Grzegorz Łapanowski: Dorsz z chrupiącymi ziemniakami, sosem holenderskim i warzywami

dorsz-z-ziemniakami-i-sosem-holenderskim

Składniki na danie –

Dorsz z chrupiącymi ziemniakami, sosem holenderskim i warzywami:

0,7 kg filetów z dorsza (najlepiej samych polędwiczek)

100 g masła

4 żółtka

sok z połowy cytryny

TABASCO® Original

sól, pieprz

kilka ziemniaków

olej do smażenia

kilka kolorowych marchewek

kilka  pietruszek

2-3  łyżki miodu

kilka  łyżek  masła

sos sojowy KIKKOMAN

TABASCO® Garlic

czarny pieprz

sól

Wykonanie:

Sos holenderski: Jajka wyjmij z lodówki żeby  nabrały temperatury pokojowej.  Oddziel białka, żółtka i ubij rózgą na puszystą pianę. Powoli dodawaj do masy sok z cytryny (możesz to zrobić na parze), cały czas ubijaj, stopniowo dolewaj rozpuszczone, gorące masło. Dopraw solą i pieprzem. Dla nadania ostrości dodaj kilka kropel TABASCO®. Sos powinien być gęsty i konsystencją przypominać majonez. Karmelizowane młode warzywa: Warzywa obierz, umyj i osusz. Pokrój na równej wielkości kawałki (plastry lub paski). Zblanszuj w lekko osolonej wodzie. Odsącz i osusz. Na patelni rozgrzej masło, dodaj warzywa. Po chwili smażenia, dodaj miód  i trochę sosu sojowego. Duś jeszcze kilka minut, następnie doprawiamy do smaku pieprzem i kilkoma kroplami TABASCO® Garlic.

Dorsz: Filety z dorsza opłucz i osusz, podziel na porcje i przypraw solą. Wstaw na kilka minut do piekarnika nagrzanego na 180-190 stopni. Ziemniaki obierz i umyj. Zetrzyj  na  grubych oczkach tarki i smaż kilka minut w głębokim, mocno rozgrzanym oleju na złoto.  Odsączone ziemniaki,  ułóż obok  dorsza polanego gęstym sosem holenderskim. Podawaj z duszonymi w maśle warzywami.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (123 głosów, średnia: 4,74 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. bbo  27 marca 2014 19:09

    Żeby mi ktoś takie pyszności podawał każdego dnia.

    Odpowiedz
  2. lilkawodna  27 marca 2014 20:50

    Mmm. Na pewno pyszne.

    Odpowiedz
  3. AnnStyl  15 grudnia 2016 22:11

    Mniam już mi ślinka cieknie. Dorsz to moja ukochana ryba i mogę zajadać ją codziennie. Ale taką świeżą ze sklepu rybnego prawie że prosto z portu nie żadna mrożona. Owszem są i inne, które lubię ale świeżutki delikatny dorsz to delicje rozpływające się w ustach.

    Odpowiedz
    • AnnStyl  20 grudnia 2016 13:11

      Zastanawia mnie tylko tutaj ta sprawa z ziemniakami. Czy to mają być takie wiórki usmażone czy to mają być plasterki? Bo tu pisze, że zetrzeć na grubych oczkach to chyba wiórki smażone? Można chyba też zrobić na takie cieniutkie plasterki, które można ściąć na tarce na oczkach do warzyw? Też jak się przysmaży będzie bomba. Ach zjadłabym to danie. Mniam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany