Temat: Pierwsze dni w przedszkolu

Ten temat zawiera 28 odpowiedzi, ma 7 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  efffciaa 6 mies., 1 tydz. temu.

29 wpisów - od 1 do 29 (z 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #659286

    efffciaa
    Participant

    Dziewczyny opowiedzcie mi o swoich doświadczeniach z puszczeniem waszych dzieci po raz pierwszy do przedszkola . Czy były grzeczne ? Czy płakały ? Jeśli płakały to jak je przekonałyście do tego , aby chciały chodzić do przedszkola ? I w końcu jak same siebie przekonałyście , żeby nie ryczeć za dzieckiem , które płacze w przedszkolu ?
    My mieliśmy nieudaną – przyznam się szczerze – próbę puszczenia synka do przedszkola , ale on płakał i chodził jakiś dziwnie osowiały po powrocie z przedszkola , ja płakałam i się poddaliśmy . Jednak od września mały już musi iść do przedszkola … więc każda wasza rada jest na wagę złota !

    Załączniki:
    #659389

    ewalub
    Participant

    To rodzice mają z tym większy problem. Dziecko popłacze przez chwilę, a później zajmie się zabawą. Musisz być twarda. Krzywda mu się tam nie stanie 🙂

    #659390

    ewalub
    Participant

    My zaczynaliśmy od dwugodzinnych dniówek i powoli Mała się przyzwyczaiła. Dzielna jest. Teraz też musi każdego dnia być w szkole po 10 godzin. Ciężko mi jak pomyślę ile musi siedzieć na świetlicy=przechowalni, ale nie mamy innego wyjścia.

    #659457

    efffciaa
    Participant

    @ewalub 10 godzin w szkole dla siedmioletniego dziecka ? Strasznie długo . Dla mnie brzmi to trochę jak abstrakcja . To cały dzień się nie widzicie …

    Załączniki:
    #659463

    ewalub
    Participant

    Bardzo długo. Źle mi z tym, ale musi tak być. Nie wiem kiedy, może w trzeciej klasie będzie już na tyle duża, samodzielna, że będzie mogła sama wracać do domu.

    #659468

    efffciaa
    Participant

    @ewalub a nie macie babci czy dziadka , czy jakiejś sąsiadki , żeby ktoś by ją mógł odebrać ze szkoły wcześniej ? Chociaż jak jest przyzwyczajona do siedzenia tyle czasu w szkole to jej chyba nie przeszkadza ?

    Załączniki:
    #659472

    ewalub
    Participant

    Jedna babcia jest daleko, a druga mieszka dwa kroki od szkoły, ale gdy pytałam czy mogę ją wpisać jako osobę upoważnioną do odbioru Małej, to od razu powiedziała, że ona nam dziecka odbierać nie będzie. No cóż, różne są babcie.

    #659473

    ewalub
    Participant

    A sama Mała różnie. Jak są koleżanki to się zajmie zabawą, ale czasem którejś nie ma i wtedy narzeka, że nie chce iść do szkoły. Czasem dzieci siedzą z mordkami przy oknie i wypatrują rodziców…

    #659485

    efffciaa
    Participant

    @ewalub to właśnie jest przykre jak maluszkom jest smutno , właśnie dlatego tak mnie boli perspektywa puszczenia małego do przedszkola

    Załączniki:
    #659488

    efffciaa
    Participant

    @ewalub Moja teściowa mieszka z nami i jest babcią idealną – bez jej pomocy bylibyśmy biedni , jak idziemy do pracy to zostaje z małym , jak jedziemy na wakacje to też ją zabieramy często z sobą , ona się cieszy , że ma wakacje , a my mamy czasem chwilę dla siebie

    Załączniki:
    #659494

    ewalub
    Participant

    W tym roku też zabraliśmy moich rodziców na wakacje. I tak jak piszesz, wszyscy byli zadowoleni 🙂

    #659496

    efffciaa
    Participant

    @ewalub ja wprawdzie byłam na początku przeciwna zabieraniu dziadków , ale to jest jeden z mądrzejszych pomysłów na jaki mogliśmy wpaść , babcia odpocznie , zwiedzi kawałek świata , a i zajmie się dziećmi jak jest taka potrzeba

    Załączniki:
    #672483

    KariNa
    Participant

    U nas było bardzo ciężko. Przez dwa tyg był płacz, czasem nawet dzwonili po mnie bo dziecko płacze przez 3-4h. Potem 2-3 tyg chorowania i od nowa płacz i kiedy przyjdzie mama. Siedziała w przedszkolu od 8:30 do 11:30. Nie pomagały proźby, kary nagrody nic. Po miesiącu było trochę lepiej ale była spięta i taka wyobcowana. Otarłyśmy się nawet o psychologa ale dzień przed telefonem, małej się po prostu odmieniło. Nagle w przedszkolu było fajnie, kazała mi czekać bo ona czyta, bo maluje. Z dnia na dzień powiedziała że zostaje na obiad. I teraz już jest dobrze. Oczywiście czasem rano marudzi ale w porównaniu z tym co było to jest niebo a ziemia.

    #672487

    efffciaa
    Participant

    @karina ja się właśnie tego obawiam … mnie przeraziło u mojego synka , że po pierwszych dniach w przedszkolu z małego rozbójnika zrobiło się smutne, osowiałe dziecko . Jak przestał chodzić do przedszkola wszystko wróciło do normy .

    Załączniki:
    #678231

    KariNa
    Participant

    Ja żałuję, że nie przeczytałam tego artykułu zanim posłałam swoją małą do przedszkola http://www.tatento.pl/a/967/rodzice/wychowanie/male-dziecko/adaptacja-przedszkolaka-w-nowym-miejscu-i-grupie-rowiesniczej Moja córka przez 3 miesiące bardzo źle znosiła przedszkole. Zostawiałam ją na 3-4h a i tak zdarzył się telefon, żeby odebrać córkę bo płacze i nie daje się nawet dotknąć. W końcu odpuściła, sama zdecydowała że chce zostać na obiedzie, prosiła żebym poczekała aż skończy się bawić. Trzeba dać dziecku trochę czasu, zachęcać do uczęszczania na zajęcia a kiedy to nie pomoże, poprosić o pomoc specjalistę.

    #678250

    efffciaa
    Participant

    @karina mój syn nie chce za żadne skarby świata zostac w przedszkolu , on się bardzo chętnie bawi z rówieśnikami , ale pod warunkiem , że kątem oka widzi mnie lub męża – wtedy jest ok , ale jak tylko znikniemy z pola widzenia od razu mały panikuje …

    Załączniki:
    #694524

    jowita33
    Participant

    Też się do tego przymierzamy ale dopiero za rok.

    #694600

    efffciaa
    Participant

    @jowita33 a macie już jakieś umyślane przedszkole ? czym kierowaliście się podczas jego wyboru ? czy po prostu dajecie dziecko do najbliższego przedszkola od miejsca zamieszkania ?

    Załączniki:
    #703406

    Marzenn
    Participant

    Moj synek zanim poszedł do przedszkola duzo o nim słyszał. Duzo z nim rozmawialiśmy i opowiadaliśmy, jak tam jest i co tam będzie robił. Dokładnie opowiadaliśmy mu plan dnia w przedszkolu i moment, w którym zabierze go mama do domu. Rano przed wyjściem tez marudził, ze nie chce isc, ale po kilku dniach było już dobrze, Szybko sie zaklimatyzowal. Najwazniejsze to nie rezygnowac, gdy dziecko mocno przezywa. Porozmawiac z nim i starac sie je supokoic. Nastawić pozytywnie na to, ze w przedszkolu nauczy sie nowych piosenek, bedzie brało udział w przedstawieniach, pozna nowych kolegów i koleżanki.

    #703439

    efffciaa
    Participant

    @marzenn dzięki wielkie za podpowiedź 🙂 A powiedz mi kochana jak długo wasz synek aklimatyzował się w przedszkolu ? Czy jak wracał z przedszkola nie był zbyt … osowiały ? U nas najbardziej nas zmartwiło zachowanie synka po powrocie z przedszkola …

    Załączniki:
    #703931

    Marzenn
    Participant

    Tak ok dwóch tygodni dziecko wracało zmęczone i osowiałe. Szczególnie, jeśli w dzień nie było leżaków i nie spało. Po prostu był zmęczony. Zdarzało sie, ze juz o 19.00 spał. Potem czasem czasem jeszcze marudził, ze nie chce isc do przedszkola ale jak tylko wychodził z domu to już był zadowolony. Jeśli były mocno kryzysowe dni i zapierał sie, ze nie chce isc, to ja wymyślałam mu „misję”, ze musi isc, bo musi np. Pani pokazać nowy długopis, który ma(kupiony przeze mnie dzien wczesniej). Albo jeśli to był dzień, w który można było przynosić zabawki to wybierał długo i zanosił chętnie, aby bawić sie z kolegami.

