Temat: Fototapety

30 wpisów - od 1 do 30 (z 340)
  • Autor
    Wpisy
  • #626689
    ewalub
    Participant

    Lubicie fototapety? Ja tak. Szczególnie ciekawe są te 3D. Przy kolejnym odświeżaniu mieszkania być może się zdecydujemy właśnie na tapetę. Dają bardzo ciekawy efekt.
    A co Wam się podoba? Podsyłajcie ciekawe zdjęcia.

    Attachments:
    #626740
    linea
    Participant

    Też zastanawiałam się nad jakąś fototapetą do mieszkania. Można bardzo fajnie ożywić wnętrze 🙂

    Attachments:
    #626856
    monicitia
    Participant

    Hmmm, pamiętam jak w latach 80-90, była moda na fototapety….kto miał palmy w stołowym -to był gość hhahahahha

    Attachments:
    #626888
    ewalub
    Participant

    Piękne to jest 🙂

    #626890
    ewalub
    Participant

    U mnie w domu też były palmy i wodospad 🙂

    #626965
    Joanna007
    Participant

    Fototapety bardzo mi się podobają ale moim zdaniem wnętrze nie może być wtedy „zagracone”. Bardzo lubię minimalizm ale wiadomo jak to jest: zawsze się coś dostawi, przestawi, dokupi. Mając na ścianie kolorową fototapetę bałagan wydaje się być jeszcze większy niż w rzeczywistości.
    A najbardziej podobają mi się fototapety z lasem brzozowym bo działają na mnie tak uspokajająco…;)

    Attachments:
    #626968
    linea
    Participant

    Oczywiście minimalizm, ja planowałam duży salon z otwartą kuchnią, w którym będzie tylko zestaw wypoczynkowy i telewizor na ścianie.

    #626970
    ewalub
    Participant

    Ciekawe ile osób po kilku głębszych (lub nawet bez) weszłoby w ten tunel?? 🙂 Efekt jest fantastyczny.
    Na podłogę też się znajdzie coś ciekawego 🙂

    Attachments:
    #626980
    Joanna007
    Participant

    @linea i jak w praktyce minimalizm Ci wyszedł? Bardzo nie lubię zagraconych pomieszczeń i najchętniej wszystko chowam w szafki, za to moja sąsiadka uwielbia pierdoły. Jej dom wygląda jak sklep typu „1001 drobiazgów”;p

    #627052
    linea
    Participant

    Ja mam obecnie salon z otwartą kuchnią. W salonie jest zestaw wypoczynkowy ze stołem szklanym i telewizor, pod którym jest mała szklana pułka na kino domowe. Nie mam w salonie mebli, mam podświetlane pułki w ścianie, na których oczywiście stoi kilka pierdołek i ksiązki. Jest przestrzennie.

    #627098
    sandra
    Participant

    Niektóre fototapety wyglądają naprawdę świetnie. Coś innego, ciekawy pomysł.

    #627102
    sandra
    Participant
    #627603
    monicitia
    Participant

    Ja nie cierpię też pierdół typu słoniki, laleczki porcelanowe i inne rzeczy, które ani nie są jakieś artystyczne, ani praktyczne- do niczego… fuj…popelina

    Attachments:
    #627680
    ewalub
    Participant

    Też nie lubię takich zbieraczy kurzu. Ostatnio jedna moja ciocia była w sanatorium i jako pamiątkę przywiozła nam właśnie słonika. Jestem niewdzięczna, ale po co mi pamiątki po czyimś pobycie gdziekolwiek?? Ustawiłam tego podarowanego słonika w pokoju córci, tam być może spadnie na podłogę, stłucze się i już 🙂

    #627826
    monicitia
    Participant

    Hhahahahahah, taka kolekcję słoników, widziałam ostatnio na jakiejś aukcji charytatywnej- no i ktoś je kupił. Widać są tacy, którzy lubią takie pierdy….

    #627827
    monicitia
    Participant

    A fototapetę w pokoju, to wolałabym chyba bardziej przytulną, niż jakiś tunel…brrrrr

    #628113
    Joanna007
    Participant

    „Ja też pamiątek typu „bo ktoś gdzieś był” nie lubię ale od brata dostałam widok na ścianę a od mamy bransoletkę więc takie pamiątki są jak najbardziej trafione!;D

    #628140
    linea
    Participant

    Pamiątki praktyczne, z których można zrobić jakiś pożytek są ok, a takie które są tylko zbieraczami kurzu to wiadomo… chociaż kiedyś takie rzeczy były modne. Pamiętam, że zawsze na urodziny dostawało się słonika na szczęście 😉

    #628225
    Joanna007
    Participant

    Słonika, skarbonki, skarpety i czekoladę takie to były prezenty;) W klasie miałam koleżankę, która w prezencie zawsze dawała używane rzeczy- zabrudzonego miśka, do połowy wypsikany dezodorant czy książkę noszącą ślady użytkowania. Ech, zołza;p

    #628251
    linea
    Participant

    Ja pamiętam, że szkole podstawowej zawsze było losowanie i dawało się sobie nawzajem prezenty na mikołaja. Moja mama zawsze coś kupowała, tak jak większość, a ja raz dostałam od koleżanki właśnie używane rzeczy i książkę porwaną starą. Dodam że nie była to biedna koleżanka, ale jak innym razem wylosowała bogatsza koleżankę ode mnie to tamtej dała nowe rzeczy w prezencie. Czyli rodzice uznali, że skoro ja nie jestem najbogatsza to mogę dostać stare rzeczy, zamiast je wyrzucić dali je mi. Nawet takie babki rosyjskie były używane, jedna wkładana w drugą.
    Do tej pory to pamiętam hehe

    #628425
    ewalub
    Participant

    A dostawałyście czekolady z wkładką? Kiedyś moja babcia na różne okazje kupowała wszystkim swoim wnukom ubrania. Kochana kobieta, ale te ciuchy były okropne. W końcu zauważyła, że nie bardzo nam się to podoba i zaczęła dawać tabliczkę czekolady z jakimś banknotem włożonym do środka. 🙂

    #628455
    Joanna007
    Participant

    Czekolada z wkładką nigdy mi się nie zdarzyła;p Moi dziadkowie jak jedni tak i drugi skąpi w temacie prezentów zawsze byli. Pamiętam jak dziadek liczył że gdyby każdemu wnukowi czekoladę miałby kupić to ponad 30 czekolad by było a teraz już 41 + porządne grono prawnuków;p

    #628465
    ewalub
    Participant

    @Joanna007 jaka duża rodzina! To ciekawie musicie mieć przy okazji zjazdów rodzinnych :-). Ty masz tylko jednego brata?

    #628478
    Joanna007
    Participant

    Mam dwóch młodszych braci o 2,5 roku i 11 lat. Rodzina taka duża że aż za duża i mam bardzo ograniczony z nimi kontakt. Zabawy w głuchy telefon potrafiły kończyć się naprawdę nerwowymi sytuacjami;/

    #628494
    ewalub
    Participant

    @Joanna007 ja mam tylko jedną młodszą siostrę.
    Chyba gdzieś wspomniałaś, że niedługo wychodzisz za mąż? Tak? Ilu gości Wam wyszło?

    #629348
    ewalub
    Participant

    Dziewczyny, czy grałyście w Simsy?
    Ja uwielbiałam tą grę. Nawet nie tak dawno temu jeszcze do niej zajrzałam. Uwielbiałam budować, dekorować, meblować. Tam można było robić rzeczy, na które nie odważyłabym się w prawdziwym domu lub, na które po prostu nie byłabym w stanie zarobić :-).

    #630040
    monicitia
    Participant

    Ja nigdy nie grałam, ale słyszałam o tej grze. Podobno fajna jest, ale strasznie wciąga i jest pożeraczem czasu….wie raczej nie dla mnie….:)

    Attachments:
    #630140
    ewalub
    Participant

    @monicitia jest pożeraczem czasu, to fakt. Ale gdy jeszcze mieszkałam z rodzicami to mogłam sobie pozwolić. Jakiś czas temu wpadła mi ta płyta w ręce i pokazałam Małej. Oczywiście spodobała jej się i dzięki temu zaczęła czytać, bo aby w nią grać musi czytać co te Simy chcą. 🙂 Na szczęście nie gra dużo i dalej woli bawić się lalkami.

    Twój syn w coś gra?

    #630286
    monicitia
    Participant

    Bardzo rzadko, ma tyle zajęć pozalekcyjnych, że nie ma czasu, ale jak jest wolne i się dorwie do kompa, to taaaaaak, ale nie mam z tym problemu:)

    #630347
    ewalub
    Participant

    @monicitia moja Mała odwala codziennie lepszą dniówkę niż ja. Jest w szkole od 7 do 17. Na szczęście szkoła organizuje dodatkowe zajęcie u siebie, więc na np. tańce czy gimnastykę mogłam ją zapisać na popołudniowe godziny, wtedy kiedy siedzi na świetlicy. Dzięki temu mamy troszkę luźniejsze wieczory.

30 wpisów - od 1 do 30 (z 340)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.