Temat: Jak pogodzić praca kariera i rodzina

Ten temat zawiera 284 odpowiedzi, ma 18 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  juleczdzka 2 tyg., 4 dni temu.

30 wpisów - od 31 do 60 (z 285)
  • Autor
    Wpisy
  • #616724

    Jaworka
    Participant

    No tak wybieramy przebieramy przez cale życie ja miałam ciężki dylemat czy puścić dziecko jako 6 latka do szkoły ale nie było wyjścia bo wszystkie dzieci z jej grupy szły do szkoły więc nie chciałam dzieciaka stresować i zostawiać

    #616745

    Anett13
    Participant

    I jak sobie radzi? Wszystko ok?

    #616779

    Jaworka
    Participant

    Bardzo dobrze sobie radzi jeśli chodzi o naukę ale ranne wstawanie to koszmar bo zawsze na 8 do szkoły muszę budzić dużo wcześniej i płacz że nie chce iść do szkoły ale jak już się wybudzi dobrze to zadowolona że idzie

    #616807

    Anett13
    Participant

    O ranne wstawanie to i nie dla mnie, mimo, ze do szkoły od dawna nie muszę ;-). Może jej też zostanie, moze nie jest po prostu typem rannego ptaszka 😉

    #616863

    Jaworka
    Participant

    No wiem wdała się w męża zer wstawaniem jego też by wynieśli z łóżkiem z domu i by nie wiedział ja natomiast lubię wstać rano i spokojnie mieć czas na kilka łyków kawy przed wyjazdem do pracy inaczej nie potrafiła bym prowadzić samochodu

    #617077

    Anett13
    Participant

    Ja jeśli już muszę rano wstać, to też wolę na tyle wczesnie, zeby nie biegac później po mieszkaniu w panice szukając różnych rzeczy, ale jeśli mam wybór – to wole wstać później, a położyc sie po północy 🙂

    #617277

    Jaworka
    Participant

    W tej chwili masz wybór bo jesteś w domu ale jak wrócisz do pracy i dzieciak to już dostosowujemy się pod rytm dzieciaka jednak praca i mały dzieciak to już duże wyzwanie zajmuje naprawdę sporo czasu tylko że tego się nie liczy bo to wszystko z miłości do dziecka, a w pracy można powiedzieć że odpoczniesz

    #619994

    linea
    Participant

    Nie są łatwe decyzje. Ale ja mam nadzieję, że jak uda mi się zajść w ciążę to szybko wrócę do pracy i dalej będę mogła dbać o siebie, a nie tylko o rodzinę.

    #621547

    monicitia
    Participant

    No nie jest to łatwe, bo doba ma tylko 24 godziny:) ale trzeba określić sobie priorytety i jakoś ten czas podzielić. Moja koleżanka- perfekcyjna pani domu, matka, żona i pracownica trafiła do psychologa, który powiedział jej: albo czysty dom, albo zdrowie psychiczne, niech pani wybiera…Trzeba nauczyć sie odpuszczać…

    #621579

    linea
    Participant

    O rany aż tak? Może za bardzo się przejęła sprzataniem domu. Pewne rzeczy fraktycznie trzeba sobie odpuścić, czystośc jest ważna, ale perfekcyjnie nie musi być jak brakuje czasu.

    #621967

    Jaworka
    Participant

    Powiem wam dziewczyny że na początku tez tak miałam nie mogłam się przyzwyczaić że ciągły bałagan w domu zabawki w każdym pokoju i na ogrodzie a już do szalu mnie doprowadzało że ledwie ściany pomalowane a tu coś narysowane kredkami albo ołówkiem albo plastelina w podłodze wdeptana albo naciętych papierów mnóstwo, ale koleżanki mnie wyprowadziły z tej opresji jak zobaczyłam jak u nich jest to pomyślałam że u mnie nie jest jeszcze najgorzej

    #621969

    linea
    Participant

    A to jest dobry sposób na wyleczenie się z perfekcyjności. Wiadomo, że każdy chce mieć w domu czysto, ale dzieci cały czas będą brudzić. Ja teraz mając psa, przyzwyczajam się do bałaganu w domu, a wcześniej też zawsze musiałam mieć perfekcyjnie wysprzątane. Więc przygotowanie pod dzieci, które brudzą już mam 🙂

    #622345

    Jaworka
    Participant

    Można powiedziec że masz przygotowanie ale dzieci robią jeszcze większy bałagan a do tego jeszcze ciągle mamo ja chcę to mamo on mi coś zrobił i tak ciągle ale cierpliwości i wyrozumiałości też trzeba się nauczyć a dzieci uczą tego najbardziej

    #624223

    Jaworka
    Participant

    Koniec wakacji i koniec laby i znowu wcześniejsze wstawanie szykowanie dzieci do szkoły ciekawe jak tym razem będzie ze wstawaniem może już lepiej w końcu jest co raz starsza ale najgorzej będzie zmusić do wcześniejszego pójścia spać

    #624297

    linea
    Participant

    Z tym wstawaniem to chyba nigdy nie minie. Ja pamiętam, że jak chodziłam do podstawówki to zawsze miałam problem ze wstawaniem. Mama budziła, a ja jeszcze i tak kładłam głowę na poduszkę 😉 Zmieniło się to troszkę w szkole średniej jak zamieszkałam w internacie 🙂

    #625316

    Jaworka
    Participant

    No ja tez nie byłam rannym ptaszkiem ale tak opornie to nie wstawałam żeby codziennie z płaczem tak jak moja córa ale podobno taki był mój facet jak opowiada teściowa to istny tatusiek. Linea bo w internacie chyba była cisz nocna no i mus spać i wpadłaś w rytm

    #625407

    linea
    Participant

    Tak o 22 zaczynała się cisza nocna, ale to nie znaczy, że rano byłam wyspana. Po prostu chodziła z rana wychowawczyni otwierając drzwi do każdego pokoju i krzyczała „pobudka dziewczynki, pobudka”. Potem robiła jeszcze jedną rundkę, bo przecież nie wszystkie dziewczyny wstawały od razu. Nie każda szła na śniadanie, ale ja zawsze chodziłam, bo nie lubię być głodna.

    #627443

    Jaworka
    Participant

    Haha no to miałaś mobilizację jedzenie jednak brało górę bo jak nie zjadłaś śniadania to potem dopiero był chyba obiad to sporo czasu. Ja teraz w domu nie jadam śniadania szykuję dzieci a w pracy najpierw kawa i tak koło 11 dopiero wychodzę coś kupię i śniadanie a po południu znowu kawa a obiad dopiero 17 albo 18 godzina

    #627445

    linea
    Participant

    Ja też teraz nie jadam śniadań w domu. Robię sobie rano kawę w pracy. Do kawy z reguły coś słodkiego, dzisiaj np. mam pączusia, a często są to ptysie które uwielbiam. Potem są to albo kanapki, albo sałatka, którą sobie robię wieczorem w domu, albo coś kupionego. Wolę jednak te śniadania swojej roboty, zdecydowanie lepiej smakują.
    Obiad podobnie 17-18, bo zanim wrócę z pracy, zrobię zakupy i ugotuję to tak mniej wiecej wychodzi.

    #627447

    Jaworka
    Participant

    Pewnie swojskie jedzonka zawsze są lepsze u mnie czasami jak zostanie jakaś sałatka to wtedy biorę ale z reguły mało kiedy zostaje ale ale ostatnio robiłam sobie taki smalczyk z jabłkiem i majerankiem pychotka i to wzięłam do pracy i obie z szefową wcinamy aż nam się uszy trzęsą

    #628736

    ewalub
    Participant

    Też siedziałam w domu z Małą i pod koniec urlopu miałam już dość, bardzo tęskniłam do ludzi. Dziecko kocha się najbardziej na świecie, ale bycie tylko mamą to za mało.
    Kiedyś myślałam, że jeżeli mąż zarobi wystarczająco aby utrzymać rodzinę to ja mogę zająć się domem i dzieckiem. Już wiem, że nie. On wracałby i opowiadał co w świecie słychać, a ja tylko o tym ile Mała zjadła??
    Trzeba też myśleć o przyszłości. Gdyby coś się facetowi stało, to jak poradziłaby sobie kobieta, która nigdy wcześniej nie pracowała?

    #628737

    ewalub
    Participant

    W nawiązaniu do czystego domu- podoba mi się co @monicitia napisała: „albo czysty dom, albo zdrowie psychiczne” 🙂 . Też doszłam do takiego wniosku. Uwielbiam porządek, kiedyś każda nawet najmniejsza rzecz miała swoje i tylko swoje miejsce. Ale okazało się, że mąż, a teraz też córka nie podzielają mojego zamiłowania do czystości. Musiałam trochę odpuścić. I już potrafię położyć się spać wiedząc, że w zlewie jest brudna patelnia lub rano wyjść z domu i zostawić rozwalone łóżko.

    Załączniki:
    #628842

    Jaworka
    Participant

    ewalub to rozwalone łóżko jest najczęstszym grzechem u mnie zawsze sobie tłumaczę że do sypialni i tak z gości nikt nie wchodzi a jeśli chodzi o facetów to oni najmniej przykładają uwagę do idealnego porządku nie tak jak kobiety

    #628843

    Jaworka
    Participant

    Świetny załącznik

    #630145

    Jaworka
    Participant

    ewalub trudno utrzymać idealny porządek w domu kiedy czasem ma się wszystkiego dość dom praca dom dzieci a dojazd do pracy i z pracy zakupy to wszystko zabiera sporo czasu mimo że niby blisko do pracy ale dojechać trzeba i wszystko zależy od ruchu na drodze

    #630149

    ewalub
    Participant

    Trzeba umieć ustalić priorytety, ważniejsza jest chwila spędzona na zabawie z dzieckiem czy rozmowie z mężem niż szorowanie wszystkiego. Ale dalej staram się, aby wszystko było ładne. Lubię sama sobie pisać listy rzeczy do zrobienie i wykreślać kolejne punkty 🙂

    #630291

    Jaworka
    Participant

    Ja nie robię sobie listy zadań bo mi trudno się potem po kolei z tego wywiązać robię te najpilniejsze rzeczy na piątek i sobotę zawsze dokładniejsze sprzątanie czy mycie okien i żaluzji bo firanek nie mam w oknach to przynajmniej pranie i prasowanie firanek mi odchodzi a dzieci jeszcze za małe na większą pomoc bardziej nabroją niż pomogą a teraz sprzątanie z ogrodu basenu trampoliny i domek posadzic tulipany jest co robić

    #630381

    ewalub
    Participant

    U mnie odpada praca przy domu. Tylko czasem jak u rodziców jestem, to mam okazję im pomóc. A prasowanie spokojnie oddaję w ręce mojego męża. Robi to lepiej niż ja. Ja bardzo się staram, ale zawsze prasowanie gorzej mi wychodzi ;-).
    Firanki kupiłam takie, które można powiesić mokre i same się rozprasowują ;-).

    #630763

    ewalub
    Participant

    A po ile Wy dzieciaków macie? 🙂

    Ja mam jedną córę i pewnie już tak zostanie. A np. mój szef, 37 lat, spodziewa się właśnie 5 dziecka, a jego brat, 26 lat, również kolega z pracy, spodziewa się czwartej córki! I ciągle mówi, że syna by chciał. Wariactwo :-). Jak to ogarnąć??

    #632167

    annkka
    Participant

    Jasne, że jest trudno ale da się.

30 wpisów - od 31 do 60 (z 285)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.