Fusilli z kasztanami, pancettą i radicchio

 

Fusilli z kasztanami, pancettą i radicchio

Składniki na danie: Fusilli z kasztanami, pancettą i radicchio

  • 200g makaronu Malma Fusilli
  • 100g gotowanych i obranych kasztanów
  • 50g boczku
  • 50g radicchio
  • Czosnek
  • 1 ostra papryczka
  • Oliwa z oliwek
  • Sól, pieprz


Przygotowanie:

Gotowujmy kasztany w wodzie przez ok. 50 minut. Po tym czasie, jak trochę wystygną, obieramy je ze skórki.

W tym samym czasie kroimy drobno boczek. Na patelni podduszamy nieposiekany czosnek i ostrą papryczkę. Kiedy czosnek zaczyna się rumienić, zdejmuj go razem z papryczką. Następnie dodajemy boczek i zwiększamy ogień, tak żeby zrobił się chrupiący.

Następnie dodajemy kasztany, solimy i gotujemy na małym ogniu przez parę minut, dodając wodę, jeśli jest taka potrzeba. Na koniec dodajemy drobno posiekane radicchio i od razu zdejmujemy z ognia.

Przez ten czas gotujemy makaron zgodnie z instrukcją producenta na opakowaniu. Odcedzamy al dente. Makaron dodajemy do sosu, mieszamy i smażymy na dużym ogniu na patelnii przez minutę.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (166 głosów, średnia: 4,58 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Kmakolagwa  8 grudnia 2015 10:29

    Apetyczne 🙂 Chociaż nigdy nie jadłam kasztanów.

    Odpowiedz
  2. Żanett  8 grudnia 2015 11:42

    Nie smakują mi kasztany, dla mnie są za bardzo mdłe.

    Odpowiedz
  3. bbo  8 grudnia 2015 11:51

    Jeszcze nie próbowałam kasztanów…

    Odpowiedz
  4. mama_kazala  8 grudnia 2015 14:59

    weszłam by się dowiedzieć co to pancetta i radicchio…
    ale nie ma:D

    Odpowiedz
  5. sylwiawes  8 grudnia 2015 15:08

    Nigdy nie jadłam kasztanów. Może kiedyś spróbuję .

    Odpowiedz
  6. macierzanka  8 grudnia 2015 15:08

    Ja też nigdy nie jadłam kasztanów ,więc z chęcią bym spróbowała.

    Odpowiedz
  7. ava  8 grudnia 2015 16:10

    Kiedyś się odważę na degustację kasztanów 🙂

    Odpowiedz
  8. AnnStyl  9 grudnia 2015 09:40

    Uwielbiam kasztany pieczone. Te gotowane też są dobre, ale nie ma to jak pieczone i jeszcze ciepłe. Oczywiście sprawdzają się jako dodatek do potraw. Nawet można dostać mączkę z kasztanów. A dla leniwych w pieczeniu i gotowaniu można kupić ugotowane w słoikach i puszkach.

    Odpowiedz
  9. lilkawodna  9 grudnia 2015 11:17

    Nie jadlam jeszcze kasztanow ale chętnie bym spróbowała!

    Odpowiedz
  10. Wusia  9 grudnia 2015 18:37

    Dla mnie danie zbyt wydumane.

    Odpowiedz
  11. Aneta  9 grudnia 2015 20:25

    Jakoś mnie nie kuszą te kasztany 😉

    Odpowiedz
  12. Patriszia  13 grudnia 2015 20:26

    Ciekawe jak smakują kasztany 🙂

    Odpowiedz
  13. martucha180  15 grudnia 2015 21:17

    mam ochotę, ale na kasztany pieczone

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany