Hygge– znasz to pojęcie? To duński klucz do szczęśliwego życia

Od kilku dekad Duńczycy są uznawani za najszczęśliwszych ludzi na świecie. Czemu zawdzięczają to wyróżnienie? Swojemu wyjątkowemu podejściu do życia określanemu mianem hygge. Za tym tajemniczym słowem kryje się filozofia, u której podstaw leży odnajdywanie szczęścia i bliskości w najprostszych sytuacjach. Jak nauczyć się żyć i mieszkać w zgodzie z filozofią hygge? Stylistki Westwing przedstawiają kilka wskazówek, jak zastosować zasadę hygge do naszego mieskania

fot. www.westwing.pl

Duński termin hygge trudno jednoznacznie przetłumaczyć na język polski. To słowo, które opisuje chwile szczęścia, rodzinnego ciepła i bliskości oraz kojarzące się z nim poczucie komfortu. Pod tym hasłem kryje się również celebrowanie drobnych przyjemności dnia codziennego. Pierwszy łyk kawy o poranku, spacer wśród budzącej się do życia przyrody, obiad z dawno niewidzianymi przyjaciółmi… Cieszenie się pięknymi, ulotnymi chwilami, których czasem nie zauważamy, a które sprawiają, że nasze życie staje się szczęśliwsze.

Relacje z bliskimi

U podstaw hygge leży pielęgnowanie relacji z bliskimi. Nauczmy się czerpać jak najwięcej radości z czasu spędzonego razem. Warto zacząć od wspólnych posiłków. Mimo życia w biegu spróbujmy zjeść w trakcie dnia wspólne śniadanie lub kolację. Gdy już uda nam się zgromadzić najbliższych przy jednym stole, odłóżmy telefony oraz wyłączmy telewizor – skupmy się na rozmowie. W wolny wieczór pomyślmy o przyjaciołach. Zaprośmy ich do domu, ugotujmy coś pysznego, zaaranżujmy stół. Na spokojnie i z dystansem – to kwintesencja hygge. Po prostu cieszmy się czasem spędzonym razem!

Czas dla siebie

 

 Hygge odnosi się do chwil, w których czujemy się bezpiecznie i komfortowo, niekoniecznie wśród ludzi, tak samo ważna jest umiejętność znalezienia czasu dla siebie. Wszystko, co sprawia, że czujemy się szczęśliwi można nazwać hygge – zajęcia fitness, czas spędzony z dobrą książką, drobne kulinarne przyjemności, jak lampka wina, dobra herbata lub kawałek rozpływającej się w ustach czekolady. Ten moment wytchnienia, w którym zapominamy o świecie zewnętrznym i w którym możemy zadbać o siebie i odpocząć. Nauczmy się celebrować takie chwile.

Ciepło, miło, przytulnie…

Duńczycy mają słabość do dobrego designu. Klimat, który od października do marca pozbawia mieszkańców Danii dostępu do naturalnego światła sprawia, że życie towarzyskie przenosi się do domu, a sam dom staje się świątynią hygge. W duńskich wnętrzach najważniejsza jest przytulna atmosfera, którą w prosty sposób możemy osiągnąć poprzez wybór odpowiednich dodatków. Miękki koc, dekoracyjna narzuta, puszyste poduszki, subtelne światło budują pożądany klimat. Warto zainspirować się miłością mieszkańców Danii do dodatków wykonanych z naturalnych surowców – wiklinowe kosze, metalowe wazony czy skórzane dywany są ponadczasowe i łączą prostotę z elegancją, co sprawia, że będą pięknie prezentować się w każdym wnętrzu.

 

Pielęgnujmy wspomnienia

Duńczycy uważają, że wygląd miejsca, w którym mieszkamy powinien odzwierciedlać naszą osobowość. Jak to osiągnąć? Otaczaj się przedmiotami, z którymi wiążą się wspomnienia. „Hygge to szczęście, a szczęście kojarzy się nam najczęściej z beztroskimi czasami dzieciństwa i rodzinnym domem. Nie bójmy się wyciągnąć ze strychu mebli odziedziczonych po naszych przodkach! Stary fotel bujany dziadka czy ulubiona komoda babci po odrestaurowaniu mogą stanowić piękną i wyjątkową ozdobę. Jeśli nie mamy takich perełek pod ręką, nic straconego – meble vintage sprawdzą się w tej roli doskonale” – mówi Marta Suchodolska, dyrektor kreatywna Westwing. Jeśli chcemy zaprosić hygge do domu, pamiętajmy o ramkach na zdjęcia. Będą bezpieczną przystanią dla wspomnień umożliwiającą zatrzymanie jednej chwili na dłużej, ale również niezastąpionym elementem dekoracyjnym!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (77 głosów, średnia: 4,66 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Kika07645  8 maja 2017 06:40

    Ciekawy sposób na oderwanie sie od tego życia w biegu. Az miło sie czyta o odstawieniu telefonu, wyłączeniu telewizora i poświęcenie 100% uwagi swoim najbliższym

    Odpowiedz
  2. malgosia  8 maja 2017 08:45

    Bardzo ciekawy artykuł 🙂

    Odpowiedz
  3. Aldona81  8 maja 2017 11:49

    Dla każdego bycie szczęśliwym oznacza coś innego. Każdy do szczęścia inaczej dąży.

    . Mi szczęście dają rodzina i dzieci,innym np kariera i praca. Osobiście bardzo sceptycznie podchodzę do tego typu sposobów. Jestem po prostu realistką😀

    Odpowiedz
  4. martucha180  8 maja 2017 11:51

    To hygge w pigułce – powiedziałabym. Ale ta pigułka zawiera najważniejsze składniki. Zwłaszcza jeden… To czas dla siebie, wprowadzenie własnych rytuałów, które z czasem staja się tradycją, np. niedzielna kąpiel w wannie z książką w ręku.

    Odpowiedz
  5. Kamira90  8 maja 2017 15:05

    super artykuł

    Odpowiedz
  6. ewelina0393  8 maja 2017 15:29

    Od jakiegoś czasu słyszę dużo na temat hygge, na pewno jest to coś, co warto wprowadzić do swojego życia. To bardzo ważne, by w ciągu dnia znaleźć trochę czasu dla siebie i dla rodziny, niestety często o tym zapominamy. Musze przyznać, że bardzo podoba mi się skandynawski wystrój wnętrz, z pewnością w takim klimacie urządzę swoje przyszłe mieszkanie.

    Odpowiedz
  7. nilkaa3  9 maja 2017 00:23

    W Danii życie wygląda troszeczkę inaczej, co słyszałam od osób, które tam mieszkają. Może właśnie dlatego im łatwiej czerpać przyjemności z małych rzeczy, kiedy głowa nie jest przeciążona zmartwieniami tak jak to bywa w przypadku naszego społeczeństwa – taka mentalność. Ja akurat jestem wielką fanką przygotowywania i jedzenia wspólnych posiłków, według mnie to bardzo zbliża ludzi i wpływa na ich relację. Lubię usiąść w kuchni przy stole z kubkiem herbaty i po prostu porozmawiać, gdzie nie ma zbędnego w tym momencie telewizora i innych pochłaniaczy czasu 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.