Egzotyczne kraje – egzotyczne obyczaje: czyli jak uniknąć popełnienia faux pas na wakacjach

Dlaczego na Dominikanie lepiej nie wypowiadać polskich słów „nie ma”? Która część ciała w Tajlandii jest najważniejsza i nie wolno jej dotykać? Kogo może interesować z kim dzielimy hotelowy pokój? Warto poznać niektóre zwyczaje odległego kraju, do którego się wybieramy, aby uniknąć zaskoczenia, nieprzyjemnych sytuacji lub popełnienia faux pas.

Rosną statystyki dotyczące wyjazdów Polaków do krajów egzotycznych. W tym roku, wg analiz Travelplanet.pl, aż 26 proc. rezerwujących wyjazdy na Święta i Nowy Rok – wybrało egzotyczną podróż. Kraje te, nie tylko zaskoczą swoją egzotyczną kulturą, florą czy fauną. Na pewno zadziwią panującymi tam zwyczajami.

Chiny – śmiechu warte

Armia terakotowa cc0

fot. pixabay.com Armia terakotowa

 

Jeśli chcemy przywitać się z kimś poprzez podanie ręki, powinniśmy zaczekać na inicjatywę ze strony Chińczyka. Niejednokrotnie tamtejsze przywitanie to tylko skinienie głowy. Często się śmiejesz? W naszym kręgu kulturowym robimy to, aby pokazać radość. W Chinach jest wręcz odwrotnie. Uśmiech jest reakcją na stres. Nikogo, kto zna chińskie zwyczaje, nie zdziwi tamtejszy kelner uśmiechający się szeroko w momencie, gdy szef publicznie robi mu awanturę. Warto też wiedzieć, że należy unikać w rozmowach tematów politycznych i dotyczących zasad funkcjonowania państwa.

 

Tajlandia – spokojna głowa

tajlandia cc0

fot. pixabay.com

 

Zdarza Ci się zdenerwować? U Tajów jest to niedopuszczalne – są zawsze uśmiechnięci. Nie uznają gniewu i krzyku jako sposobu załatwiania sporów. W sytuacjach konfliktowych bardziej przydaje się tam opanowanie i uśmiech. Podnoszenie głosu uważane jest za oznakę słabości. Dotykanie, a zwłaszcza klepanie kogoś po głowie (nawet głaskanie dzieci) jest tam nie do przyjęcia. Głowa jest dla Tajów najważniejszą częścią ciała i dotykanie jej przez inną osobę to duży nietakt. Najmniej ważne są stopy, których nie można ustawiać w kierunku Buddy. Jeśli zamierzamy odwiedzić tamtejszą świątynię – przed wejściem trzeba zazwyczaj zdjąć buty. Pamiętajmy też o odpowiednim ubiorze: zakryte ramiona i nogi za kolana. Z Tajlandii nie wolno wywozić statuetek i wizerunków Buddy. Jeśli chcemy to zrobić, musimy postarać się o zezwolenie Ministerstwa Sztuki.

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie – arabska moralność

emiraty

fot. pixabay.com

Obowiązują tam surowe zasady moralne. W miejscach publicznych nie wolno się całować. Możemy się spotkać też z dużymi problemami przy meldowaniu w hotelu, jeśli mamy zamiar dzielić pokój z osobą, z którą nie jesteśmy w sformalizowanym związku. Przy robieniu zdjęć miejscowym zawsze powinniśmy pytać, czy nie mają oni nic przeciwko temu. Zakazane jest również fotografowanie budynków rządowych. Uważajmy też, jeśli lubimy tańczyć – w Emiratach Arabskich ta rozrywka dozwolona jest jedynie w wyznaczonych miejscach, a podrygiwanie na ulicy w takt melodii może zostać odebrane jako prowokacja.

 

Dominikana – syknięcie macho

dominikana cc0

fot. pixabay.com

Mieszkańcy Dominikany są bardzo mili i zawsze służą pomocą turystom. Jeśli kobieta usłyszy „syknięcie”, będzie to oznaczało wyraz podziwu dla jej urody. Ważne jest, aby nie używać przy Dominikańczyku zwrotu „nie ma”, bo słowo to w tamtejszym języku oznacza wulgarne określenie męskiego członka. Warto też mieć na uwadze, że to kraj macho – nie dziwmy się więc, że np. w restauracji mężczyźni mogą zostać obsłużeni w pierwszej kolejności.

 

Meksyk – pełen liberalizm

meksyk cc0

fot. pixabay.com

 

Nie irytujmy się, kiedy będziemy w tym kraju klepani po plecach podczas rozmowy – to oznaka przyjaźni. Meksykanie są narodem bardzo towarzyskim. Potrafią prowadzić bardzo długie dyskusje nawet z nieznajomymi. Choć to kraj z katolickimi korzeniami, nikogo nie dziwi, że w niedużym mieście, obok siebie na ulicy będzie stała prostytutka, policyjny radiowóz i diler narkotykowy. W Meksyku nie zamawia się taksówek. Najlepszym sposobem jest czekanie na ulicy, aż kierowca taxi sam nas zaczepi.

 

Kuba – seksualny reżim

kuba cc0

fot. pixabay.com

Wyjeżdżając na Kubę warto pamiętać o sytuacji politycznej tego kraju. Agentem rządowym może okazać się każdy nasz rozmówca. Kubańczycy są bezpruderyjni i otwarcie mówią o seksie i swoich upodobaniach z nim związanych. Seks jest dla Kubańczyków niejako skarbem narodowym, na który stać każdego. To sposób na relaks, przygodę i rozrywkę, o którym się rozmawia, śpiewa i tańczy naśladując ruchy. Oprócz cygar, kawy i rumu, seks jest jednym z najważniejszych aspektów codziennego życia na Kubie.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (158 głosów, średnia: 4,66 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Żanett  7 grudnia 2015 08:24

    Co kraj, to obyczaj 🙂

    Odpowiedz
  2. Kmakolagwa  7 grudnia 2015 10:31

    Piękne zdjęcia zachęcają do podróży 🙂

    Odpowiedz
  3. ava  7 grudnia 2015 11:42

    Świetnie napisane, przyjemnie się czyta 🙂

    Odpowiedz
  4. martucha180  7 grudnia 2015 12:04

    Przed każdą podróżą trzeba się mentalnie przygotować.

    Odpowiedz
  5. lilkawodna  7 grudnia 2015 14:54

    Warto wiedzieć takie rzeczy.

    Odpowiedz
  6. Aneta  7 grudnia 2015 16:33

    Dobrze wiedzieć! Warto się zapoznać z takimi obyczajami przed wyjazdem do danego kraju 🙂

    Odpowiedz
  7. macierzanka  7 grudnia 2015 16:54

    Dobrze znać egzotyczne obyczaje.

    Odpowiedz
  8. bbo  7 grudnia 2015 19:57

    Pomimo wszystko kusi mnie Dominikana 🙂

    Odpowiedz
  9. sylwiawes  7 grudnia 2015 20:32

    Cudne miejsca 🙂

    Odpowiedz
  10. Patriszia  13 grudnia 2015 21:25

    Wybierając się do innych krajów trzeba koniecznie zapoznać się z takimi zwyczajami.

    Odpowiedz
  11. efffciaa  17 marca 2016 12:49

    W każdym kraju są zupełnie inne zwyczaje a co jest najgorsze w niektórych za niewinne zachowanie czy słowa można trafić do więzienia , co w cywilizowanej Europie jest nie do pomyślenia .

    Odpowiedz
  12. kasia87g  7 czerwca 2016 08:57

    Bardzo ciekawy i przydatny artykuł 🙂 Zawsze planując podroż do bardziej odległego kraju warto poznać zasady i obyczaje jakie tam panują, żeby potem nie wyszło niezręcznie

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany