę C oraz sole mineralne.  Przedstawiamy jadalne kwiaty z polskich pól i ogrodów! 

 Zobacz także: Domowy zielnik – czyli zapach, smak i kolor w domu

kwiaty_na_talerzu_1_bratki

Jadalne kwiaty z polskich pól i ogrodów – Rodzaje

Wśród jadalnych kwiatów, które możemy spotkać na polskich polach, czy w ogrodach znajdziemy te wszystkim nam znane, czyli fiołka polnego, bratka polnego i stokrotkę. te mocą stać się smacznym i pięknym dodatkiem do sałatek o surówek.  Bratek również lubi towarzystwo warzyw, również w zupach. Świetnie sprawdzi się również zatopiony w kostkach lodu jako urocza i praktyczna dekoracja do napojów owocowych, wody, czy szampana.

Z jadalnych kwiatów możemy również wykorzystać mniszek lekarski. Czy to przyrządzając syrop przypominający smakiem miód, czy w sałatkach. Syrop również możemy przyrządzić z czarnego bzu, lub zanurzyć go w cieście na naleśniki i usmażyć na patelni.

Królową wśród jadalnych kwiatów jest oczywiście róża pomarszczona. Tą możemy wykorzystywać w sałatkach, przygotowywać z niej napoje, konfitury, dodawać do czekolady, czy robić z niej nalewki.

Kolejnym popularnymi kwiatami wykorzystywanymi w kuchni są kwiaty dyni i cukinii. Te sprawdzą się w sałatkach, ale również smażone w cieście, czy faszerowane.

Inne jadalne kwiaty, które możemy znaleźć w naszym kraju to: nagietek lekarski , malwa, liliowiec, aksamitka, lawenda, czy nasturcja ogrodowa.

Jeśli zamierzasz dodać jakieś kwiaty do swoich potraw musisz wziąć pod uwagę, ze niektóre gatunki mogą być trujące i  niebezpieczne! Pamiętaj też, że sałatka z kwiatami nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem dla alergika. Pamiętaj również, że kwiaty kupione w kwiaciarni nie nadają się do jedzenia. Podobnie, jeśli zamierzasz dodawać je do potraw nie nawoź ich niepotrzebnie chemią.

Polecamy również: DIY: Pomysły na piękny balkon

Jadalne kwiaty z polskich pól i ogrodów – Międzynarodowe menu 

Kwiaty są stałym elementem dań w kuchniach narodowości z całego świata. Mieszkańcy krajów azjatyckich gustują w kwiatach liliowców, które są składnikiem gęstych zup i sosów. Austriacy uwielbiają smażone w cieście naleśnikowym kwiaty czarnego bzu. U Włochów, w tej niesamowicie barwnej i różnorodnej śródziemnomorskiej kuchni, również nie może zabraknąć kwiatów. Tradycja i innowacja to prawdziwie włoska mieszanka wartości kulinarnych, które przekładają się na korzystanie ze sprawdzonych receptur w połączeniu z nutką wariacji, na przykład jadalnych kwiatów. Prezentujemy przepis na włoskie danie z nietypowym wiosennym dodatkiem – bratkiem, prosto z Barilla Cup – I Makaronowych Mistrzostw Dziennikarzy!

 

Jadalne kwiaty z polskich pól i ogrodów –  PRZEPIS! 

kwiaty_na_talerzu_danie_z_bratkiem_3Tagliatelle ze szparagami, szynką parmeńską i  bratkami

(Około 4- 5 porcji)

Autor przepisu: Diana Siemieniec

Składniki :

  • Makaron Barilla Tagliatelle 500-600g,
  • 1,5 pęczka zielonych szparagów,
  • 8-10 plastrów szynki parmeńskiej,
  • 3 ząbki czosnku pokrojone w plasterki,
  • pęczek natki pietruszki (pół szklanki drobno posiekanej natki),
  • tarty parmezan – szklanka,
  • 150 g masła (niesolonego)m
  • 50 ml oliwy z oliwek,
  • 250 ml śmietany kremówki,
  • sól morska,
  • świeżo mielony pieprz,
  • płatki bratków do posypania.

Sposób przygotowania:

  1. Przed rozpoczęciem przygotowywania sosu i gotowaniem makaronu przygotowujemy składniki.
  2. Szparagi płuczemy delikatnie wodą, odcinamy zdrewniałe końcówki (3-4 cm).  Kroimy
    na 1-1,5 cm słupki. Część kwiatową szparaga zostawiamy dłuższą – około 3 cm.
  3. Wstawiamy wodę na makaron (wodę solimy w chwili, gdy zacznie się gotować, nie wcześniej)
  4. W tym czasie na rozgrzaną patelnię wlewamy oliwę z oliwek oraz dodajemy masło.
    Po rozpuszczeniu masła dodajemy posiekany czosnek i smażymy minutę. Dodajemy pokrojoną w cienkie paseczki szynkę i smażymy około 2-3 minut, aż szynka będzie lekko podsmażona. Dodajemy pokrojone szparagi i wszystko razem smażymy około 3-5 minut. Należy uważać na szparagi i ich pilnować przy smażeniu. Powinny być usmażone, ale lekko chrupiące. Gdy szparagi będą odpowiednio miękkie wówczas należy wlać śmietankę kremówkę i szklankę starego parmezanu.
  5. Wszystkie składniki powinny gotować się razem około 2 minut. Na koniec dodajemy natkę pietruszki, sól i pieprz do smaku według uznania.
  6. Makaron wyjmujemy z wody, gdy będzie al dente, odcedzamy i natychmiast wrzucamy
    do tego samego garnka, w którym się gotował. Dodajemy do makaronu sos i delikatnie mieszamy.
  7. Przekładamy na talerz i posypujemy płatkami bratków.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (234 głosów, średnia: 4,47 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  5 maja 2015 08:39

    Ciekawe przepisy. Nie jadłam nigdy takich kwiatków.

    Odpowiedz
  2. Patriszia  5 maja 2015 09:32

    W tamtym roku miałam w swoim ogrodzie jadalne bratki, ale nie miałam pojęcia jak je wykorzystać w kuchni więc stanowiły tylko ozdobę 🙂

    Odpowiedz
  3. terenia  5 maja 2015 09:35

    Ja też nie jadłam kwiatków :). Chyba czas spróbować 🙂

    Odpowiedz
  4. martucha180  5 maja 2015 13:05

    Kiedyś w programie G. Ramsey’a widziałam przepisy z bratkami i byłam w szoku, że można je jeść.

    Odpowiedz
  5. bbo  5 maja 2015 14:11

    Ja też nigdy nie jadałam kwiatów i troszkę się tego obawiam.

    Odpowiedz
  6. macierzanka  5 maja 2015 16:12

    Ja jadłam kwiaty cukinii w cieście ,są bardzo dobre.

    Odpowiedz
  7. Kmakolagwa  5 maja 2015 19:47

    szczerze mówiąc nigdy nie próbowałam takich kwiatków 🙂 Ale przyznam, że ślicznie wyglądają na talerzu.

    Odpowiedz
  8. j.dudek71  6 maja 2015 21:53

    Na Wielkanoc dodałam kwiatów forsycji do sałatki owocowej i wyglądała pięknie.Smak trochę jak salata,ale jaki wygląd i zdziwienie gości! Teraz już sama szukam kwiatów do ozdabiania i jedzenia.Polecam z pól i łąk.

    Odpowiedz
  9. Wusia  14 maja 2015 14:57

    Smacznie i kolorowo. Coś ciekawego i dla podniebienia i oczu.

    Odpowiedz
  10. Hidari11  23 czerwca 2015 14:57

    Pan w ogrodzie botanicznym sam sporządza sobie zioła z zerwanych roślinek. Sama spróbowałam, zebrałam, wysuszyłam i zalałam gorącą wodą (ok. 90 stopni) pokruszony susz z dziurawca. Ani negatywnych, ani pozytywnych skutków nie odczułam.
    Bezpieczna jest podobno również mięta, szałwia do samodzielnych zabaw w zielarza.

    Odpowiedz
  11. Mali  27 lutego 2019 08:23

    Jedzenie kwiatów nie jest fanaberią. Człowiek robi to od zawsze. Wiele kwiatków jest wykorzystywanych w ziołolecznictwie np. kwiaty mniszka lekarskiego (potocznie mlecz) czy czarnego bzu. Budząca się wiosna jest szansą na ich spróbowania i poznanie nowych smaków.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany