Temat: Kilka siwych włosów u 23-latki

18 wpisów - od 61 do 78 (z 78)
  • Autor
    Wpisy
  • #308470
    luciam
    Participant

    ja też miałam taką sytuacje że chcieli mi dać egzamin w sobote ale moja grupa się zbuntowała bo niby dlaczego dzienni mają chodzić jeszcze na zajęcia w sobotę i nam odpuścili ten termin 😛

    #308471
    justina1606
    Participant

    a jasne nie ma sie co im podporzadkowywać… kazdy ma swoje prawa 😉

    #308472
    m258
    Participant

    weź w soebote to juz pzrtesada!

    #308473
    pathyelisia
    Participant

    no my też się zbuntowaliśmy, ale to jest egzamin wyjątkowy bo z angielskiego i nie organizuje go tak jakby nasza uczelnia..

    #308474
    Alyssa
    Participant

    ee pathyelisia to ty napewno zdałaś;)

    #308475
    pathyelisia
    Participant

    za 2 tyg mam go 😀

    #308476
    Alyssa
    Participant

    dasz rade 😉

    #308477
    agnieszka1984
    Participant

    u mnie też wcześnie zaczęły pojawiać sie siwe włosy, więc to napewno geny a nie brak witamin

    #489906
    Ewelina
    Participant

    tak to prawda od stresu włosy mogą momentalnie zsiwieć

    #542857
    Mika
    Participant

    Ja pierwszy siwy włos zauważyłam, gdy miałam 18 lat. Taki jeden, pojedyńczy w grzywce. Miałam też nauczycielkę, miała około trzydziestki – kompletnie siwa (nie farbowana).

    #543621
    IwonaLFC
    Participant

    Siwe włosy to nie tylko problem dziewczyn. Mam kolegę, który w wieku 18 lat miał na głowie więcej siwych włosów niż mój tata…

    #572721
    magda6915
    Participant

    Anonim a jakich witamin może brakować?
    Minęły 3 lata od mojego pytania i w tamtym roku przybyło mi jeszcze pare, a teraz jakby ten proces się zatrzymał i już ich nie przybywa:D może faktycznie to stres albo niedobór witamin 😛 Może ma to też związek z tym, że bardziej się wyluzowałam:)

    #585029
    efffciaa
    Participant

    Ja na szczęście nie mam problemów z siwymi włosami , ale w moim przypadku to raczej kwestia genów , moje obydwie babcie mimo sędziwego wieku miały naturalny kolor włosów i ewentualnie kilka włosów siwych , ale to była raczej „szpakowatość” .

    Attachments:
    #599231
    nataliaa
    Participant

    ja już kilka lat temu miałam parę siwych włosów, wyrywałam je, ale fryzjerka powiedziała, że to jeszcze gorzej, bo wtedy na miejsce jednego wyrasta więcej siwych, teraz jednak nie narzekam na ten problem i na szczęście nie widzę żadnych siwych włosów.

    #621802
    honka92
    Participant

    mam 24 lata, średniej długości włosy w kolorze ciemnego brązu i od około pięciu lat jestem zmuszona farbować włosy, gdyż moja genetyka nie była dla mnie łaskawa i już w liceum zaczęłam siwieć. W związku z tym, iż mam ciemne włosy niekomfortowo się czułam, gdy w lusterku widziałam pojedyncze siwe kudełki. Najpierw skusiłam się na farbę drogeryjną w kolorze czekoladowego brązu, a później już co 3 tygodnie musiałam koloryzować moje włosy, gdyż kolor bardzo szybko się wypłukiwał. Przez pół roku farbowałam włosy co 3 tygodnie i za każdym razem nie byłam zadowolona z koloryzacji, gdyż farba do końca nie wypłukiwała się, a ja nakładałam kolejną farbę, by ukryć siwe włosy. Bardzo się denerwowałam, gdyż po 2 tygodniach moje włosy od nowa przybierały siwej poświaty, a włosy na całej głowie były czarne, a nie brązowe. Doszłam do wniosków, że moje włosy bardzo łatwo łapią pigment zawarty w farbie i postanowiłam z czarnego koloru przejść do jaśniejszego odcienia brązu. W tym celu udałam się do drogerii i kupiłam rozjaśniacz…..to była katastrofa!!! Istne piekło i Sajgon! Wtedy zmuszona tym co uzyskałam na głowie (włosy jakieś 5 cm od skóry głowy były w kolorze żółto-pomarańczowym a reszta włosów prawie w stanie nienaruszonym-no może jeden odcień udało mi się zejść z czarnego koloru) poszłam do fryzjera z prośbą o pomoc. Fryzjer musiał dwukrotnie zrobić dekoloryzację, gdyż moje włosy były tak oblepione farbą, że trudno było odzyskać mój naturalny kolor. Po zejściu z koloru czarnego fryzjerka zafarbowała mi włosy farbą artego w kolorze brązowym. Od tamtej pory farbuję włosy co około 5 tygodniu, gdyż już nie mam siły się z nimi użerać. Farbowanie chemiczną farbą bardzo niszczy włosy, lecz moja sytuacja z tymi siwulcami (wrrr) mnie do tego zmusza. Bardzo niekomfortowo się czułam nawet podczas jazdy tramwajem, gdy widziałam jak kobiety dziwnie się na mnie patrzą. Teraz wygląda to tak, że farbuje wyłącznie odrosty, które tak naprawdę nie są odrostami, dlatego, że po latach koloryzacji dopasowałam sobie swój naturalny odcień a nakładam farbę tylko dlatego, by przykryć siwe włosy. Od tamtej pory (ok.4 lat) intensywnie o nie dbam, gdyż wiem jak one cierpią, jeżeli je farbuję. Ale problem siwych włosów nadal nie został rozwiązany. Słyszałam, że jedzenie suplementów może wpłynąć na siwiznę, lecz jakoś nie zauważyłam poprawy….

    #622186
    porcelanowa
    Participant

    Ja siwieję przez stres, pierwsze białe włosy pojawiły mi się jak miałam 16 lat 😉

    #638164

    Mi też stres przysporzył kilku siwych włosów, ale przy blondzie nie są tak widoczne, nie ma tragedii.

    _______________________
    http://www.olejowaniewlosow.com.pl

    #640415
    naomi
    Participant

    Ja też ostatnio zauważyłam kilka siwych włosów i też niestety największy wpływ miał na to stres. Aż myślę nad tym, żeby zacząć się farbować

18 wpisów - od 61 do 78 (z 78)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.