Fala upałów – uważaj na odwodnienie!

Właśnie mamy pierwszą prawdziwą falę upałów w tym sezonie! To niebezpieczny dla zdrowia okres szczególnie dla dzieci. W tym czasie wszyscy musimy pamiętać o uzupełnianiu płynów, by zapobiec odwodnieniu organizmu. Może je powodować również biegunka i wymioty, o które w wakacje bardzo łatwo. Jak sprawić by nie groziło nam odwodnienie? Czasami woda i sok niestety nie wystarczą.

dzieci dziecko wakacje (1)

Równowaga to podstawa

Nazwa odwodnienie sugeruje, że w organizmie zaczyna brakować wody. To jednak tylko część prawdy. W jego wyniku dochodzi do obniżenia poziomu glukozy i ważnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu elektrolitów. Biorą one czynny udział w rozprowadzaniu i wchłanianiu wody, a także odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu równowagi procesów życiowych.

Zbyt duży i gwałtowny spadek poziomu wody i elektrolitów prowadzi do osłabienia organizmu, a w końcu do jego wycieńczenia. Objawy takiego stanu łatwo dostrzec u malucha. Dziecko jest wyczerpane, zmniejsza się jego poziom koncentracji, pogarsza nastrój i pojawiają się bóle głowy. Można zaobserwować też wydłużony nawrót kapilarny: po uciśnięciu paznokcia palca u ręki i zwolnieniu uścisku, powrót kolorów powinien nastąpić w czasie krótszym niż dwie sekundy. Jeśli trwa to dłużej – możemy uznać, że wystąpiły zaburzenia krążenia obwodowego.

Większość z tych objawów występuje także w przypadku odwodnienia u osób dorosłych. Jednak stan ten najbardziej zagraża najmłodszym, ponieważ może u nich wystąpić bardzo szybko, ze względu na przyśpieszony metabolizm, mniejszą rezerwę płynów i większą proporcję powierzchni ciała do jego objętości.

dzieci dziecko wakacje (2)

Cola, rosół i sok odpada

Nawadniając dziecko nie należy podawać mu soków owocowych, napojów gazowanych i rosołu. Płyny te mają wysoką osmolarność, czyli dużą ilość zawartych w nich stałych składników. Przez to zamiast do ustroju przenikają z krwioobiegu do światła jelita i są usuwane z organizmu.

Najlepszym sposobem nawodnienia jest podanie maluchowi DPN, czyli doustnych płynów nawadniających. Oprócz wody zawierają one glukozę i elektrolity, dzięki czemu zapobiegają odwodnieniu i zaburzeniu gospodarki elektrolitowej. Są bezpieczne dla niemowląt oraz kobiet w ciąży.

Doustne płyny nawadniające można kupić w aptece, jak np. ORSALIT® Ważne, aby płyny uzupełniać regularnie i w małych ilościach – najlepiej za pomocą łyżeczki. Napoje podawane dziecku nie mogą mieć zbyt niskiej temperatury (organizm będzie bronił się przed chłodem użytkując zasoby energii) ani zbyt wysokiej (dostarczają dodatkowej energii cieplnej). Najbardziej optymalna będzie temperatura pokojowa.

DPN są zalecane zarówno przez ESPGHAN (Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci) jak i WHO/UNICEF do uzupełniania płynów i składników mineralnych. Dzięki mechanizmom wspólnego wchłaniania wody, sodu oraz glukozy wspierają one gospodarkę elektrolitową wszystkich maluchów.

Dieta też jest ważna

Podczas odwodnienia oprócz podania odpowiedniej ilości płynów nie należy zapominać o zdrowej diecie. Najlepiej wprowadzić do menu dziecka produkty, które zawierają dużo wody, czyli owoce i warzywa. W jadłospisie nie powinno zabraknąć także węglowodanów złożonych: ziemniaków, ryżu, pieczywa, płatków zbożowych, chudego mięsa i jogurtów.

Odwodnienie u dzieci przebiega bardzo szybko. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do omdlenia, śpiączki, a nawet śmierci. Dlatego, jeśli objawy nie ustępują, ale ulegają nasileniu należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza.


Serwis internetowy Zdrowe Maluchy powstał na potrzeby rodziców, którzy szukają informacji o tym, jak we właściwy sposób zadbać o swoją pociechę. Od dwóch lat stanowi pierwsze źródło wiedzy o zdrowiu i rozwoju dziecka.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (91 głosów, średnia: 4,76 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. monicitia  25 czerwca 2016 12:33

    Niby takie oczywiste…ale warto sobie przypomnieć.

    Odpowiedz
  2. martucha180  28 czerwca 2016 10:43

    Pierwsze słyszę o DPN – doustnych płynach nawadniających. Jestem ciekawa, ile kosztują, bo raczej niemało. A ze rosołu nie wolno jeść i pić coca coli, to wiedziałam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany