Temat: Autobiografie – Moja historia

Ten temat zawiera 273 odpowiedzi, ma 8 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Joanna007 2 lata, 7 mies. temu.

21 wpisów - od 241 do 261 (z 261)
  • Autor
    Wpisy
  • #647068

    linea
    Participant

    Ja wyjechałam po szkole średniej za granicę, potem wróciłam do Polski i znalazłam pracę i dopiero wtedy poszłam na studia. Także miałam przerwę w nauce. Sama na siebie pracowałam już jako dwudziestoletnia dziewczyna. Lekko nie było ale człowiek jak jest młody to wszystko ogarnie jak tylko chce ☺

    #647286

    ewalub
    Participant

    Pewnie, że jak się chce to można dużo rzeczy ogarnąć. Wtedy nawet łatwiej odważyć się na coś, jak jeszcze nie ma się rodziny. Później już nie tak łatwo spakować się i wyjechać z kraju. Nie tak łatwo nawet pracę zmienić. Wiem coś o ty, bo strasznie się z tym tematem gryzę ostatnio.

    #647349

    linea
    Participant

    Obecna praca jest moją czwartą tutaj w Polsce + praca za granicą. Teraz mnóstwo ludzi siedzi za granicą, ale jak ja wyjechałam w 2000r. to wszyscy moi znajomi byli w Polsce. Nie znałam nikogo kto przebywałby poza granicami naszego państwa. To był taki spontaniczny wyjazd. I nie przebywałam w związku z tym wsród Polaków. Teraz jest prościej też z tego względu, że Polacy są wszędzie.

    #647371

    linea
    Participant

    My byłyśmy we cztery, ale fajne to były czasy. Wygłupy, śmiechy, rozmowy, ciągłe spotkania ze znajomymi, bo można było odwiedzać nawzajem intenaty damski i męski, które były połączone korytarzem 🙂
    Była aula na której robione były czasami dyskoteki, wybory miss i różne takie tam 😉 Był tam telewizor i jak nic innego się nie działo to można było coś obejrzeć.

    #647422

    ewalub
    Participant

    to masz fajne wspomnienia :-).
    Swojego mężczyznę poznałaś już po powrocie do Polski?

    #647441

    linea
    Participant

    Tak po powrocie. Jak wyjezdzałam do Włoch to byłam sama, to znaczy nie byłam z nikim na poważnie związana 🙂 Dlatego też było mi prościej wyjechać, bo nikt mnie nie trzymał 🙂

    #647466

    ewalub
    Participant

    Nauczyłaś się tam języka włoskiego?
    Nie trzymał Cię, ale czekał na Ciebie 🙂

    #647471

    linea
    Participant

    Nauczyłam się języka w tempie błyskawicznym i mogłam się normalnie z nimi poruzumiewać. Zamieszkałam tam z włoską rodziną. Babcią, którą sie opiekowałam, Manuelą czyli jej córką i Tomasem – wnukiem 😉

    #647549

    ewalub
    Participant

    Jak teraz z językiem? Dalej masz kontakt? Używasz go w miarę regularnie? Jak się nie posługuje językiem, to bardzo szybko się niestety zapomina.

    #647551

    linea
    Participant

    @ewalub Miałam z nimi kontakt jeszcze przez kilka lat po powrocie do Polski, ale potem się skończyło. Manuela jeszcze do mnie dzwoniła, nawet jakieś ciasta mi wysyłała do Polski na święta 🙂
    Język już tyle czasu nie używany, że prawie wszystko zapomniałam, szkoda bo to bardzo ładny język 🙂

    #647554

    ewalub
    Participant

    Siostra mojej teściowej uczy włoskiego i oprowadza włoskie wycieczki po Polsce, a Polaków po Włoszech 🙂
    Zakochała się w tym kraju i języku 🙂

    Pewnie szybko byś sobie przypomniała, gdyby była taka potrzeba.

    #647556

    linea
    Participant

    Pewnie tak, ale na pewno musiałabym troszkę poćwiczyć. Ja tez pokochałam ten kraj, język i ludzi którzy są mili, życzliwi i zawsze uśmiechnięci. Tak właśnie wspominam swój pobyt.

    #647635

    ewalub
    Participant

    Wróciłaś kiedyś do Włoch na wakacje? Nigdy nie zastanawiałaś się nad zostaniem tam na stałe?

    #647638

    linea
    Participant

    @ewalub Jak tam byłam to bardzo mi się podobało i owszem myślałam sobie, że mogłabym tam żyć. Mogłam poszukać sobie męża Włocha i zostać hehe. Ale wróciłam 🙂 Na wakacje nigdy tam nie jeździłam, ale myślę że jeszcze wszystko przede mną.

    #647676

    ewalub
    Participant

    My w tym roku na kilka dni pojechaliśmy nad morze, na to samo pole namiotowe, na którym byliśmy jeszcze przed ślubem. Fajnie było wrócić tam z Małą 🙂

    #647691

    linea
    Participant

    @ewalub Na pewno powrót w miejsce, w którym kiedyś się było i ma się pozytywne wspomnienia jest miłym wydarzeniem. Chciałabym odwiedzić ten kraj i myślę, że kiedyś się na pewno uda 🙂
    Czyli można powiedzieć że macie swoje miejsca do których możecie zawsze wracać 🙂

    #647693

    ewalub
    Participant

    Mamy takie miejsca. W tamtym roku zabieraliśmy Małą na wycieczki, na które jeździliśmy gdy ona nawet jeszcze nam się nie śniła 🙂 Wycieczki jednodniowe, dookoła miasta, np. Niepołomice. Robiliśmy sobie zdjęcia w tych samych miejscach i pozach co 9 lat wcześniej, tyle tylko, że teraz mały skrzat siedział obok nas :-). Cudownie było 🙂

    #647696

    linea
    Participant

    Super 🙂 później można porównywać zdjęcia nowe i te sprzed lat. Można wspominać, pośmiać się. Dla dziecka to też na pewno wielka frajda. A za jakiś czas znowu powtórka i kolejne sesje zdjęciowe 🙂 @ewalub Może Wasza córcia kiedyś będzie zabierała w te same miejsca swoją rodzinę 🙂

    #647697

    ewalub
    Participant

    Byłoby super! 🙂

    #671015

    ewalub
    Participant

    @joanna007 jak książka? Przeczytałaś?

    Attachments:
    #671032

    Joanna007
    Participant
21 wpisów - od 241 do 261 (z 261)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.