Temat: Wakacje w górach- potrzebuję Waszej pomocy!!!

30 wpisów - od 121 do 150 (z 154)
  • Autor
    Wpisy
  • #619116
    Joanna007
    Participant

    No, pewnie sam plomby by sobie wyciągał żeby tylko pójść na kolejną wizytę;p

    #619159
    linea
    Participant

    Jeśli to miałoby sprawić, że bedzie miał dokładny przegląd wszystkim zębów i będzie słuchał zaleceń seksownej pani doktor to trudno 🙂 aby tylko na tych czynnościach ta znajomość sie skończyła to byłabym skłonna się zgodzić na takie wizyty 😉

    #619315
    Joanna007
    Participant

    Gdyby mój specjalnie chodził do cycatej młodej dentystki to poszłabym na „wizytę kontrolną” do jakiegoś młodego ginekologa. W takich sytuacjach u mnie jest oko za oko, ząb za ząb- równowaga musi być zachowana;p

    #619335
    linea
    Participant

    Ja akurat chodzę do ginekologa mężczyzny i on nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia, to jest w końcu lekarz, a wizyty są potrzebne. A on za to chodził jakiś czas temu do cycatej fryzjerki, jednak woli abym ja go goliła w domu sama 🙂

    #619352
    Joanna007
    Participant

    Ja byłam tylko jeden jedyny, pierwszy raz u faceta i dziękuję, więcej nie skorzystam.

    #619507
    monicitia
    Participant

    Ja też nie chodzę do facetów, i powiem wam szczerze, że nie wiem, co kieruje facetami, którzy wybierają taki kierunek…dla mnie to jest nienormalne, mam opory psychiczne i już!

    #619512
    Joanna007
    Participant

    Moim zdaniem albo mają jakieś zboczenia albo nie dostali się na żaden inny kierunek;p

    #619649
    monicitia
    Participant

    Hahahah no to są zboczeni, bo na medycynę to nie łatwo się dostać….Jest jeszcze jedna możliwość, najbardziej prawdopodobna….KASA, KASA, KASA….

    #619667
    Joanna007
    Participant

    Chodziło mi o to że jak musieli robić specjalizację to nie mieli wyboru;p Może ten kierunek jest mniej oblegany niż inne;p Nie wiem bo nie mam żadnego znajomego medyka.

    #619687
    monicitia
    Participant

    Nasza gadka mnie zainspirowała do założenia nowego wątku…:) Zakładam….

    #622389
    Joanna007
    Participant

    I co @sandra byłaś już w Zakopanem czy dopiero jedziesz?

    #623256
    monicitia
    Participant

    Ja może polską złota jesienią…

    #623260
    Joanna007
    Participant

    A wiesz już gdzie pojedziesz?

    #626918
    Joanna007
    Participant

    Dziewczyny, odświeżam temat- znowu potrzebuję pomocy! Przyjechała moja mama ze swoim partnerem i zaproponowałam im…. wycieczkę w Tatry!;D A oni się zgodzili;p Potem cichaczem dowiedziałam się że również będzie jechała jego córka z mężem. Problem jest taki że mamy powody żeby się nie lubić. Jestem skłonna pójść na ustępstwo, na kompromis, dogadać się etc. Ale nie pojadę z nimi w „moje” Tatry! Mam stamtąd piękne wspomnienia, może nowe hobby i nie dam im tego popsuć. Więc wpadłam na pewien pomysł- Bieszczady! Mogę jechać z nimi w Bieszczady- na pewno nie przyćmią urok Tatr, nikt nie popsuje mi wspomnień i nie zniechęci do powrotu w to miejsce;) Zgodzą się na taką zmianę bo ja to zawsze jestem „organizatorem” w rodzinie;p Moje pytanie brzmi: była któraś z Was w Bieszczadach? Potrzebuję zasięgnąć informacji.

    #626927
    ewalub
    Participant

    Słyszałam od siostry, że są piękne. Na pewno łatwiejsze, łagodniejsze niż Tatry. Wielu moich znajomych lubi Bieszczady. Dużo nie pomogłam, sama muszę się tam w końcu wybrać. Do tej pory najczęściej jeździliśmy w Karkonosze.

    #626945
    Joanna007
    Participant

    Tatry zachwyciły mnie swoim ogromem;) Poczułam tam niesamowitą siłę natury. Nie myślałam że zrobią na mnie aż takie wrażenie. Z całą pewnością tam wrócę ale wolałabym w innym niż wyżej wymienione towarzystwo;p Samo to że Twoja siostra powiedziała że są piękne to już jest jakaś pomoc;) Być może mojej mamie właśnie bardziej będzie się podobało w Bieszczadach. Kurczę, zobaczymy jak to wyjdzie. Może tamci się rozmyślą…

    #627991
    Joanna007
    Participant

    Z górami nie wypaliło;( Szkoda. Może innym razem uda mi się z chłopakiem na kilka dni w góry wyrwać. Ponoć jesienią w górach jest pięknie…

    #636375
    ewalub
    Participant

    Góry jesienią są przepiękne. Rok temu byliśmy w Szczawnicy, wypożyczyliśmy rowery, ale było super. No i dalej nie mogę uwierzyć, że udało się wyciągnąć mojego tatę i wsadzić go na rower 🙂

    Attachments:
    #636377
    Joanna007
    Participant

    Ja cały czas się zastanawiam kiedy w górach jest jesień? Byliśmy pod koniec lipca i dopiero lipa kwitła. Ja już byłam dawno po przetworach z wiśni, góralka dopiero robiła. A dwa dni temu czytałam że na kasprowym leży 45 cm śniegu.

    #636379
    Joanna007
    Participant

    Wiem że w tym roku wystąpiła anomalia pogodowa ale śnieg normalnie też wcześniej tam pada… jak wróciłam z gór żartwałam że sprzedajemy wszystko i się przeprowadzamy, ale ze względu na zimę (choć musi być przepięknie!) nie chciałabym mieszkać w górach.

    #636424
    ewalub
    Participant

    Hehe, no tak, pogoda szaleje. My byliśmy we wrześniu i to było ciut za wcześnie, jeszcze sporo zieleni było na drzewach. W tym roku patrząc na drzewa dookoła, tu w mieście, to już jest jesień w pełni.

    #636440
    linea
    Participant

    Tydzień temu jechałam do rodziców na wieś, akurat pogoda była słoneczna a widoki przepiękne. Kolorowe żółte i czerwone liście na drzewach, cos pieknego. Aż żałowałam, że nie wzięłam aparatu ze sobą, bo zatrzymałabym sie i popstrykała kilka fotek.

    #636446
    Joanna007
    Participant

    U mnie całkiem zielono. Brudno zielono i szaro ale liście dopiero gdzieniegdzie zaczynają zmieniać kolor. Brzydka ta jesień. Niby jeszcze pod koniec miesiąca ma być cieplej więc może wtedy jesień z kolorami będzie szaleć;)

    #636451
    Joanna007
    Participant

    A w góry to bardzo chciałabym pojechać chociaż na weekend. Może uda nam się zimą wyskoczyć żeby zobaczyć zimowy górski krajobraz;p Bo nie wiem czy na narty się odważę…

    #636469
    ewalub
    Participant

    Ja na narty jeżdżę jako fotograf :-). Boję się tego sportu. Próbowałam się nauczyć, bo mąż chciał, żebyśmy razem sobie jeździli, ale to jest straszne! 🙂

    #636724
    Joanna007
    Participant

    A, to od razu mi lepiej z tą świadomością że nie tylko ja jestem cykorem 😉

    #636734
    linea
    Participant

    Ja kiedyś uczyłam się chodzić w nartach hehe. Przy delikatnym zjeżdzaniu hamulce nie działały. I tak na tej pierwszej lekcji poprzestałam. Następnego dnia były zakwasy i tyle 🙂

    #636746
    Joanna007
    Participant

    A, no właśnie hamulce… Na rolkach mam z tym problem więc podejrzewam że z tym byłoby tak samo;/ Ale pojechać, obczaić i ewentualnie zmienić zdanie zawsze można;D

    #636766
    ewalub
    Participant

    Ze sportów zimowych, to jedynie łyżwy. Nawet sanek się trochę boję, bo za szybko się rozpędzają :-). Wielu rzeczy się boję, kolejek górskich w wesołym miasteczku też

    Attachments:
    #636778
    Joanna007
    Participant

    No to mam dokładnie tak samo. Pająków boję się również o czym kiedyś wspominałam, ale mam kota który żadnemu robalowi nie przepuści 😀 I jeszcze boję się wody. Ale to już panicznie… Ostatnio jak przeczytałam że chmura deszczowa może ważyć kilkaset ton to ciary mnie przeszły…

30 wpisów - od 121 do 150 (z 154)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.