    #703937

    efffciaa
    Participant

    @marzenn to gratuluję wytrwałości 🙂 ja mam z tym bardzo dużo problem … spróbowaliśmy po raz kolejny i nawet jak na początku roku szkolnego chciał to teraz już nie chce i zaczęły się płacze od nowa …

    Załączniki:
    #703945

    Marzenn
    Participant

    Hmm to współczuję. Nie wiem, jakie macie przedszkole. U nas ciągle powtarzają, ze dziecko bedzie płakało i trzeba to przetrwać. Pani przedszkolanka mi mówiła „Co by z Pani za matka była, jakby dziecko za Pania nie płakało”
    Wiem dobrze mówić 🙂 Sama bardzo przezyłam pójscie synka do przedszkola. Metoda jest taka, ze odprowadza dziecko ta osoba, która ma silniejsze nerwy 🙂 W moim przypadku odprowadzał mąż.
    Kolejna metoda, to absolutnie nie pokazac dziecku, ze jestesmy zdenerwowani, a najgorzej ze przy nim płaczemy ze idzie do przedszkola. Ono wtedy mysli, ze to cos złego i wyczuwa nasze emocje.
    Ja poranki zawsze staram sie na spokojnie opowiadac, jak to fajnie bedzie dzis w przedszkolu. Ze koledzy czekają i Pani. Nowe piosenki bedą i fajna zabawa. A moze tego dnia jest do jedzenia cos co mały lubi. U nas to tez był wabik. Na zasadzie „ooo dzis spagetti bedzie, ale pycha w tym przedszkolu”.

    #703946

    Marzenn
    Participant

    U nas tez było tak, ze synek najpierw rano płakał a potem w dzien juz ok było. Moze Rozmowa z Pania przedszkolanką cos da. Moze ma jakies rady, jak pomóc. A moze cos sie wydarzyło, ze chciał chodzić a teraz juz nie.

    #703948

    efffciaa
    Participant

    @marzenn nasz syn jest jedynakiem i to przyzwyczajonym do tego , że zawsze i wszędzie bierzemy go z sobą , więc myślę , że to też może być problem . Tym razem mu się podobało na początku , a dziś tak się popłakał , że aż pani zadzwoniła . Synek twierdzi , że płakał bo koledzy nie chcieli się z nim bawić , ale oznajmił , że już się więcej nie wybiera do przedszkola ….

    Załączniki:
    #707471

    Maria Nyska
    Participant

    u nas było ciężko… teraz na szczęście jest już okej, mała chętnie chodzi, już widać, że się przyzwyczaiła. teraz domawiam jeszcze kilka wygodniejszych koszulek i spodni na psoty.com bo wiadomo jak to dzieciaki, w przedszkolu zabawy, plastelina, kredki, więc jednak wolę ubranka lepszej jakości, które po jednym praniu się nie zniszczą.

    #707714

    efffciaa
    Participant

    @nyska12 nasz synek ubrania niszczy na potęgę 🙂 ale dzieciaczki tak mają . Nasz uwielbia się bawić na kolanach i malować farbami , a tu zaraz dziury wytarte i poplamione wszystko 🙂 A z przedszkolem się uparł i żadna siła go nie zmusi , żeby chodzić 🙂 nierówna walka … A tak z ciekawości jakiej firmy kupujesz ciuszki dla córki ?

    Załączniki:
    #732195

    olli32
    Participant

    Mój maluch na szczęście pierwsze dni przedszkola przeżył dość spokojnie, a myślałam że będzie ciężko bo przedtem nie chciał w ogóle o tym słyszeć. No ale pomogły w tym też nauczycielki z http://przedszkolealbercik.com.pl/ w Łodzi gdzie go wysłałam, także mogło być różnie.

    #732308

    efffciaa
    Participant

    @olli32 fajnie jest mieć sprawdzone przedszkole 🙂 My próbowaliśmy w kilku różnych – nawet w szkole w oddziale przedszkolnym i efekt za każdym razem był … opłakany 🙂

    Załączniki:
29 wpisów - od 1 do 29 (z 29)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.