Fragment bestselleru: ” Trudne emocje u dzieci. Jak wspólnie rozwiązywać problemy w domu i w szkole”

Dzisiaj ma swoją premierę międzynarodowy bestseller dla rodziców i wychowawców „Trudne emocje u dzieci. Jak wspólnie rozwiązywać problemy w domu i w szkole”. Autor dr Ross W. Greene ma ponad 20 lat doświadczenia w pracy na wydziale psychiatrii w amerykańskiej szkole medycznej Uniwersytetu Harvarda. Praktyka i badania naukowe pozwoliły mu opracować rewolucyjną metodę rozwiązywania problemów z dziećmi poprzez współdziałanie. Zakłada ona pełne szacunku i empatii podejście do dziecka, zrozumienie przyczyn jego niepożądanych i trudnych dla otoczenia zachowań oraz aktywną współpracę przy rozwiązywaniu problemów. Tysiące rozmów z rodzicami tzw. trudnych dzieci doprowadziły autora do przewartościowania tradycyjnych metod wychowawczych, takich jak kary i nagrody, zakazy i nakazy. Dotychczas obowiązującą perspektywę „dziecko jest grzeczne, jeśli chce” zastąpił nowym podejściem „dziecko jest grzeczne, jeśli potrafi”.

trudne-emocje-u-dzieci-poradnik

Poradnik napisany jest bardzo przystępnym językiem, zawiera opisy konkretnych sytuacji i problemów w rodzinach, przykłady dialogów z dziećmi w różnym wieku. Formularz analizy trudności i rozwiązywania problemów to narzędzie, z pomocą którego można przewidywać wybuchy agresji i skutecznie im przeciwdziałać. Poniżej znajdziecie fragment tego poradnika dotyczący typowego problemu – jak rozmawiać z dzieckiem, aby dzieliło się ono z nami swoimi przeżyciami, emocjami, problemami i informacjami.

Fragment pochodzi z książki TRUDNE EMOCJE U DZIECI. JAK WSPÓLNIE ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY W DOMU I W SZKOLE autorstwa dr. ROSSA W. GREENE’A, wyd. Samo Sedno

 

Dlaczego wyciąganie informacji jest tak trudne? Po pierwsze, z powodu błędnego przekonania rodziców o tym, że wystarczająco dobrze znają swoje dziecko (ono chce tylko zwrócić na siebie uwagę, manipuluje innymi, jest represyjne itd.). Po drugie, z powodu nieumiejętnego prowadzenia rozmowy. Ty na szczęście już wiesz, że takich błędów należy się wystrzegać. Zaprezentowane poniżej strategie ułatwią ci zadanie.

 

STRATEGIA 1: Słuchanie odzwierciedlające to jedna z najpopularniejszych technik aktywnego słuchania polegająca na zwykłym powtarzaniu tego, co mówi do ciebie dziecko, z użyciem zwrotów typu: „Jak to?”, „Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem”, „Pogubiłem się”, „Czy możesz coś więcej na ten temat powiedzieć?” lub „Co masz na myśli?”. Jeśli podczas rozmowy zabraknie ci nagle słów, słuchanie odzwierciadlające to najlepsza strategia.

 

STRATEGIA 2: Zadawaj pytania rozpoczynające się od słów kto, jakco, gdzie lub kiedy.

 

STRATEGIA 3: Zapytaj, dlaczego dany problem pojawia się tylko w ściśle określonych okolicznościach.

 

STRATEGIA 4: Dowiedz się, co dziecko myśli na temat danego problemu. Podkreślam, że chodzi o jego myśli, nie uczucia. Nie twierdzę oczywiście, iż nie warto rozmawiać z dzieckiem na temat emocji. Pytając, co myśli, masz jednak większe szanse usłyszeć, jakie są jego prawdziwe troski.

 

STRATEGIA 5: Wiele zadań sprawiających dziecku problemy – np. odrabianie lekcji albo przygotowywanie się do szkoły czy do snu – wymaga wykonania określonej liczby czynności. Bywa, że dziecko ma kłopot z podziałem złożonych czynności na etapy, a szkopuł tkwi właśnie w jednym z nich. Wówczas niezbędna może okazać się twoja pomoc. Oto przykład rozmowy z wykorzystaniem powyższych strategii. Numer każdej z nich został podany w nawiasie.

Rodzic: Zauważyłem, że masz ostatnio problemy z odrabianiem pracy domowej. Co się dzieje?

Ana: Jest dla mnie za trudna.

Rodzic (używa strategii 1 i 2): Jest zbyt trudna… Co konkretnie sprawia ci trudność?

Ana: Za dużo.

Rodzic (używa strategii 1 i 2): Za dużo. Chyba nie do końca rozumiem… Czego jest za dużo?

Ana: Za dużo jest pisania.

Rodzic (używa strategii 1 i 3): Ach, więc chodzi o to, że za dużo jest pisania. Czy masz kłopot ze wszystkimi pisemnymi zadaniami?

Ana: Nie.

Rodzic (używa strategii 2): Czyli jakich zadań nie lubisz rozwiązywać pisemnie?

Ana: Nie wiem.

Rodzic: Spokojnie, zastanów się. Nie ma pośpiechu.

Ana: Nie chodzi o ćwiczenia z ortografi i… Wtedy mało piszemy.

Rodzic (strategia 1): Więc z ćwiczeniami z ortografi i nie masz problemu?

Ana: Nie chodzi też o zadania z historii. Tam musimy tylko połączyć linią jedno słowo z drugim.

Rodzic: Hmm.

Ana: Chodzi o wypracowania. Pani Moore każe nam pisać wypracowania! To zbyt trudne!

Rodzic (strategia 1): Ach, więc chodzi o wypracowania. Faktycznie, nauczycielka każe wam dużo pisać.

Ana: O wiele za dużo! To zbyt trudne!

Rodzic (strategia 2): Cieszę się, że mi o tym powiedziałaś. Ale wciąż czuję się trochę zagubiony. Co jest dla ciebie takiego trudnego w pisaniu wypracowań?

Ana: Nie wiem.

Rodzic (strategia 5): OK, więc zastanówmy się przez moment, co trzeba zrobić, żeby napisać wypracowanie. Po pierwsze, musisz wiedzieć, o czym masz napisać. Czy to sprawia ci trudność?

Ana: Nie. Zawsze wiem, co mam napisać.

Rodzic (strategia 5): Następnie musisz układać w myślach zdania. Czy masz z tym problem?

Ana: Nie, dobrze wiem, jak układać zdania.

Rodzic (strategia 5): OK, więc pozostaje ci przepisanie ich na kartkę. Czy z tym miewasz problemy?

Ana: Wiesz przecież, że wolno piszę! Po napisaniu kilku zdań większość pomysłów wylatuje mi z głowy! Denerwuję się wtedy i postanawiam nie odrabiać pracy domowej.

Rodzic (strategia 4): Co myślisz, kiedy dochodzi do takiej sytuacji?

Ana: Że jestem głupia i powolna.

 

To się nazywa dobrze przeprowadzona i pouczająca rozmowa! Rodzic musiał wytrwale drążyć temat, aby dotrzeć do sedna sprawy. Aby rozwiązać dany problem, należy dokładnie zbadać jego istotę – w przeciwnym wypadku kłopot nigdy nie zniknie.

 ***

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (151 głosów, średnia: 4,60 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  4 listopada 2014 11:23

    Każdy rodzić obowiązkowo powinien mieć taka książkę w swojej biblioteczce.

    Odpowiedz
  2. bbo  4 listopada 2014 19:45

    Owszem – poradniki są bardzo ważne, ale czytanie książek nie zastąpi rozmowy z dziećmi. Uważam, że czasem zamiast sięgać po kolejną lekturę warto te kilka godzin spędzić na zabawie z dzieckiem, na wycieczce, może wspólnym gotowaniu… To z pewnością zaprocentuje dobrymi relacjami 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany